Podobne posty
Komentarze
30Schowaj wsiórze swoje żale w d**ę dotyczące pochodzenia, bo i tak gó**o to ludzi obchodzi. Zacznij zachowywać się kulturalnie, mów poprawnie, a nie zaciągaj gwarą to zobaczysz, że ludzie będą traktować cię tak samo jak innych. Ludzi gó**o interesuje twoje pochodzenie, a to jak potrafisz się zachować...
Schowaj wsiórze swoje żale w d**ę dotyczące pochodzenia, bo i tak gó**o to ludzi obchodzi. Zacznij zachowywać się kulturalnie, mów poprawnie, a nie zaciągaj gwarą to zobaczysz, że ludzie będą traktować cię tak samo jak innych. Ludzi gó**o interesuje twoje pochodzenie, a to jak potrafisz się zachować między nimi.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gorzej, jeżeli ten ze wsi posługuje się poprawną ogólną polszczyzną, a trafi do pracy w mieście, gdzie sami mieszczanie mówią lokalną gwarą, zrozumiałą tylko w tym mieście i jego najbliższych okolicach... I wtedy też się śmieją, że przyjechał taki i nic nie rozumie. Choć tu nie ma znaczenia, czy ten...
Gorzej, jeżeli ten ze wsi posługuje się poprawną ogólną polszczyzną, a trafi do pracy w mieście, gdzie sami mieszczanie mówią lokalną gwarą, zrozumiałą tylko w tym mieście i jego najbliższych okolicach... I wtedy też się śmieją, że przyjechał taki i nic nie rozumie. Choć tu nie ma znaczenia, czy ten przyjezdny jest ze wsi - czy z miasta, ale w innym regionie kraju. Weź choćby gwarę toruńską. Jak się tam nie urodzisz, to nijak nie zrozumiesz, które "JO" co oznacza. Nie mówiąc już o tych ichnich farynach, dynksach, fyrtlach, szlauchach. Miasto - a gwara jak na głębokiej wsi.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A niech się śmieją z poprawnej polszczyzny. Pokazują tylko jakimi tępakami są.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mieszkam na wsi i czuje sie wsiakiem moje dzieci tez sa wsiakami moj pies tez tesciowa to dopiero bo mysli ze jest miastowa i mowi na czosnek czasnek
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Każdy mówi jak chce i ja nie zamierzam dostosowywać się do innych.A inteligentny człowiek zawsze zrozumie co mówię.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale dno , gorszej głupoty i kr***nizmu jeszcze nie słyszałem , admin powinien czasami kilka razy przemyśleć co wstawia , żenada
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Takue samo orównanie jak 'śmiejesz się z małpy ale od niej pochodzisz' Wiocha to nie miejsce zamieszkania a zachowania
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jakoś nie zauważyłem aby jakiś "miastowy " śmiał się z "wieśniaków". Sam jestem wieśniakiem i dobrze mi z tym. Natomiast nie da się ukryć, że nadal cześć wieśniaków nie wyzbyla się jakiś dziwnych kompleksów.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
tu gdzie obecnie mieszkam,trudno to nazwać nawet wsią, to zbieranina ludzi "z miasta", tyle, ze oni wcześniej do tych miast pouciekali z małych miejscowości, nawet nie ze wsi, tylko maleńkich miasteczek i teraz czują się lepsi od innych, bo kilka lat pomieszkali w większym mieście i pokup...
tu gdzie obecnie mieszkam,trudno to nazwać nawet wsią, to zbieranina ludzi "z miasta", tyle, ze oni wcześniej do tych miast pouciekali z małych miejscowości, nawet nie ze wsi, tylko maleńkich miasteczek i teraz czują się lepsi od innych, bo kilka lat pomieszkali w większym mieście i pokupowali działki nad jeziorem, mają czym szpanować, wynosić się ponad innych...szkoda słów
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Rolnicy, czyli wieśniacy wg miastowych, to ludzie majętni, posiadający majątki ziemskie, sprzęt, inwentarz, i pieniądze. A szczury z miasta żyją w blokach. I tyle.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wiesz, no w pewnym sensie to jest prawda. Człowiek mieszkający w mieście, pracujący na etacie, którego cały "majątek" to dwie zdrowe (lub mniej zdrowe) ręce do pracy i 50 metrów w bloku - faktycznie żyje niczym szczur w klatce. Rolnik tymczasem, nawet ten zaliczany do ubogich ma: grunty wa...
Wiesz, no w pewnym sensie to jest prawda. Człowiek mieszkający w mieście, pracujący na etacie, którego cały "majątek" to dwie zdrowe (lub mniej zdrowe) ręce do pracy i 50 metrów w bloku - faktycznie żyje niczym szczur w klatce. Rolnik tymczasem, nawet ten zaliczany do ubogich ma: grunty warte kilkaset tysięcy, ma dom (nawet jeżeli stary i niewielki), ma sprzęty - jest zatem właścicielem dobrze prosperującego przedsiębiorstwa. O ile te 50 metrów w mieście jest warte ze 150 tys., to majątek nawet ubogiego rolnika jest wart kilka razy więcej.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jestem "miastowy" ale teraz mieszkam na wsi. Więcej buractwa widać w mieście bo ludzie czują się bardziej anonimowi. Na wiosce jest większa kontrola społeczna i ludzie się bardziej hamują.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale też i granice są inne i obyczaje inne. Kontrola jest, tylko normy nie te same. To nie da się jednoznacznie ocenić, gdzie jest większe buractwo, bo jest i na wsi, i w mieście. Tylko objawia się inaczej. Jedynie patologia wszędzie zdaje się być podobna. :/
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Na wsi wszyscy się znają, wszystkim mówi się "dzień dobry", jak coś się wydarzy to wszyscy wiedzą w mig, ludzie spotykają się w Kościele. Życie jest bliższe natury, troszkę wolniejsze, trochę więcej życzliwości między ludźmi. A tym co nas wszystkich uszczęśliwia jest właśnie kontakt z natu...
Na wsi wszyscy się znają, wszystkim mówi się "dzień dobry", jak coś się wydarzy to wszyscy wiedzą w mig, ludzie spotykają się w Kościele. Życie jest bliższe natury, troszkę wolniejsze, trochę więcej życzliwości między ludźmi. A tym co nas wszystkich uszczęśliwia jest właśnie kontakt z naturą. Czas przewartościować pojęcie "wieśniak".
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mam dość dużo do czynienia z wsią i stwierdzam, że wcale nie jest to takie jednoznaczne w tych czasach. Wcale nie jest tak, że wszyscy się znają. Może w dawniejszych czasach, kiedy kobiety wychodziły za mąż za "sąsiada zza płotu" a panowie szukali żon nie dalej niż w sąsiedniej wsi i kiedy...
Mam dość dużo do czynienia z wsią i stwierdzam, że wcale nie jest to takie jednoznaczne w tych czasach. Wcale nie jest tak, że wszyscy się znają. Może w dawniejszych czasach, kiedy kobiety wychodziły za mąż za "sąsiada zza płotu" a panowie szukali żon nie dalej niż w sąsiedniej wsi i kiedy większość mieszkańców utrzymywała się z rolnictwa. Teraz, jak już ktoś powyżej wspomniał, na wieś przeprowadza się mnóstwo ludzi na wsi, grunty orne zamienia się w niewielkie działki budowlane. Sporo ludzi wyjechało na zachód, jest wiele domów do wynajęcia. Coraz częściej ludzie nie wiedzą, kto
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
kto mieszka kilka domów dalej. Z kościołem też jest ciekawie, bo coraz więcej ludzi od kościoła oficjalnie odchodzi. Oczywiście, że na wsi tych aktów apostazji jest zacznie mniej niż w mieście, ale wielu po prostu przestaje się z KK identyfikować i po prostu omija ten przybytek. Zwłaszcza wśród młod...
kto mieszka kilka domów dalej. Z kościołem też jest ciekawie, bo coraz więcej ludzi od kościoła oficjalnie odchodzi. Oczywiście, że na wsi tych aktów apostazji jest zacznie mniej niż w mieście, ale wielu po prostu przestaje się z KK identyfikować i po prostu omija ten przybytek. Zwłaszcza wśród młodszego pokolenia. Czy jest więcej życzliwości? Uważam, że tak samo jak w mieście. Pamiętasz scenę z "Samych swoich" - "a na całe Kargulowe plemię i pole ześlij dobry panie boże wszystkie plagi egipskie"? Niestety na wsi często można powiedzieć, że "nic tak nie cieszy jak nies
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Oczywiście, że w mieście nie jest inaczej. Jedynie co jest prawdą to fakt, że rolnikom życie płynie wolniej. Bo juz tym, którzy dojeżdżają do pracy na etacie do miasta, wcale nie płynie wolniej. Ten kontakt z naturą niestety też nie jest taki oczywisty. I niestety najbardziej widoczny jest zimą, kie...
Oczywiście, że w mieście nie jest inaczej. Jedynie co jest prawdą to fakt, że rolnikom życie płynie wolniej. Bo juz tym, którzy dojeżdżają do pracy na etacie do miasta, wcale nie płynie wolniej. Ten kontakt z naturą niestety też nie jest taki oczywisty. I niestety najbardziej widoczny jest zimą, kiedy natura nasypie pół metra śniegu, ale że to wieś - to spychacz nie przyjedzie przed południem i trzeba się jakoś przez tę "naturę" na 7 rano do pracy przebić... :)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No tak, zależy na jakiej wsi. Ja akurat mieszkam w małej wsi, w prawdziwym gospodarstwie rolnym, ale pracuję również w mieście do którego dojeżdżam. Fakt, że rzadko chodzę do Kościoła, ale tylko dlatego, że jak już mam wolne to chcę odpocząć. Ale jak tam jestem to widzę sąsiadów, znajomych, wszyscy...
No tak, zależy na jakiej wsi. Ja akurat mieszkam w małej wsi, w prawdziwym gospodarstwie rolnym, ale pracuję również w mieście do którego dojeżdżam. Fakt, że rzadko chodzę do Kościoła, ale tylko dlatego, że jak już mam wolne to chcę odpocząć. Ale jak tam jestem to widzę sąsiadów, znajomych, wszyscy się znają, a ksiądz cieszy się naprawdę dużym szacunkiem. Takie wsie, gdzie są tylko same małe działki z domkami jednorodzinnymi to nie wsie, tylko osiedla.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale jak wyjdę rano z kawą przed dom, usiądę na ławce i posłucham ptaków, to już czas płynie wolniej :)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wieśniak to określenie charakteryzujące zachowanie człowieka, a nie miejsce w którym mieszka.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dla mnie osobiście słowo "wieśniak" nie odnosi sie do proweniencji tylko do zachowania... dużo jest wieśniaków z dziada pradziada mieszkających w dużym mieście jak i ludzi z prowincji którzy zachowują się bardzo kulturalnie...
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nikt nie śmieje się z tego, że ktoś inny mieszka na wsi. Tym bardziej, że coraz więcej mieszkańców miast świadomie przeprowadza się na wieś. Problemem dla siebie są sami mieszkańcy wsi, którzy często są zakompleksieni i wrogo nastawieni do mieszkańców miast. Jadą do miasta i wstydzą się powiedzieć s...
Nikt nie śmieje się z tego, że ktoś inny mieszka na wsi. Tym bardziej, że coraz więcej mieszkańców miast świadomie przeprowadza się na wieś. Problemem dla siebie są sami mieszkańcy wsi, którzy często są zakompleksieni i wrogo nastawieni do mieszkańców miast. Jadą do miasta i wstydzą się powiedzieć skąd pochodzą. Nie dociera do nich, że to jest normalne pytanie i kiedy się je zadaje, to nie ma się nic złego na myśli. Natomiast teza, że mieszkańcy miasta zawdzięczają mieszkańcom wsi mieszkanie, jest co najmniej niezrozumiała i nielogiczna.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wieśniak? Sporo mu zawdzięczamy, ale zabawny bywa, także więcej dystansu. Poza tym mało kto śmieje się z mieszkańców wsi, to oni mają kompleksy - po dwóch miesiącach w stolicy są już "Warsiawiakami".
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
wy ze wsi też dużo byście nie mieli. Ciekawe, kiedy inteligenci ogarną, że bez wzajemnej wspólpracy niczego nie osiągniemy.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zgadza się, gospodarka jest systemem naczyń połączonych ze sobą.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
niestety jednolite globalne kundle dążą do tego, by te naczynia podzielić
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niby tak. Jednak w sytuacji krytycznej typu wojna lub nawet głupia inwazja zombie ludzie w mieście głodują w swoich klatkach 45m, a ludzie na wsi nadal mają wszystko co dotyczy miasta i tzw wielkiego świata głęboko w du**e.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
zwierzak, za dużo seriali. Nie wszyscy w miastach mieszkają w blokach i nie sa w stanie się sami wyżywić
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Latrell, chyba nie wiesz jaką musiałbyś mieć posiadłość w mieście żeby siebie wyżywić. Dla ułatwienia powiem że 5 arów wkoło domku to ciut maławo.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co za różnica gdzie kto mieszka w Polsce. Jak na Zachodzie i tak wszystkich polaczków wyśmiewają i uważają za wieśniaków, a my Rosje za stan umysłu..Panimali robaki..
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ty chyba na jakimś innym zachodzie bywasz, pracownicy z Polski są cenieni przez pracodawców z Niemiec, Holandii, czy Wlk. Brytanii. Nasi rodacy zauważyli, że sumienną pracą mogą zyskać więcej niż bucowatym zapyrzalstwem.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
każdy myślący wie że miasto jest naturalną konsekwencją rozwoju wsi i nikt się nie śmieje z wyjątkiem tak zwanych miastowych "nowego sortu", którzy chcą najbardziej miejskimi mieszczanami w mieście
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Powiem tylko tak - wieśniak nie musi być mieszkańcem wsi. Tych pierwszych coraz częściej można znaleźć w miastach.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a ty co jakiś pseudowieśniak który swoją ziemię sprzedał pod domki i teraz żal mu d**ę ściska że sąsiad ma nowego john deera a ty tylko swoją rozpadającą się lepiankę? to takie własnie pseudowiesniaki przyjeżdżają do miast i im się wydaje że już są wielcy miastowi a ci co zostali na wsi to nieudaczn...
a ty co jakiś pseudowieśniak który swoją ziemię sprzedał pod domki i teraz żal mu d**ę ściska że sąsiad ma nowego john deera a ty tylko swoją rozpadającą się lepiankę? to takie własnie pseudowiesniaki przyjeżdżają do miast i im się wydaje że już są wielcy miastowi a ci co zostali na wsi to nieudaczniki, nikt kto się w mieście urodził i wychował nie powie złego słowa na wieś, przynajmniej w wiekszości, powiem więcej, nie jeden miastowy chciałby przeprowadzić sie na wieś...
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Całe życie mieszkam w mieście, mam również wielu znajomych ze wsi i nigdy mi się nie zdarzyła sytuacja, by ktoś kpił z tego gdzie mieszkają. Tak szczerze mówiąc w mieście ludzie nie mają czasu zawracać sobie głowy czyimś pochodzeniem. To ludzie ze wsi wiecznie czują się najwyraźniej gorsi i konieczn...
Całe życie mieszkam w mieście, mam również wielu znajomych ze wsi i nigdy mi się nie zdarzyła sytuacja, by ktoś kpił z tego gdzie mieszkają. Tak szczerze mówiąc w mieście ludzie nie mają czasu zawracać sobie głowy czyimś pochodzeniem. To ludzie ze wsi wiecznie czują się najwyraźniej gorsi i koniecznie doszukują się jakiś negatywnych opinii na swój temat. Trochę jak mniejszości narodowe w różnych krajach, a zwykle ludzie mają gdzieś to skąd pochodzą. To samo z ludźmi ze wsi - większości ludzi nie obchodzi gdzie mieszkacie, chyba że zachowaniem to pokazujecie.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja to czasami nawet zauważam, że rzecz ma się odwrotnie. O ile w mieście nikogo nie obchodzi, skąd kto pochodzi (o ile zachowuje się normalnie), o tyle na wsi wypomina się "miastowym", że jak są z miasta, to są: lenie, nieorby, nie znają prawdziwej pracy, wszystko im z nieba samo spada, śp...
Ja to czasami nawet zauważam, że rzecz ma się odwrotnie. O ile w mieście nikogo nie obchodzi, skąd kto pochodzi (o ile zachowuje się normalnie), o tyle na wsi wypomina się "miastowym", że jak są z miasta, to są: lenie, nieorby, nie znają prawdziwej pracy, wszystko im z nieba samo spada, śpią do południa (ciekawe, kiedy do pracy chodzą), że wykształciuchy, że nie pomagają za free rodzinie na wsi (bo tam jest dużo pracy do wykonania za free i straszna bieda zawsze) i tak dalej. Chyba każdy ma rodzinę na wsi, to wie, jak tam się "mieszczuchów" postrzega.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak, mam rodzinę na wsi, jak każdy bądź prawie każdy, i nie jest to nic złego. Przeciwnie - fajnie pojechać czasem i odpocząć od zgiełku miasta. A o tym co mówisz co prawda nie było dane mi się natknąć na wsi u rodziny, ale na ognisku u znajomych ze wsi. Może nie było mowy o nierobach i tak dalej......
Tak, mam rodzinę na wsi, jak każdy bądź prawie każdy, i nie jest to nic złego. Przeciwnie - fajnie pojechać czasem i odpocząć od zgiełku miasta. A o tym co mówisz co prawda nie było dane mi się natknąć na wsi u rodziny, ale na ognisku u znajomych ze wsi. Może nie było mowy o nierobach i tak dalej... samym problemem było po prostu bycie z miasta. Niestety mieszkańcom tej wsi przeszkadzało, że ludzie z miasta przyjechali na ognisko, gdyż wieś żyje w swoich małych koloniach i cóż - nie lubi obcych. I kto tutaj kogo ocenia za to gdzie mieszka...
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak wieśniaki przestaną zachowywać się jakby byli na polu to nikt im nie będzie wypominał słoikowego pochodzenia. W mieście nie parkuje się na chodniku jak ciągnika na polu, nie wyrzuca się śm***i z MCD na parkingu, nie drze się ryja do 4 nad ranem i najważniejsze.- Pachy się myje przed korzystaniem...
Jak wieśniaki przestaną zachowywać się jakby byli na polu to nikt im nie będzie wypominał słoikowego pochodzenia. W mieście nie parkuje się na chodniku jak ciągnika na polu, nie wyrzuca się śm***i z MCD na parkingu, nie drze się ryja do 4 nad ranem i najważniejsze.- Pachy się myje przed korzystaniem z komunikacji miejskiej a nie że stoi taki w tłoku i poci się jak pedofil w Smyku.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ból d**y wiesniaków?
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pierwsze słyszę, a mieszkam w Warszawie 28 lat, żeby ktoś tak nawet raz powiedział albo się zaśmiał z "wieśniaka". Chyba autor przebywa w złym towarzystwie, albo patrzy na resztę przez swój pryzmat. Myślę, że problem leży po stronie ludzi nie z miasta to oni chcą koniecznie widzieć podział...
Pierwsze słyszę, a mieszkam w Warszawie 28 lat, żeby ktoś tak nawet raz powiedział albo się zaśmiał z "wieśniaka". Chyba autor przebywa w złym towarzystwie, albo patrzy na resztę przez swój pryzmat. Myślę, że problem leży po stronie ludzi nie z miasta to oni chcą koniecznie widzieć podziały.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Teraz to z imionami moda się odwróciła. Na wsiach są te Vanessy, Dżejsiki, Amelie - a w miastach Marysie, Basie, Zosie.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mieszkam w 'mieście' całe życie i nigdy nie słyszałam, żeby ktoś się śmiał ze 'wsi'. To ludzie ze wsi przyjeżdżali i wstydzili się powiedzieć, skąd pochodzą. Pod kątem intelektu ludzie z mniejszych miejscowości często wyprzedzają miastowych i są bardziej zmotywowani, przynajmniej u mnie w robocie.
Mieszkam w 'mieście' całe życie i nigdy nie słyszałam, żeby ktoś się śmiał ze 'wsi'. To ludzie ze wsi przyjeżdżali i wstydzili się powiedzieć, skąd pochodzą. Pod kątem intelektu ludzie z mniejszych miejscowości często wyprzedzają miastowych i są bardziej zmotywowani, przynajmniej u mnie w robocie.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Qrwa no de**le mówią że trawa jest zielona a białe jest białe - widać odkrycia wieśniaków na temat otaczającej ich rzeczywistości wprawiają ich samych w osłupienie...
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
koorwa co za kr***n kysiu77 wieśniaku tępy gdyby nie krowa to byś mleka nie miał i co z tego ??? To mam krowę wpuszczać na salony ???
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mieszkam na Mazurach, ogród, domek, świeże powietrze, lasy, jeziora- za nic w świecie nie zamienie na drogie mieszkania w mieście.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane