Podobne posty
Komentarze
4Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gdzie tu wiocha? Można i trzeba poświęcić mienie, żeby ratować ludzkie życie. Ale zniszczyć jedną własność, żeby ratować inną? Właścicielowi "Łososia" paliła się knajpa, być może z powodu jego winy lub zaniedbania. Właściciel "Żurawia" o swoje mienie dbał, pożaru nie miał, a m...
Gdzie tu wiocha? Można i trzeba poświęcić mienie, żeby ratować ludzkie życie. Ale zniszczyć jedną własność, żeby ratować inną? Właścicielowi "Łososia" paliła się knajpa, być może z powodu jego winy lub zaniedbania. Właściciel "Żurawia" o swoje mienie dbał, pożaru nie miał, a mimo wszystko pomagał strażakom w ratowaniu konkurencji. Nie tylko udostępnił zbiornik wodny, ale jeszcze dał strażakom schronienie i posiłek. Kto mu pokryje koszty zniszczonej działki? Nasadzeń? Ryb? Pomijam już, że staw był dodatkową atrakcją dla gości, brak stawu = mniej klientów.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zgodnie z przepisami, podczas akcji gaśniczej straż pożarna ma prawo korzystać z wszelkich zbiorników wodnych. Właściciele "Żurawia" pomagali konkurencji po to by ich sąsiadujący lokal nie spłonął. Fakt, dali ciepły posiłek, tyle, że na deser zażądali 380 tys. zł. Są chciwymi zarobkowiczam...
Zgodnie z przepisami, podczas akcji gaśniczej straż pożarna ma prawo korzystać z wszelkich zbiorników wodnych. Właściciele "Żurawia" pomagali konkurencji po to by ich sąsiadujący lokal nie spłonął. Fakt, dali ciepły posiłek, tyle, że na deser zażądali 380 tys. zł. Są chciwymi zarobkowiczami, którym przy okazji spaliła się konkurencja. Ten staw nawet pewnie nie był wart 1/3 sumy której żądają. Skąd wiesz, kto jak dbał o swój lokal? A może, to właśnie Właściciele "Żurawia" stoją za pożarem...
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane