Podobne posty
Komentarze
7Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@pawel On do żadnej nie chodził.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Teuwil dodaj 2 tyg feri zimowych , tydzien przerwy na wigilie , kilka dni na wielkanoc i jeszcze kilka po drodze drobnych swiat i robi sie nawet 8 miesiecy
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Idąc tym tropem to godzina lekcyjna nie trwa 45 minut, bo nauczyciel przychodzi chwilę po dzwonku, sprawdza obecność, załatwia jakieś drobiazgi i już lekcja krótsza.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
G. prawda, tak może stwierdzić tylko jakiś niedoje-any głąb. Chyba że tylko ja jestem jakiś dziwny i zamierzam uczyć się jak najdłużej (oczywiście nie mam tu na myśli jak najdłuższego powtarzania semestrów itp.)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie jesteś dziwny, po prostu nie masz konkretnych ambicji. Bo ten, kto ma konkretne ambicje widzi, że polskie szkoły są bezsensowne, ponieważ przez bardzo długi trzeba w niej się uczyć kompletnie bezsensownych i niepotrzebnych rzeczy, których zapomnisz po kilku latach od skończenia nauki. Konsekwenc...
Nie jesteś dziwny, po prostu nie masz konkretnych ambicji. Bo ten, kto ma konkretne ambicje widzi, że polskie szkoły są bezsensowne, ponieważ przez bardzo długi trzeba w niej się uczyć kompletnie bezsensownych i niepotrzebnych rzeczy, których zapomnisz po kilku latach od skończenia nauki. Konsekwencją tego jest, że masz mało czasu na ukierunkowane rozwijanie się w danym zawodzie. Gdybym miał polegać tylko na szkolnej wiedzy, to teraz nie miałbym szans zarabiać na tym co lubię robić i pewnie byłbym przeciętniakiem pracującym na jakimś magazynie.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Amb00, przejdź się do pierwszej lepszej szkoły i zapytaj o sprecyzowane plany życiowe. Nikt w tym wieku nie myśli o konkretnym kierunku rozwoju. Szkoła ma trenować twój mózg, byś po tym treningu, gdy dorośniesz mógł być gotowy na konkrety. Ty jak widać mało trenowałeś.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bru_Net Masz rację, że w szkole pełno osób ma niesprecyzowane plany, jednak to nie jest powód, aby olewać tych z jakimiś planami. A co do treningu mózgu, to znam trochę osób, które mają tytuł magistra a ich umiejętności logicznego myślenia nie są większe niż u kogoś po gimnazjum, podobnie z zarobkam...
Bru_Net Masz rację, że w szkole pełno osób ma niesprecyzowane plany, jednak to nie jest powód, aby olewać tych z jakimiś planami. A co do treningu mózgu, to znam trochę osób, które mają tytuł magistra a ich umiejętności logicznego myślenia nie są większe niż u kogoś po gimnazjum, podobnie z zarobkami jest. I ten "trening" to w większości wkuwanie na pamięć niepotrzebnych rzeczy, które wylecą Ci z głowy po kilku latach. A co do mojego treningu mózgu, to co zaczynam robić zawodowo bardzo mocno ten mózg trenuje jak mało co.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
amb pomyśl o zawodach takich jak lekarz czy nauczyciel w których naturze leży edukowanie się do emerytury. Nie twierdzisz chyba, że ci ludzie robią coś czego nie lubią.¿?
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Alebajer, sam ich zawód zapewne im się podoba. Ale nie wiem czy jakiemuś lekarzowi podoba się nauka przed studiami kompletnie niepotrzebnych rzeczy. I rozumiem, że trzeba mieć podstawową wiedzę ogólną, ale jej ilość do nauczenia się przed kierunkowymi studiami, to jest gruba przesada.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Widzisz chęć nauki nie świadczy, że ktoś nie ma sprecyzowanych zainteresowań. Wykształcenie to nie to samo co mądrość, inteligencja itd. Chyba że komuś zależy tylko na zbieraniu papierków i certyfikatów. Co do wkuwania, to tylko cieniasy wkuwają, bo albo nie mogą zapamiętać czegoś z powodu deficytu...
Widzisz chęć nauki nie świadczy, że ktoś nie ma sprecyzowanych zainteresowań. Wykształcenie to nie to samo co mądrość, inteligencja itd. Chyba że komuś zależy tylko na zbieraniu papierków i certyfikatów. Co do wkuwania, to tylko cieniasy wkuwają, bo albo nie mogą zapamiętać czegoś z powodu deficytu intelektualnego albo z braku zainteresowań ich umysł wymazuje wiele informacji uznając je za zbędne.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mówisz, że to cieniasy? To ciekawi mnie ile rzeczy Ty pamiętasz z np. historii, polskiego czy z biologii, których się uczyłeś powiedzmy 5 lat temu. Mógłbym się spokojnie założyć, że pamiętasz nie więcej niż jedną czwartą tych wiadomości z tego względu, że po prostu ta wiedza była do niczego potrzebn...
Mówisz, że to cieniasy? To ciekawi mnie ile rzeczy Ty pamiętasz z np. historii, polskiego czy z biologii, których się uczyłeś powiedzmy 5 lat temu. Mógłbym się spokojnie założyć, że pamiętasz nie więcej niż jedną czwartą tych wiadomości z tego względu, że po prostu ta wiedza była do niczego potrzebna i jej nie używałeś. I o to mi chodzi.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Trudno żeby ktoś pamiętał wszystko sprzed lat. Tak to cieniasy - nie zauważyłeś, że kujony to właśnie taki rodzaj ucznia, który wkuwa, żeby od.ebać sprawdzian, zapomnieć i wkuwać co innego? A są za to spoko koleżkowie, którzy mieli zawsze przyzwoite stopnie, mieli czas wyjść na piłke albo grali w ps...
Trudno żeby ktoś pamiętał wszystko sprzed lat. Tak to cieniasy - nie zauważyłeś, że kujony to właśnie taki rodzaj ucznia, który wkuwa, żeby od.ebać sprawdzian, zapomnieć i wkuwać co innego? A są za to spoko koleżkowie, którzy mieli zawsze przyzwoite stopnie, mieli czas wyjść na piłke albo grali w ps, a kiedy młodszy brat o coś zapyta, to wystarczy, że zajrzą do jego notatek i większość wiedzy wraca. Przyswajanie informacji jest w pewnym stopniu uwarunkowane stanem emocjonalnym.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ano właśnie, zastanowiłeś się czemu tak się dzieje, że pełno osób zapomina tę wiedzę i uczy się jej tak, aby po prostu zaliczyć sprawdzian? Gdyby ta wiedza była na prawdę przydatna w codziennym życiu, to by nie dochodziło do tego, że po kilku latach mało kto coś z niej pamięta. Czy znasz sytuacje, a...
Ano właśnie, zastanowiłeś się czemu tak się dzieje, że pełno osób zapomina tę wiedzę i uczy się jej tak, aby po prostu zaliczyć sprawdzian? Gdyby ta wiedza była na prawdę przydatna w codziennym życiu, to by nie dochodziło do tego, że po kilku latach mało kto coś z niej pamięta. Czy znasz sytuacje, aby komuś po latach wyleciała z głowy wartościowa wiedza jak np. rozliczyć pit? Nieużywana wiedza zanika, a wiedza nieużywana z reguły jest bezużyteczna. I o tym mówiłem od początku.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Z drugiej strony też jest tak, że zdarza się obejrzeć "jeden z dziesięciu" czy coś koło tego i znienacka można przypomnieć sobie jakieś stare rzeczy. A jeśli ktoś chce nieprzydatnych spraw się uczyć, to może zawsze ściemnić i na to samo stare świadectwo zaliczyć wszystkie licea dla dorosły...
Z drugiej strony też jest tak, że zdarza się obejrzeć "jeden z dziesięciu" czy coś koło tego i znienacka można przypomnieć sobie jakieś stare rzeczy. A jeśli ktoś chce nieprzydatnych spraw się uczyć, to może zawsze ściemnić i na to samo stare świadectwo zaliczyć wszystkie licea dla dorosłych w mieście albo inne głupoty, ale chyba nikt by nie wpadł na tak niecny plan, chyba zgodzisz się?
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
bossnr1 dziecko drogie... zaczniesz pracować i żyć na własną rękę (a nie z kasy rodziców lub dziadków) to inaczej będziesz śpiewał! Zatęsknisz jeszcze za beztroskim życiem w szkole...
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bez przesady. Na atmosferę szkolną duży wpływ ma zachowanie pracowników i samych uczniów, relacje między tymi dwoma "obozami" oraz wewnętrzne. Jak sobie pościelicie, tak się wyśpicie. Ja swoją podstawówkę i liceum (gimnazjów wtedy nie było) wspominam bardzo dobrze. Pierwsze studia już mnie...
Bez przesady. Na atmosferę szkolną duży wpływ ma zachowanie pracowników i samych uczniów, relacje między tymi dwoma "obozami" oraz wewnętrzne. Jak sobie pościelicie, tak się wyśpicie. Ja swoją podstawówkę i liceum (gimnazjów wtedy nie było) wspominam bardzo dobrze. Pierwsze studia już mniej, zaczął się wyścig szczurów w wykonaniu niektórych gfisd z roku, a nieliczne wyjątki z grona pedagogicznego bezczelnie sugerowały nastawienie na łapówki (studia dzienne na uczelni państwowej). Najważniejsze to zachować szacunek do siebie samego, przestawać z sobie podobnymi, a da się przeżyć.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bez przesady. Na atmosferę szkolną duży wpływ ma zachowanie pracowników i samych uczniów, relacje między tymi dwoma "obozami" oraz wewnętrzne. Jak sobie pościelicie, tak się wyśpicie. Ja swoją podstawówkę i liceum (gimnazjów wtedy nie było) wspominam bardzo dobrze. Pierwsze studia już mnie...
Bez przesady. Na atmosferę szkolną duży wpływ ma zachowanie pracowników i samych uczniów, relacje między tymi dwoma "obozami" oraz wewnętrzne. Jak sobie pościelicie, tak się wyśpicie. Ja swoją podstawówkę i liceum (gimnazjów wtedy nie było) wspominam bardzo dobrze. Pierwsze studia już mniej, zaczął się wyścig szczurów w wykonaniu niektórych, a nieliczne wyjątki z grona pedagogicznego bezczelnie sugerowały nastawienie na łapówki (studia dzienne na uczelni państwowej). Najważniejsze to zachować szacunek do siebie samego, przestawać z sobie podobnymi, a da się przeżyć.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
szkoła jes dobra tylko dla młodych, żeby se poruchać, a nauka przyjdzie z czasem...
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane