Podobne posty
Komentarze
20Jak nie jesteś KATOLEM to co Ciebie to interesuje??? ZOSTANIESZ POCHOWANY, SPALONY ALBO ZGNIJESZ BEZ KSIĘDZA. Ja jak chcę to płacę!!!! ku..wa jego mać
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ku..wa jego mać ale kasa płynie ku..wa jego mać z moich podatków ku..wa jego mać .
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
roman-z moich podatków POpaprana partia opłaca trolli na wstawianie goowien w internecie podobnych do tego powyżej.Ja też się na to nie godzę ku..wa jego mać.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Po pierwsze kto ci każe chować zmarłego wg obrządku katolickiego i płacić katabasowi 1000zł? Po drugie strażacy zarabiają więcej więc nie pierd@l głupot.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Każdego roku partie opozycji otrzymują finanse z budżetu państwa (gdzieś około 15 mil.zł)Nie chcę aby było tak,że z pieniędzy podatnika opłacani są lewaccy trolle wstawiający memy ośmieszające Rząd polski.Z łaski swojej autorze przestań wrzucać absurdy bo nie mam zamiaru na ciebie płacić.
Każdego roku partie opozycji otrzymują finanse z budżetu państwa (gdzieś około 15 mil.zł)Nie chcę aby było tak,że z pieniędzy podatnika opłacani są lewaccy trolle wstawiający memy ośmieszające Rząd polski.Z łaski swojej autorze przestań wrzucać absurdy bo nie mam zamiaru na ciebie płacić.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
logika twojej wypowiedzi poraża - członkowie partii opozycyjnych zamiast siedzieć w sejmie to wstawiają memy tak? a czeskipindol jest członkiem której? platfus czy nowoczesny? a dlaczego "Rząd polski" nie obetnie tych subwencji skoro służą jego podminowaniu? zmień gościu nicka na sinomózgi...
logika twojej wypowiedzi poraża - członkowie partii opozycyjnych zamiast siedzieć w sejmie to wstawiają memy tak? a czeskipindol jest członkiem której? platfus czy nowoczesny? a dlaczego "Rząd polski" nie obetnie tych subwencji skoro służą jego podminowaniu? zmień gościu nicka na sinomózgi lepiej będzie pasować
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@DkNG-człowieku czytaj ze zrozumieniem nie członkowie partii wstawiają memy,tylko wynajęci przez nich płatni trolie.Kto oświadczył przed kamerami?"musimy odzyskać poparcie naszej w internecie.Musimy na początek zatrudnić stu trolli za to odpowiedzialnych.Mam do ciebie jedno pytanie:ty na prawd...
@DkNG-człowieku czytaj ze zrozumieniem nie członkowie partii wstawiają memy,tylko wynajęci przez nich płatni trolie.Kto oświadczył przed kamerami?"musimy odzyskać poparcie naszej w internecie.Musimy na początek zatrudnić stu trolli za to odpowiedzialnych.Mam do ciebie jedno pytanie:ty na prawdę taki głupi jesteś,czy tylko udajesz że nie rozumiesz o czym piszę.PS.Ty zmień swojego nicka na Bezmózgi DE**LU.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Strażak zarabia więcej niż 1940,a że klerowi się z mord wylewa to fakt.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a tak zapytam się z ciekawości po chooj wam ksiądz na pogrzebie? Nie ma księdza nie trzeba płacić to takie proste.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Na wszelki wypadek,gdyby się jednak okazało że niebo i piekło istnieje.Nawet w najbardziej zatwardziałym ateiście jest odrobina lęku i niepewności.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jak kto w trwodze wychowany...
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Popieram. Jak ktoś jest wychowany bez trwogi i, dajmy na to, umrze mu dziecko, to splunie, zaklnie, wzruszy ramionami i idzie obejrzeć mecz, a nie rozkleja się jak stara baba w kruchcie!
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a co to ma z lękiem wspólnego? po fakcie to już i po lęku, bać się można przedtem. trwoga i modły takie pomocne, jak umarłemu kadzidło. nomen omen.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
miśka jak zwykle myli stan sprzed faktu i po fakcie. na żal, tęsknotę, osamotnienie, inne emocje występujące po śmierci bliskich ma jedno określenie: trwoga. przed czym? coś jeszcze gorszego może się stać?
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gruzek, śmierć kogoś bliskiego bardzo często skutkuje doświadczeniem polegającym na poczuciu bezsilności i konfrontacji z siłą, która przeraża i jest niezrozumiała. To jest właśnie ta trwoga. Mam nadzieję, że ze specjalności jesteś co najwyżej bariatrą, bo jeśli masz kontakt z prawdziwymi dramatami,...
Gruzek, śmierć kogoś bliskiego bardzo często skutkuje doświadczeniem polegającym na poczuciu bezsilności i konfrontacji z siłą, która przeraża i jest niezrozumiała. To jest właśnie ta trwoga. Mam nadzieję, że ze specjalności jesteś co najwyżej bariatrą, bo jeśli masz kontakt z prawdziwymi dramatami, to współczuję szczerze twoim pacjentom.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jeżeli ktoś jest tak wychowany, żeby widzieć w tym niezrozumiałą i przerażającą siłę, to może i odczuwa trwogę. QED. jak nie dostrzega w tym nic takiego to trwoga akurat odpada. możesz jednak wyjaśnić przed czym? przecież ta siłą ponoć jest miłością... nie muszę podzielać lęków i obaw innych by je r...
jeżeli ktoś jest tak wychowany, żeby widzieć w tym niezrozumiałą i przerażającą siłę, to może i odczuwa trwogę. QED. jak nie dostrzega w tym nic takiego to trwoga akurat odpada. możesz jednak wyjaśnić przed czym? przecież ta siłą ponoć jest miłością... nie muszę podzielać lęków i obaw innych by je rozumieć i im współczuć, jeśli ty masz inaczej, to współczuj sama sobie.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wydaje mi się, że bez względu na wychowanie, śmierć jest siłą, która stawia człowieka wobec pytań, na które nie ma odpowiedzi. I ten brak odpowiedzi budzi trwogę - ale są zapewne tacy, którzy pytań nie stawiają albo w żałosnym zadufaniu wydaje im się, że wszystko wiedzą. I w takich przypadkach być m...
Wydaje mi się, że bez względu na wychowanie, śmierć jest siłą, która stawia człowieka wobec pytań, na które nie ma odpowiedzi. I ten brak odpowiedzi budzi trwogę - ale są zapewne tacy, którzy pytań nie stawiają albo w żałosnym zadufaniu wydaje im się, że wszystko wiedzą. I w takich przypadkach być może faktycznie nie ma problemu.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
złą uciechę mam z twojego wartościowania specjalności... ale jak używasz mądrości do rozpoznania rozsądku, to czego miałbym się spodziewać? domagasz się ode mnie zmiany poglądów na mętnych podstawach, a sama nie zamierzasz zmieniać swoich na podstawie faktów fizjologicznych, nie odróżniasz etyki od...
złą uciechę mam z twojego wartościowania specjalności... ale jak używasz mądrości do rozpoznania rozsądku, to czego miałbym się spodziewać? domagasz się ode mnie zmiany poglądów na mętnych podstawach, a sama nie zamierzasz zmieniać swoich na podstawie faktów fizjologicznych, nie odróżniasz etyki od moralności, dodatkowo uważając, że obydwie wynalazła religia, i to dość konkretna, obok logiki nawet nie przechodziłaś, uważasz, że przekonanie to to samo co wpojenie... troll, nic więcej.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to, że można jakieś pytanie w jakimś języku sformułować, nie oznacza od razu, że pytanie ma w ogóle sens. po co więc sobie lęków dokładać? no, chyba, że ktoś lubi, różni są na tym świecie... jeśli uważasz, że bariatria nie staje wobec dramatów, to wyraźnie nie masz bladozielonego pojęcia, tylko tak...
to, że można jakieś pytanie w jakimś języku sformułować, nie oznacza od razu, że pytanie ma w ogóle sens. po co więc sobie lęków dokładać? no, chyba, że ktoś lubi, różni są na tym świecie... jeśli uważasz, że bariatria nie staje wobec dramatów, to wyraźnie nie masz bladozielonego pojęcia, tylko tak sobie bzdurzysz, jak to troll.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"nie muszę podzielać lęków i obaw innych by je rozumieć i im współczuć" oraz "to, że można jakieś pytanie w jakimś języku sformułować, nie oznacza od razu, że pytanie ma w ogóle sens. po co więc sobie lęków dokładać? no, chyba, że ktoś lubi, różni są na tym świecie". Ty masz gruz...
"nie muszę podzielać lęków i obaw innych by je rozumieć i im współczuć" oraz "to, że można jakieś pytanie w jakimś języku sformułować, nie oznacza od razu, że pytanie ma w ogóle sens. po co więc sobie lęków dokładać? no, chyba, że ktoś lubi, różni są na tym świecie". Ty masz gruzek często tak, że jak wypowiadasz się kilka razy, to przestajesz ogarniać materiał i zaczynasz sobie przeczyć. Bardzo ro zabawne.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
biedna miśka, znów się z logiką minęła... rozumiem że się boją, uważam że głupio, ale współczuję im tego strachu, wcale go nie podzielając. czego nie rozumiesz? "często skutkuje doświadczeniem polegającym na poczuciu bezsilności i konfrontacji z siłą, która przeraża i jest niezrozumiała...są za...
biedna miśka, znów się z logiką minęła... rozumiem że się boją, uważam że głupio, ale współczuję im tego strachu, wcale go nie podzielając. czego nie rozumiesz? "często skutkuje doświadczeniem polegającym na poczuciu bezsilności i konfrontacji z siłą, która przeraża i jest niezrozumiała...są zapewne tacy, którzy pytań nie stawiają." czyli "jak kto w trwodze wychowany...". z czym się więc nie zgadzasz? no i bardzo proszę, sformułuj mi jedno takie napawające lękiem pytanie...
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gruzek, po raz kolejny wchodzisz z gracją słonia w obszar, który ludzkość przemyśliwuje od tysiącleci i z niezachwianą radością kr***na snujesz swoje żałosne sylogizmy. Rozumieć czyjeś emocje to na pewno nie jest to samo, co uważać je za głupie. Myślę natomiast, że u osoby dorosłej brak lęku wobec s...
Gruzek, po raz kolejny wchodzisz z gracją słonia w obszar, który ludzkość przemyśliwuje od tysiącleci i z niezachwianą radością kr***na snujesz swoje żałosne sylogizmy. Rozumieć czyjeś emocje to na pewno nie jest to samo, co uważać je za głupie. Myślę natomiast, że u osoby dorosłej brak lęku wobec spraw ostatecznych to nie jest kwestia wychowania, tylko po prostu jakiś wrodzony deficyt umysłowy - co jakiś czas się pewnie pojawia, ale jak na razie ewolucyjnie nie zwyciężył.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
aha. czyli jak kto nie umie pływać i się wody boi, to sam pływać umiejąc tego lęku nie zrozumiem, bo przecież każdy może nauczyć się pływać przy odrobinie chęci i wysiłku. fakt przemyśliwania, bezowocnego, skoro od tysiącleci, raczej świadczy przeciw sensownosci pytania,albo przeciw tradycyjnie udzi...
aha. czyli jak kto nie umie pływać i się wody boi, to sam pływać umiejąc tego lęku nie zrozumiem, bo przecież każdy może nauczyć się pływać przy odrobinie chęci i wysiłku. fakt przemyśliwania, bezowocnego, skoro od tysiącleci, raczej świadczy przeciw sensownosci pytania,albo przeciw tradycyjnie udzielanym odpowiedziom.ja myslę, że odpowiadanie na sprawy ostateczne z lękiem to jakiś deficyt. jeśli odpowiedź brzmi: umrę i mnie nie będzie, to co w tym strasznego? bać się można procesu. jak zwykle-stan przed i po to nie dla ciebie. sama się w sylogizmy zapedzasz w kolejnych postach, radośnie:)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ksiadz to dostaje pieniądze od ludzi za konkretna usluge i tylko tyle na ile sie zgodzi , lepiej sie przypatrzcie innym pasożytom, na przykład tym wszystkim poslom na wiejskiej, ile tamci zarabiaja ile maja znizek ulg i przywilejow ile kradna i ile maja za uszami. To sa prawdziwe pasożyty a nie
Ksiadz to dostaje pieniądze od ludzi za konkretna usluge i tylko tyle na ile sie zgodzi , lepiej sie przypatrzcie innym pasożytom, na przykład tym wszystkim poslom na wiejskiej, ile tamci zarabiaja ile maja znizek ulg i przywilejow ile kradna i ile maja za uszami. To sa prawdziwe pasożyty a nie
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W Polsce jest około 22 tysięcy księży. Posłów jest 460. A co do pasożytów, to też jestem zdania że należy je tępić... wszystkich równo!
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Te 1000 zł nie idzie do jego prywatnej kieszeni. Duchowni, którzy osiągają przychody z działalności duszpasterskiej, są płatnikami podatku zryczałtowanego. Obowiązuje ich podatek dochodowy w formie ryczałtu od przychodów z ofiar otrzymywanych w związku z pełnionymi funkcjami o charakterze duszpaster...
Te 1000 zł nie idzie do jego prywatnej kieszeni. Duchowni, którzy osiągają przychody z działalności duszpasterskiej, są płatnikami podatku zryczałtowanego. Obowiązuje ich podatek dochodowy w formie ryczałtu od przychodów z ofiar otrzymywanych w związku z pełnionymi funkcjami o charakterze duszpasterskim. Księża płacą podatek od liczby mieszkańców parafii, a nie od faktycznej liczby wiernych. W ten sposób system podatkowy podkreśla misyjność Kościoła i odpowiedzialność duszpasterską za wszystkich ludzi. O tym ile Kościół pomaga potrzebującym w tym kraju pozostawię na kiedy indziej.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
dlaczego wyciąłeś cyferki? bo " Statystyczny proboszcz płaci obecnie 344 zł, a wikary 259 zł kwartalnie" albo to że średni podatek pit podatnika w 2013 to 2184 zł a średni roczny podatek zryczałtowany klechy to 236 zł. Wychodzi na to że jeden pogrzeb i klecha ma na 4 lata podatków a każdy...
dlaczego wyciąłeś cyferki? bo " Statystyczny proboszcz płaci obecnie 344 zł, a wikary 259 zł kwartalnie" albo to że średni podatek pit podatnika w 2013 to 2184 zł a średni roczny podatek zryczałtowany klechy to 236 zł. Wychodzi na to że jeden pogrzeb i klecha ma na 4 lata podatków a każdy następny pogrzeb to kasiora na czysto dla darmozjada. Tak to wygląda.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie zaprzeczam. Mem twierdzi,że nic nie płacą,czyli kolejny do kosza.Poza tym nie masz racji:"Prawo kanoniczne pozwala kapłanom pobierać tzw.prawo stuły-datki od sprawowanych sakramentów.Duchowni utrzymują się również z ofiar składanych w intencjach mszalnych.Natomiast taca w całości idzie na u...
Nie zaprzeczam. Mem twierdzi,że nic nie płacą,czyli kolejny do kosza.Poza tym nie masz racji:"Prawo kanoniczne pozwala kapłanom pobierać tzw.prawo stuły-datki od sprawowanych sakramentów.Duchowni utrzymują się również z ofiar składanych w intencjach mszalnych.Natomiast taca w całości idzie na utrzymanie kościoła, budynków parafialnych,na opłacenie podatków,ubezpieczenie oraz wynagrodzenie pracowników.Średnio raz w miesiącu przekazywana jest również na cele ogólnodiecezjalne lub ogólnokościelne.Z tych pieniędzy utrzymywane są np.dzieła charytatywne,urzędnicy w kurii,seminarium czy sąd diec
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Finansowanie Kościoła w Polsce opiera się w około 80 proc. na dobrowolnych ofiarach wiernych. Roczne przychody parafii są bardzo zróżnicowane i wynoszą od 30 tys. zł do 300-400 tys. zł - wynika z raportu KAI zaprezentowanego w Warszawie" - Twój tak myślenia daje do zrozumienia,że trzepią...
"Finansowanie Kościoła w Polsce opiera się w około 80 proc. na dobrowolnych ofiarach wiernych. Roczne przychody parafii są bardzo zróżnicowane i wynoszą od 30 tys. zł do 300-400 tys. zł - wynika z raportu KAI zaprezentowanego w Warszawie" - Twój tak myślenia daje do zrozumienia,że trzepią kasę na pogrzebach itp. Sam widzisz,że jest zupełnie odwrotnie.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Żeby było tak jak było - hasło wyborcze totalnych przygłupów oPOzycji.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
mój tata ma trzy i puł tys euro na miesiąc do renki w holandji i mówi, że w tych czasach tylko kr***n, albo nieudacznik życiowy zarabia ponirzej 6 tysi zeta, nawet uchodźca z Syrii po miesiącu dostaje więcej w obcym kraju, niż polaczki we własnym państwie.. tylko biadolić na swój los potraficie, zam...
mój tata ma trzy i puł tys euro na miesiąc do renki w holandji i mówi, że w tych czasach tylko kr***n, albo nieudacznik życiowy zarabia ponirzej 6 tysi zeta, nawet uchodźca z Syrii po miesiącu dostaje więcej w obcym kraju, niż polaczki we własnym państwie.. tylko biadolić na swój los potraficie, zamiast wziąś się za robote...
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Porównanie z pływaniem jest w twoim stylu: id**tyczne. Uważasz lęk przed utopieniem osoby, która nie umie pływać, za bezsensowny? Ale podoba mi się wizja zadufanego emigranta, który bełkotliwym akcentem mówi do kogoś w dramatycznej sytuacji: rozumiem pani lęk, jest on bezsensowny. Jest w tym spora d...
Porównanie z pływaniem jest w twoim stylu: id**tyczne. Uważasz lęk przed utopieniem osoby, która nie umie pływać, za bezsensowny? Ale podoba mi się wizja zadufanego emigranta, który bełkotliwym akcentem mówi do kogoś w dramatycznej sytuacji: rozumiem pani lęk, jest on bezsensowny. Jest w tym spora dawka czarnego humoru :)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
snujesz jakieś wizje jak po bieluniu... współczucie nie pozwala mi tak powiedzieć osobie w stanie wzburzenia emocjonalnego. bezsensownie, bo może nauczyć się pływać, zamiast bać. to czego się boi, tak sensownie, osoba w żałobie po śmierci bliskiego? dopytuję bezskutecznie... jakież to pytania tak lę...
snujesz jakieś wizje jak po bieluniu... współczucie nie pozwala mi tak powiedzieć osobie w stanie wzburzenia emocjonalnego. bezsensownie, bo może nauczyć się pływać, zamiast bać. to czego się boi, tak sensownie, osoba w żałobie po śmierci bliskiego? dopytuję bezskutecznie... jakież to pytania tak lękiem napawają? pomijam fakt, że jeszcze osoby zalęknionej po śmierci bliskich nie spotkałem. zdruzgotane, zrozpaczone, nawet wściekłe, ale zatrwożonych jakoś nie...
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gruzek, zlituj się. Stary chłop, podobno wykształcony, a o timor mortis chcesz pytać na portalu wiocha pl? Czepiasz się jak zwykle, głupio i złośliwie. Lepiej przepracuj sobie swoją nieszczerość do pacjentów.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to dyplomacja i takt, tak obce tobie jak Syriusz. to zwykły instynkt utrzymujący przy życiu nawet krewetki. dobrze, że nie każesz mi padać na kolana przed Hernem Rogatym, co głód mógł niełaską dla łowców na hordę sprowadzić... sama się głupio czepiłaś, przyznając po chwili, że niektórzy mają takie p...
to dyplomacja i takt, tak obce tobie jak Syriusz. to zwykły instynkt utrzymujący przy życiu nawet krewetki. dobrze, że nie każesz mi padać na kolana przed Hernem Rogatym, co głód mógł niełaską dla łowców na hordę sprowadzić... sama się głupio czepiłaś, przyznając po chwili, że niektórzy mają takie pytania gdzieś.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
rozumiesz, mam nadzieję, że jak kto nie wierzy, to i umierania jedynie może się obawiać, natomiast nie losu pośmiertnego? toteż czyjaś śmierć lękiem nie napawa, są inne emocje. nie mam obowiązku, a w pracy także i prawa, przekonywać kogokolwiek do swojej wizji świata, toteż szanując czyjś ból nie mó...
rozumiesz, mam nadzieję, że jak kto nie wierzy, to i umierania jedynie może się obawiać, natomiast nie losu pośmiertnego? toteż czyjaś śmierć lękiem nie napawa, są inne emocje. nie mam obowiązku, a w pracy także i prawa, przekonywać kogokolwiek do swojej wizji świata, toteż szanując czyjś ból nie mówię nikomu jak ma go przeżywać. czyżbyś uważała, że właściwym jest wykorzystywanie takiego momentu do szerzenia swoich przekonań? to nie szczerość, tylko chamstwo. ogromnie jestem ciekaw, ilu umierających ludzi widziałaś, że tak się na ten temat wypowiadasz, z iloma rodzinami musiałaś rozmawiać...
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pomysł, że jeśli ktoś jest niewierzący, to los pośmiertny go nie przeraża, jest rozkoszny w swojej naiwności i świadczy, niestety, o twoim dramatycznym wprost ograniczeniu. Jak ci to już radziłam wielokrotnie: zanim się w jakiejś sprawie wypowiesz, poczytaj coś, bo na swoim rozumku naprawdę nie może...
Pomysł, że jeśli ktoś jest niewierzący, to los pośmiertny go nie przeraża, jest rozkoszny w swojej naiwności i świadczy, niestety, o twoim dramatycznym wprost ograniczeniu. Jak ci to już radziłam wielokrotnie: zanim się w jakiejś sprawie wypowiesz, poczytaj coś, bo na swoim rozumku naprawdę nie możesz polegać.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
chętnie poczytam, jak to niewierzący w życie po śmierci są nim przerażeni:) miśka, dawaj jeszcze, bo monty python dopiero o 19.00...
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Standardowa wersja ateistyczna jest taka, że ludzie wymyślili religię, bo daje im ona pocieszenie w obliczu śmierci. Ma to jakiś sens i przynajmniej tłumaczy, po co ludziom może być potrzebna religia.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale dla ciebie to banalne, ty proponujesz taką wersję: ludzie wymyślili religię, żeby dzięki temu bać się śmierci. Dopiero ateizm wyzwala z tego lęku :)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak z ciekawości: ilu umierających i ich rodziny udało ci się pocieszyć, mówiąc coś w rodzaju: niech się pani nie martwi. Jak syn umrze, to już go nie będzie, po prostu przestanie istnieć. A potem, za jakiś czas, pani też przestanie istnieć, więc naprawdę nie ma się czym przejmować.
Tak z ciekawości: ilu umierających i ich rodziny udało ci się pocieszyć, mówiąc coś w rodzaju: niech się pani nie martwi. Jak syn umrze, to już go nie będzie, po prostu przestanie istnieć. A potem, za jakiś czas, pani też przestanie istnieć, więc naprawdę nie ma się czym przejmować.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To się dopiero nadaje do Monty Pythona: skecz "Białoruski lekarz pociesza pacjentkę". I na koniec zagubiony gruzek ze śmiesznym akcentem próbuje prostować, że wcale nie jest z Białorusi :)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie jedz więcej tego ś**ństwa, albo bierz mniej, bo nie rozumiesz, co napisałem: że mi nawet nie wolno w ten sposób. jak mała miśka wyobraża sobie rozmowy z rodzinami zmarłych... stndardowa wersja jest taka, że wymyślili żeby się pocieszać, że jednak tak naprawdę nie umrą. efekt jest taki, że dalej...
nie jedz więcej tego ś**ństwa, albo bierz mniej, bo nie rozumiesz, co napisałem: że mi nawet nie wolno w ten sposób. jak mała miśka wyobraża sobie rozmowy z rodzinami zmarłych... stndardowa wersja jest taka, że wymyślili żeby się pocieszać, że jednak tak naprawdę nie umrą. efekt jest taki, że dalej się boją, co z nimi po smierci będzie, tylko jakby nawet bardziej. koniecznie podaj jakieś pozycje do poczytania, o lęku przed czymś, o czym się jest przekonanym, że nie istnieje. boisz się bazyliszków? podobają mi się twoje wizje, snuj je dalej, ku uciesze włąsnej, patatajaj na jednorożcu radośnie:
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czyli jednak ludzie wymyślili religię, żeby bardziej się bać? Gruzi, jesteś niezrównany :)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
cel był inny, ale efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania:) jak tam bazyliszki? masz wizje?
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie rozumiem tej analogii z bazyliszkami. Bazyliszków nie ma, więc się ich nie boję. Nieistnienie jest bardzo realne i mi grozi, więc się go boję. Zrozum, tłuku: ludzie boją się śmierci, czyli właśnie tego, że przestaną istnieć, że ich nie będzie. Boją się tego w odniesieniu do innych (że ich bliscy...
Nie rozumiem tej analogii z bazyliszkami. Bazyliszków nie ma, więc się ich nie boję. Nieistnienie jest bardzo realne i mi grozi, więc się go boję. Zrozum, tłuku: ludzie boją się śmierci, czyli właśnie tego, że przestaną istnieć, że ich nie będzie. Boją się tego w odniesieniu do innych (że ich bliscy przestaną istnieć) oraz w odniesieniu do siebie (że oni sami przestaną istnieć).
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A pomysł, że ludzie wymyślili religię i wskutek tego boją się się śmierci BARDZIEJ, a mimo to przez dziesiątki tysięcy lat tkwią w tym błędzie i dopiero ty ich z niego wyzwalasz - taki pomysł idealnie do ciebie pasuje.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
poważnie z ledwo przytomną miśką się nie da, a nie wiem, co to cię tak po zwojach klepie, żeby się do twojej fali dostroić... czego się boisz, a jednocześnie uważasz, że nie istnieje? błagam, jedna pozycja na ten temat, jeden przykład, prócz wyśnionego lęku niewierzących przed życiem pozagrobowym......
poważnie z ledwo przytomną miśką się nie da, a nie wiem, co to cię tak po zwojach klepie, żeby się do twojej fali dostroić... czego się boisz, a jednocześnie uważasz, że nie istnieje? błagam, jedna pozycja na ten temat, jeden przykład, prócz wyśnionego lęku niewierzących przed życiem pozagrobowym... lęk realny, przed zgonem pewni sprytni osobnicy zamienili w lęk pozgonny, podoba mi się twoja wizja ludzi żyjących w trwodze przed napaścią jednorożców lub inwazją wróżek...
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
życia po śmierci też nie ma. jeśli jest udowodnij. boisz się sytuacji, że cię nie będzie? a nie boisz się, ze cię nigdy przedtem nie było? tłukiem możesz sobie siebie tytułować, bo o źródłach tego lęku pisałem, a ty mylisz instynkt samozachowawczy z lękiem pozagrobowym, imputując jego istnienie niew...
życia po śmierci też nie ma. jeśli jest udowodnij. boisz się sytuacji, że cię nie będzie? a nie boisz się, ze cię nigdy przedtem nie było? tłukiem możesz sobie siebie tytułować, bo o źródłach tego lęku pisałem, a ty mylisz instynkt samozachowawczy z lękiem pozagrobowym, imputując jego istnienie niewierzącym. podobnie jak już myliłaś przekonanie z wiarą, jedynie dlatego, że język zawiera jedynie ograniczoną liczbę słów. atomy przypominam i wiarę wich istnienie vs wiarę w bóstwa. troll z ciebie, nic więcej. musi cię sporo kosztować wybiórcze rozumienie pisma, czy przywykłaś już?
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ty serio uważasz, że ateiści boją się niestnienia, czy tylko w stanie nieważkości umysłowej?
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co ja uważam, to jest bez znaczenia. Są natomiast badania, które wykazują, że najmniej boją się śmierci ludzie najbardziej religijni. Natomiast pomysł, że pewni sprytni osobnicy od dziesiątek tysięcy lat wmawiają ludzkości pewien lęk, i dopiero ty wyzwalasz ludzkość z tego błędu, uważam faktycznie z...
Co ja uważam, to jest bez znaczenia. Są natomiast badania, które wykazują, że najmniej boją się śmierci ludzie najbardziej religijni. Natomiast pomysł, że pewni sprytni osobnicy od dziesiątek tysięcy lat wmawiają ludzkości pewien lęk, i dopiero ty wyzwalasz ludzkość z tego błędu, uważam faktycznie za mało prawdopodobny.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
możesz podać odnośnik do tych badań? masz na myśli zamachowców samobójców? mowa była poza tym o lęku pozagrobowym, a nie przed samym faktem smierci. ja nie znam, ani nie słyszałem o ateiście, który by się bał nieistnienia... ponadto, tych najbardziej religijnych, co naprzawdę w to wierzą, jest garst...
możesz podać odnośnik do tych badań? masz na myśli zamachowców samobójców? mowa była poza tym o lęku pozagrobowym, a nie przed samym faktem smierci. ja nie znam, ani nie słyszałem o ateiście, który by się bał nieistnienia... ponadto, tych najbardziej religijnych, co naprzawdę w to wierzą, jest garstka, a nawet oni deklarując niewielki lęk wiele wysiłku na jego ukojenie poświęcają. właściwie chyba całe życie, skoro tacy wierzący. nie wiem, czy warto... co którego ateistę spytasz, czy jak przestał wierzyć to boi się bardziej czy mniej, to każdy mówi, że mniej.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
tak jak dla ciebie religie wynalazły etykę i moralność, tak samo ja jestem pierwszym zaistniałym ateistą. tymczasem najwięcej wysiłku wkładają wierzący w krzewienie swoich przekonań, nawet mają taki obowiązek. choćby i za nieswoje pieniądze. choćby i przymusem.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czyli jednak ludzkość dziesiątki tysięcy lat trwała w błędzie, bo paru "sprytnych osobników" namówiło wszystkich ludzi, żeby bali się bardziej. Ok, to mnie przekonuje, poddaję się!
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie, bo uległa myśleniu życzeniowemu. a paru osobników zwietrzyło interes w podtrzymywaniu tego typu myslenia. ale to osobny temat. tymczasem: gdzie te badania? gdzie ten lęk przed nieistnieniem u ateistów? gdzie ich lęk przed życiem pozagrobowym? ty się nie poddajesz, bo to by zakładało, że jakieś...
nie, bo uległa myśleniu życzeniowemu. a paru osobników zwietrzyło interes w podtrzymywaniu tego typu myslenia. ale to osobny temat. tymczasem: gdzie te badania? gdzie ten lęk przed nieistnieniem u ateistów? gdzie ich lęk przed życiem pozagrobowym? ty się nie poddajesz, bo to by zakładało, że jakieś starcie na logiczne argumenty jesteś w stanie prowadzić. to nie jest możliwe w twoim przypadku, natomiast ja się pośmiałem, muszę przerwę przed pythonem zrobić, bo choć śmierć ze śmiechu mi bardzo odpowiada jako metoda, to jeszcze mam to i owo do zrobienia:)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gruzek, już mnie przekonałeś, daj spokój. Ludzkość przez tysiąclecia ulegała myśleniu życzeniowemu, tzn. życzyła sobie żyć po śmierci. Wskutek tego bała się śmierci jeszcze bardziej. Wystarczy przestać wierzyć w życie po śmierci, a strach przed nieistnieniem znika.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nieistnienia można sobie nie życzyć, ale bać się? jest czego wówczas? trudno wymagać odpowiedzi na to pytanie od łowcy mamutów, albo pozostającej na zblizonym poziomie miśki, ale czy ktoś się boi, że go nie było zanim się urodził? jest mnóstwo wypowiedzi zdeklarowanych ateistów na ten temat, ale miś...
nieistnienia można sobie nie życzyć, ale bać się? jest czego wówczas? trudno wymagać odpowiedzi na to pytanie od łowcy mamutów, albo pozostającej na zblizonym poziomie miśki, ale czy ktoś się boi, że go nie było zanim się urodził? jest mnóstwo wypowiedzi zdeklarowanych ateistów na ten temat, ale miśka wie lepiej, co kto mysli:) toteż w jej światku ateiści boją się zarówno nieistnienia jak i istnienia pozagrobowego w które wszak nie wierzą. nie używaj słów niezrozumiałych dla ciebie, jak "przekonać", bo pod stawką o wpajaniu i przymusie uznałaś się za "przekonaną" właśnie...
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gruzek, zrekapitulujmy: ludzie nie bali się nieistnienia po śmierci. Sprytni kapłani wmówili im jednak, że boją się nieistnienia i zaproponowali sprytne remedium na ten wmówiony ludziom lęk - czyli wizję życia po śmierci. Udało się to i ta sprytna zagrywka zwodzi ludzi od tysięcy lat. Dobrze cię roz...
Gruzek, zrekapitulujmy: ludzie nie bali się nieistnienia po śmierci. Sprytni kapłani wmówili im jednak, że boją się nieistnienia i zaproponowali sprytne remedium na ten wmówiony ludziom lęk - czyli wizję życia po śmierci. Udało się to i ta sprytna zagrywka zwodzi ludzi od tysięcy lat. Dobrze cię rozumiem?
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie ma sensu za bardzo ci powtarzać, ale trudno: ludzie boją i bali się umierania i nie chcą przestać istnieć, to instynkt samozachowawczy. takie uwarunkowanie rodzi myślenie życzeniowe prowadzące do wiary w życie pozagrobowe. tą wiarę można wykorzystać do snucia nieprzyjemnych wizji takiego życia,...
nie ma sensu za bardzo ci powtarzać, ale trudno: ludzie boją i bali się umierania i nie chcą przestać istnieć, to instynkt samozachowawczy. takie uwarunkowanie rodzi myślenie życzeniowe prowadzące do wiary w życie pozagrobowe. tą wiarę można wykorzystać do snucia nieprzyjemnych wizji takiego życia, do strachu przed procesem umierania i ww instynktu dodając strach przed potępieniem wiecznym. gdzie te badania? co ze strachem niewierzących przed losem pośmiertnym? gdzie ateistyczny strach przed nieistnieniem? choć jedna odpowiedź, zamiast przekręcania tego, co napisałem, błagam...
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gruzek, twoje "rozwiązanie" tego problemu (nie ma co bać się tego, co nie istnieje), jest obecne w jednym z kanonicznych tekstów kultury zachodniej, czytanym i analizowanym systematycznie od prawie 2500 lat - i mało kto bierze to rozwiązanie na poważnie. Na ogół uważa się je za sylogistycz...
Gruzek, twoje "rozwiązanie" tego problemu (nie ma co bać się tego, co nie istnieje), jest obecne w jednym z kanonicznych tekstów kultury zachodniej, czytanym i analizowanym systematycznie od prawie 2500 lat - i mało kto bierze to rozwiązanie na poważnie. Na ogół uważa się je za sylogistyczny wykręt mający na celu pocieszenie naiwnych. Co do trwogi i lęku przed nieistnieniem - poczytaj filozofów egzystencjalnych.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
biologia lepiej ten lęk tłumaczy. inaczej byłby on charakterystyczny dla ludzi jedynie. cóż to za tekst? nie istnieje, nie istniało, i istnieć nie będzie, bo nie moze, zaznacz. jak bazyliszki. inaczej, twój brak lęku przed nimi równie "sylogizmem" trąci i jest pocieszeniem dla naiwnej miśk...
biologia lepiej ten lęk tłumaczy. inaczej byłby on charakterystyczny dla ludzi jedynie. cóż to za tekst? nie istnieje, nie istniało, i istnieć nie będzie, bo nie moze, zaznacz. jak bazyliszki. inaczej, twój brak lęku przed nimi równie "sylogizmem" trąci i jest pocieszeniem dla naiwnej miśki.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Aha, i jeszcze coś: według ciebie ludzie nie chcą przestać istnieć, i to jest normalne, ale jednocześnie lęk przed tym, że przestaną istnieć, jest absurdalny, tak? Niechęć wobec nieistnienia jest normalna, a lęk przed nieistnieniem - głupi? Dobrze zrozumiałam? Są jeszcze jakieś inne rzeczy na świeci...
Aha, i jeszcze coś: według ciebie ludzie nie chcą przestać istnieć, i to jest normalne, ale jednocześnie lęk przed tym, że przestaną istnieć, jest absurdalny, tak? Niechęć wobec nieistnienia jest normalna, a lęk przed nieistnieniem - głupi? Dobrze zrozumiałam? Są jeszcze jakieś inne rzeczy na świecie, których możemy bardzo nie chcieć, ale nie możemy się ich bać?
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
insynkt zachowania życia jest podstawowy i służy gatunkowi, kto go nie ma wymiera. jednak możesz mi powiedzieć, co jest strasznego w nieistnieniu i dlaczego nie przeraża cię fakt, że nie istniałaś równie mocno jak fakt, że istnieć przestaniesz, równie dobrze jak przedtem? nieprzyjemna jest myśl o śm...
insynkt zachowania życia jest podstawowy i służy gatunkowi, kto go nie ma wymiera. jednak możesz mi powiedzieć, co jest strasznego w nieistnieniu i dlaczego nie przeraża cię fakt, że nie istniałaś równie mocno jak fakt, że istnieć przestaniesz, równie dobrze jak przedtem? nieprzyjemna jest myśl o śmierci bezpotomnej, jednak w zasadzie to nic strasznego. następny taki instynkt... biologia, a nie zabawa słowami i wyobraźnią niedowodliwa. mozesz mi wskazać jakiegoś ateistę przerażonego nieistnieniem?
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
problem z filozofami polega na tym, że ani ich twierdzeń udowodnić się nie da, ani, mimo ich wysiłków, nie da się powiedzieć o żadnym, że miał rację. jeśli w jednym punkcie jakiś pogląd wydaje się słuszny, to zaraz obok następny jest dziwaczny co najmniej. chocby Sartre piszący o owym lęku: zaraz ob...
problem z filozofami polega na tym, że ani ich twierdzeń udowodnić się nie da, ani, mimo ich wysiłków, nie da się powiedzieć o żadnym, że miał rację. jeśli w jednym punkcie jakiś pogląd wydaje się słuszny, to zaraz obok następny jest dziwaczny co najmniej. chocby Sartre piszący o owym lęku: zaraz obok twierdzi, że piekło to inni. niebo też, przecież człowiek bez innych przestaje być człowiekiem, a staje się zdziczałym szaleńcem. co gorsza, część filozofii polega na zabawie słowami, czego świetnym przykładem jesteś ty: wiara w istnienie atomów i bogów zwie się tak samo, ale jest różna jakościow
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jeszcze raz pytam: można czuć niechęć do nieistnienia, ale nie można się go bać, bo to by było absurdalne, tak? Jeśli chodzi o nieistnienie przed narodzeniem, to trudno się go bać, skoro już szczęśliwie minęło. Podobnie nie boję się choroby, nawet bardzo ciężkiej, z której się wyleczyłam. Boję się c...
Jeszcze raz pytam: można czuć niechęć do nieistnienia, ale nie można się go bać, bo to by było absurdalne, tak? Jeśli chodzi o nieistnienie przed narodzeniem, to trudno się go bać, skoro już szczęśliwie minęło. Podobnie nie boję się choroby, nawet bardzo ciężkiej, z której się wyleczyłam. Boję się co najwyżej jej powrotu.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ja cię pytam po sto razy, odpowiadam po raz ostatni: tak, lęk przed nieistnieniem jest absurdalny. chorobę pamiętasz, widziałaś, nieistnienia-nie. bo cię nie było. wymień mi wady nieistnienia. choroba jest umieraniem, nie nieistnieniem, jak zwykle mylisz stan sprzed ze stanem po. procesu się można b...
ja cię pytam po sto razy, odpowiadam po raz ostatni: tak, lęk przed nieistnieniem jest absurdalny. chorobę pamiętasz, widziałaś, nieistnienia-nie. bo cię nie było. wymień mi wady nieistnienia. choroba jest umieraniem, nie nieistnieniem, jak zwykle mylisz stan sprzed ze stanem po. procesu się można bać, ale jego efekt straszny nie jest. co ci grozi takiego, jak juz cię nie będzie? dlaczego to ma być takie straszne i dla kogo wówczas?
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jeśli nieistnienie nie jest straszne, to dlaczego ludzie czują do niego niechęć?
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
instynkt. biologia. po raz 5ty może... czytasz, czy tylko tak klepiesz, znów nieważka?
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zawsze wydawało mi się, że jeśli się do czegoś czuje niechęć, to można się też tego bać (tzn. bać się, że to coś się stanie). A jeśli czuje się wielką niechęć, to można nawet bać się bardzo. Nie mam racji?
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Instynkt to po prostu inne słowo na to samo zjawisko. Nic nie wyjaśnisz, zmieniając terminologię. Ludzie instynktownie chcą żyć, to znaczy czują instynktowną niechęć do nieistnienia, czyli instynktownie się nieistnienia boją.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
można i bezzasadnie, prawda? czasem dzieci boją się pływać, a potem radocha aż bryzga. mój bał się szkoły angielskiej, a teraz sam pędzi. i znów mylisz proces umierania z jego skutkiem. o 2ch trybach podejmowania decyzji pisałem kiedyś: instynktowny i racjonalny. instynkt każe się bać, ale nie precy...
można i bezzasadnie, prawda? czasem dzieci boją się pływać, a potem radocha aż bryzga. mój bał się szkoły angielskiej, a teraz sam pędzi. i znów mylisz proces umierania z jego skutkiem. o 2ch trybach podejmowania decyzji pisałem kiedyś: instynktowny i racjonalny. instynkt każe się bać, ale nie precyzuje czego, to bez znaczenia, masz żyć żeby się rozmnożyć. a zracjonalizuj mi lęk przed nieistnieniem. pytam po raz ostatni: co strasznego w nieistnieniu? na jakie zjawisko? sporo ludzi bezrefleksyjnie poddaje się instynktom, ale z rozumem to wiele wspólnego nie ma. vide bezdzietność.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dobra, znów mnie przekonałeś. Można czuć niechęć do nieistnienia, ale nie można się go bać. Niechęć to instynkt, lęk - absurd. Na szczęście ateizm chroni przed tym instynktem, bo tłumaczy, że w nieistnieniu nie ma nic złego - stąd zapewne jego szalona popularność od czasów stoików. Koniec dyskusji,...
Dobra, znów mnie przekonałeś. Można czuć niechęć do nieistnienia, ale nie można się go bać. Niechęć to instynkt, lęk - absurd. Na szczęście ateizm chroni przed tym instynktem, bo tłumaczy, że w nieistnieniu nie ma nic złego - stąd zapewne jego szalona popularność od czasów stoików. Koniec dyskusji, poddaję się.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
stąd jego odradzanie, mimo tępienia przez wieki. świadomość mechanizmów społecznych, instynktów, emocji znacznie osłabia ich wpływ i pozwala na ich lepszą kontrolę, taki następny fakt biologiczny. obiektem świadomej niechęci i lęku jest proces, dla instynktu to żadna różnica czy proces, czy efekt. s...
stąd jego odradzanie, mimo tępienia przez wieki. świadomość mechanizmów społecznych, instynktów, emocji znacznie osłabia ich wpływ i pozwala na ich lepszą kontrolę, taki następny fakt biologiczny. obiektem świadomej niechęci i lęku jest proces, dla instynktu to żadna różnica czy proces, czy efekt. szczególnie, że w czasach jego kształtowania śmierć przychodziła znacznie wcześniej niż koniec okresu rozrodczego. boisz się nieistnienia? dlaczego? możesz wyjaśnić?
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
czeski-możesz mu nie płacić poproś aby pochowali cię pod płotem.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ja proszę, aby mnie pośmiertnie wypchać trocinami i postawić w przedpokoju w celu straszenia akwizytorów iu odbierania emerytury przez następne 200 lat, zanim mole zrobią dziury:) no co? faraonowie tak mieli, ja też chcę!
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dokładnie ale pochówek, wesele nie jest obowiązkowe. Nie musisz iść do księdza, nikt cię nie zmusza.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie zgadzam sie z tym stwierdzeniem nie musisz nie płac to ok ale jest problem kosciół katolicki otrzymuje z budżetu panstwa kolosalne dotacje a to juz pieniadze podatnika czyli też innowierców i to mi nie pasi choc jestem katolikiem powiedzmy ze wierze w boga a nie instytucje koscioła
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pomijając fakt że księża są bardziej biznesmenami niż pasterzami, to porównanie księdza na pogrzebie do ratownika jest do ... kitu
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane