Podobne posty
Komentarze
10Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie przesadzajmy. Na zmywaku może wyciągnie z 1000 funtów. Po obecnym kursie to 4560. Odejmij koszty przeżycia (przeciętnie koszty życia Polaka na wyspach to 800 funtów) to naprawdę nie odłoży kokosów. W Polsce filolog gdy załapie się do pracy w szkole, dorobi w szkole językowej i korepetycjach to m...
Nie przesadzajmy. Na zmywaku może wyciągnie z 1000 funtów. Po obecnym kursie to 4560. Odejmij koszty przeżycia (przeciętnie koszty życia Polaka na wyspach to 800 funtów) to naprawdę nie odłoży kokosów. W Polsce filolog gdy załapie się do pracy w szkole, dorobi w szkole językowej i korepetycjach to ma znacznie więcej niż kolega w UK. No i jest w ojczystym kraju razem z rodziną i nikt go nie bije na ulicy z powodu pochodzenia.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
na zmywaku płacą najniższą + nadgodziny, to będzie miał 2 tysiące, za mieszkanie zapłaci miesięcznie 100 funtów, gdy dzieli pokój z innymi, + wyda kilkanaście funtów na żarcie jak będzie jadł najtańsze + jeszcze polskie zapasy, czy też będą mu wysyłać z Polski. Więc miesięcznie zaoszczędzi z 1500 fu...
na zmywaku płacą najniższą + nadgodziny, to będzie miał 2 tysiące, za mieszkanie zapłaci miesięcznie 100 funtów, gdy dzieli pokój z innymi, + wyda kilkanaście funtów na żarcie jak będzie jadł najtańsze + jeszcze polskie zapasy, czy też będą mu wysyłać z Polski. Więc miesięcznie zaoszczędzi z 1500 funtów :-)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Takie bajki to opowiadaj dziewczynom na dyskotekach. Najbardziej rozwaliły mnie nadgodziny na zmywaku i ... 2000 wypłaty, z czego 1500 odkładasz... Dawno mnie nikt tak nie rozbawił.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ma się rozumieć, że cały rok był chory i nie uczęszczał na zajęcia. Z tego co wiem to filologia angielska trwa 5 lat i kończy się magistrem. A czy po tych 5-ciu latach będzie umiał język angielski to już inna para sandałów.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dziś, po filologii angielskiej, to właśnie "zmywak" w Anglii jest najlepszym zawodowym rozwiązaniem!
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bzdura. Komuś się za bardzo wydaje. Nie ma szans nauczyć cię dobrze języka tylko tam pracując. Podchwycisz parę zwrotów i już ci sie wydaje. Nie ma sprawy - są egzaminy - zdaj choćby FCI to pogadamy :)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pi****lisz. Ja nawet w Anglii nie byłem, samouk jestem i potrafię na bierzaco tłumaczyć. Nie moja wina żeś taki oporny na wiedze.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
sp4wners ty nawet z polskim masz duże problemy.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W Polsce jest bardzo ciekawy sposób nauczania angielskiego. Zabierz polski podręcznik do angielskiego do Londynu i pokaż Anglikowi to się będzie śmiał, ja sam w ćwiczeniówce siostrzenicy znalazłem 7 błędów na pierwszej stronie. Wypracowanie napisane przez rodowitego Anglika zawiozłem do Polski i pol...
W Polsce jest bardzo ciekawy sposób nauczania angielskiego. Zabierz polski podręcznik do angielskiego do Londynu i pokaż Anglikowi to się będzie śmiał, ja sam w ćwiczeniówce siostrzenicy znalazłem 7 błędów na pierwszej stronie. Wypracowanie napisane przez rodowitego Anglika zawiozłem do Polski i polski profesor ocenił je na pałę...
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
piotrbigaj - uważasz, że Anglik nie może napisać wypracowania na pałę? Zobacz jakie byki sadzi sp4wners i oceń jego język polski. Rodowity Polak nie otrzyma nigdy pały za wypracowanie z polskiego?
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie o to chodzi, pan ''profesor'' zwracał uwagę, że większość tych stwierdzeń nie istnieje, tych samych stwierdzeń, które słyszę od dwunastu lat na brytyjskich ulicach... Potem Polak po 6 latach nauki angielskiego jedzie na Wyspy i nie potrafi się dogadać...
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I na podstawie jednego profesora de**la wyrobiłeś sobie zdanie na ten temat?
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przyjechałem do Polski na urlop i chciałem trochę się poduczyć, więc poprosiłem korepetytorkę, która na co dzień przygotowuje uczniów do matury o małe korki. Miałem przygotowane kilkanaście zwrotów i powiedzeń z zapytaniem dlaczego tak a nie inaczej. Większości nie znała a w kilku przypadkach stwier...
Przyjechałem do Polski na urlop i chciałem trochę się poduczyć, więc poprosiłem korepetytorkę, która na co dzień przygotowuje uczniów do matury o małe korki. Miałem przygotowane kilkanaście zwrotów i powiedzeń z zapytaniem dlaczego tak a nie inaczej. Większości nie znała a w kilku przypadkach stwierdziła, że takie słowa nie istnieją...
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Więc weź pod uwagę te wszystkie przykłady - polski profesor, stwierdzający, że Anglik mówi źle po angielsku, błędy w ćwiczeniówkach i nauczycielki z liceum, które nie mają pojęcia o języku i co Ci wychodzi?
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Już widzę jakie wrażenie zrobi to na jego przyszłym pracodawcy - "Język angielski, stopień - zmywak". Po filologii zostanie nauczycielem, dodatkowo udzieli kilku korepetycji, może dorobić w prywatnych szkołach językowych za niezłą kaskę i do Anglii pojedzie na wakacje podszlifować język. B...
Już widzę jakie wrażenie zrobi to na jego przyszłym pracodawcy - "Język angielski, stopień - zmywak". Po filologii zostanie nauczycielem, dodatkowo udzieli kilku korepetycji, może dorobić w prywatnych szkołach językowych za niezłą kaskę i do Anglii pojedzie na wakacje podszlifować język. Być może nawet zje kolację w restauracji i pójdzie na koncert (a w tym czasie ten drugi będzie zmywał jego talerze)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
hahaha, ale bajka. Gdzie zostanie nauczycielem? Gdzie znajdzie wolne stanowisko? może sobie dorobić? wiesz ile ludzi pcha się żeby dorobić w prywatnych szkołach, czy jako korepetytor? Dziś, po filologii angielskiej, to właśnie "zmywak" w Anglii lub kasjer w markecie w Polsce :-)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Akurat językowcy nie mają żadnych problemów ze znalezieniem pracy. Rotacja nauczycieli od angielskiego jest w szkole największa właśnie dlatego, że duża część z nich wyjeżdża za granicę i jest spory deficyt.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wnioskuję bossnar ze robisz na zmywarka i prubujesz się dowartościować
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Po co studiować budownictwo? Wystarczy sezon na łopacie i już można projektować posadowienie wieżowców.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
hehe, filolog, 5 rok z tej strony. Od początku studiów dostałem 6 ofert pracy w szkołach językowach na maila. Być może komuś wydaje się, że 6 ofert w 5 lat to nie jest dużo; problem polega na tym, że ja tego maila nigdzie nie podawałem, a pracy nie szukałem. Sama mnie znajduje. W szkołach państwow...
hehe, filolog, 5 rok z tej strony. Od początku studiów dostałem 6 ofert pracy w szkołach językowach na maila. Być może komuś wydaje się, że 6 ofert w 5 lat to nie jest dużo; problem polega na tym, że ja tego maila nigdzie nie podawałem, a pracy nie szukałem. Sama mnie znajduje. W szkołach państwowych anglistów nie ma prawie wcale. Wiecie dlaczego? Bo płacą koło 3 kafli, i to po dwunastu (co najmniej!) latach pracy. Dalszej drogi nie ma, that's it. Osiągnąłeś zawodowy szczyt.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
na szczęście z reguły jest odwrotnie. Ci na zmywaku po kilku latach nie znają poprawnie języka.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane