Podobne posty
Komentarze
10Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to teraz wyobrazic sobie gdzie te miliardy na te pomocy c idą... bo te panie co rozdają to te żarcie to pewnie za freestyle robią...
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
dlaczego te brudne kakaowce dostają cokolwiek za darmo? Do roboty rączek nie ma, ale pierwsi je wyciągają, żeby coś dostać za nic...
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dlaczego dostaje patologia dostaję 500+ dostają kasę za darmo do roboty z niech się biorą
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Miałem okazję poznać kogoś kto był w jednej z największych organizacji charytatywnych na świecie wolontariuszka i dowiedziałem się że ogromną cześć pieniędzy idzie na propagandowe walkę z konkurencyjna organizacja. Do tego wiele organizacji opłaca swój zarząd lepiej niż komercyjne firmy prezesów
Miałem okazję poznać kogoś kto był w jednej z największych organizacji charytatywnych na świecie wolontariuszka i dowiedziałem się że ogromną cześć pieniędzy idzie na propagandowe walkę z konkurencyjna organizacja. Do tego wiele organizacji opłaca swój zarząd lepiej niż komercyjne firmy prezesów
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Japie.,.,ole, rece opadaja. Jak to widze, naprawde szlag mnie trafia.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Może to brutalne co napiszę, ale uważam że ludziom powinno się rozdawać prezerwatywy za darmo. Bezmyślność doprowadza do tego że dzieci które przyszły na świat cierpią za bezmyślność rodziców.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
i dobrze im tak
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
1/2 W czasach, gdy byłam jeszcze nieasertywna, a przede wszystkim niezorientowana w tej machinie, na ulicy zaczepił mnie wolontariusz jednej z największych na świecie organizacji. Miałam przy sobie tylko kartę, więc poszedł ze mną do banku (spory kawałek), odczekał swoje w kolejce, a gdy się okazało...
1/2 W czasach, gdy byłam jeszcze nieasertywna, a przede wszystkim niezorientowana w tej machinie, na ulicy zaczepił mnie wolontariusz jednej z największych na świecie organizacji. Miałam przy sobie tylko kartę, więc poszedł ze mną do banku (spory kawałek), odczekał swoje w kolejce, a gdy się okazało, że wszystko na nic, gdyż system się zawiesił, dał mi do siebie namiar na sms i potem wciągnął do systemu. Przez kilka lat pocztą przychodziły papieruchy do wypełnienia celem dokonania kolejnych wpłat. Gdy w końcu nabyłam wiedzy w temacie, listownie zrezygnowałam z ich "usług".
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
2/2 Ale jeszcze przez ponad rok przysyłali jak gdyby nic. Mnóstwo zmarnowanego papieru, znaczków, pracy posłańców itd. Teraz stawiam na pomoc bezpośrednią, zorganizowane żebranie już mnie nie wzrusza.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane