Reklama

Komentarze

7
N
nettai 🏆 Master
8 lat temu

Udostępnić listę lekarzy a gabinety oznakować. I wszystko jasne.

0

Zglos komentarz

A
Anonim
8 lat temu

prywatne oznakować, z państwowych won, bo tam za pieniądze państwowe wykonywać ma pracę tak, jak pacjent ma do tego prawo, a nie jak jego widzimisię mu pozwala.

0

Zglos komentarz

S
spitulis ⚔️ Jedi
8 lat temu

lekarz ma leczyć, a nie umoralniać...

0

Zglos komentarz

E
Endriu117 👑 Bóg Wiochy
8 lat temu

Powinni zmienić pracę albo pomóc im w tym.

0

Zglos komentarz

M
malgolina 👑 Bóg Wiochy
8 lat temu

Pigułki nie przepisze, ale chętnie przyjmie kopertę.

0

Zglos komentarz

K
kowala27 👑 Bóg Wiochy
8 lat temu

Powinna być publiczna lista tych obłąkańców a nie lekarzy tak aby każdy normalny człowiek mógł ich omijać z daleka.

0

Zglos komentarz

[
[Usunięty użytkownik]
8 lat temu

Ruchajta się w gumach poyebane lewaki i będzie spokój

0

Zglos komentarz

A
Anonim
8 lat temu

jedz cukierki przez papierek, jaskiniowcu:)

0

Zglos komentarz

M
8 lat temu

Swoją drogą, to ciekawe, że aż tylu lekarzy jest gorliwymi katolikami i nie boi się publicznie zamanifestować swojej wiary, nie? To może być szok dla tutejszych walczących ateistów bez matury :)

0

Zglos komentarz

M
malgolina 👑 Bóg Wiochy
8 lat temu

Wiara nie powinna współdecydować o publicznej służbie zdrowia.

0

Zglos komentarz

A
Anonim
8 lat temu

aż? 169k wg izby...

0

Zglos komentarz

A
Anonim
8 lat temu

aż? 144 tysiące zarejestrowanych w izbach lekarskich, coś niewielu tych katolików... jakieś 2%

0

Zglos komentarz

M
8 lat temu

W takim razie trzeba w publicznej służbie zdrowia zatrudnić roboty, bo ludzie zawsze będą kierować się moralnością, a moralność z zasady oparta jest na wierze w jakieś wartości.

0

Zglos komentarz

M
8 lat temu

Gruzawik: dodaj do tego mniej gorliwych katolików (których jest oczywiście dużo więcej) oraz takich, którzy nie chcą się afiszować, i wyjdzie ci mniej więcej taka sama średnia jak dla całego społeczeństwa. Czyli szansa, że swojego lekarza spotkasz w niedzielę na mszy, wynosi mniej więcej 50%.

Gruzawik: dodaj do tego mniej gorliwych katolików (których jest oczywiście dużo więcej) oraz takich, którzy nie chcą się afiszować, i wyjdzie ci mniej więcej taka sama średnia jak dla całego społeczeństwa. Czyli szansa, że swojego lekarza spotkasz w niedzielę na mszy, wynosi mniej więcej 50%.

0

Zglos komentarz

A
Anonim
8 lat temu

szansa wynosi 0%. no, chyba ze na pogrzebie:) to wciąż 15x mniej niż średnia krajowa, wg badań episkopatu choćby. ok. 30% wierzy w niepokalane poczęcie, transsubstancjację, etc, etc... kierować się możesz etyką, to jak postępujesz to moralność. pacjenta interesuje, czy lekarz wyznaje wartości takie...

szansa wynosi 0%. no, chyba ze na pogrzebie:) to wciąż 15x mniej niż średnia krajowa, wg badań episkopatu choćby. ok. 30% wierzy w niepokalane poczęcie, transsubstancjację, etc, etc... kierować się możesz etyką, to jak postępujesz to moralność. pacjenta interesuje, czy lekarz wyznaje wartości takie jak rzetelność i fachowość, a żadna rzetelna i fachowa wiedza nie potwierdza katolickiego dziwactwa. wręcz przeciwnie jakby. i dopóki państwo go zatrudnia, to jeśli sumienie mu nie pozwala to może iść do domu a nie swoimi fanaberiami ludziom życie utrudniać.

0

Zglos komentarz

M
malgolina 👑 Bóg Wiochy
8 lat temu

Misia, ja w swojej pracy kieruję się przepisami i prawem, nie wiarą. Jeśli ktoś ma zamiar kierować się wiarą, powinien zostać duchownym a nie lekarzem.

0

Zglos komentarz

M
8 lat temu

gruzek, ty jesteś naprawdę słodki w tym swoim zadufaniu. Jesteś pewien, że nie jesteś pewnym siebie 16-latkiem?

0

Zglos komentarz

M
8 lat temu

malgo, ci lekarze też kierują się przepisami i prawem. Prawo w Polsce gwarantuje wolność sumienia. Nie wiem, jaką pracę wykonujesz, ale prawo i przepisy bywają czasem niezgodne z wyznawaną moralnością. W sytuacji konfliktu zawsze wybrałabyś obowiązujące prawo? Nawet gdyby ewidentnie nie zgadzało się...

malgo, ci lekarze też kierują się przepisami i prawem. Prawo w Polsce gwarantuje wolność sumienia. Nie wiem, jaką pracę wykonujesz, ale prawo i przepisy bywają czasem niezgodne z wyznawaną moralnością. W sytuacji konfliktu zawsze wybrałabyś obowiązujące prawo? Nawet gdyby ewidentnie nie zgadzało się z wyznawanymi przez ciebie wartościami? W Tajlandii można legalnie współżyć z 13-latkami. Gdybyś tam wyjechała, nie miałabyś nic przeciwko pracy (np. jako księgowa) w agencji dla 13-letnich "pań" do towarzystwa?

0

Zglos komentarz

A
Anonim
8 lat temu

ja w zadufaniu? lepiej znasz ode mnie mojego lekarza? słodkie... jak kto wegetarianin, to się nie zatrudnia na mięsnym, proste? można przecież było robić okulistykę... po prostu nie ma przymusu pracy, jak komu nie odpowiada, to niech ją zmieni, a nie wykonuje nieprawidłowo.

0

Zglos komentarz

A
Anonim
8 lat temu

jakby wyjechała, to by nie najmowała się do pracy niezgodnej z przekonaniami. ciężko z logiką, jak zwykle u ciebie, analogie kulawe, umiejętność czytania podobnie... ty wiesz lepiej kim są wszyscy co tu piszą, lepiej od nich:)

0

Zglos komentarz

M
8 lat temu

W dzisiejszych czasach nie trzeba wyjeżdżać z Polski, żeby fakturować dla firmy na Tajlandii. Czy ekspedientka, która wie, że klient jest alkoholikiem, powinna sprzedać mu alkohol? Czy ateista-antyklerykał, który uważa, że księża oszukują wiernych i który ma firmę budowlaną, powinien przyjąć zleceni...

W dzisiejszych czasach nie trzeba wyjeżdżać z Polski, żeby fakturować dla firmy na Tajlandii. Czy ekspedientka, która wie, że klient jest alkoholikiem, powinna sprzedać mu alkohol? Czy ateista-antyklerykał, który uważa, że księża oszukują wiernych i który ma firmę budowlaną, powinien przyjąć zlecenie na budowę kościoła?

0

Zglos komentarz

M
8 lat temu

Gruzek, jeśli zamierzasz dowodzić, że stosowanie prawa i przepisów sprawia, że znikają dylematy moralne, to jesteśmy w takim punkcie jak wtedy, kiedy przekonywałeś mnie, że Einstein to "dosyć prymitywna" fizyka. I jak przekonywałeś kogoś innego, że Norman Davies słabo zna historię, zwłaszc...

Gruzek, jeśli zamierzasz dowodzić, że stosowanie prawa i przepisów sprawia, że znikają dylematy moralne, to jesteśmy w takim punkcie jak wtedy, kiedy przekonywałeś mnie, że Einstein to "dosyć prymitywna" fizyka. I jak przekonywałeś kogoś innego, że Norman Davies słabo zna historię, zwłaszcza w porównaniu z tobą. Czyli jesteśmy w punkcie, kiedy przestajesz być śmieszny, a stajesz się żałosny.

0

Zglos komentarz

A
Anonim
8 lat temu

to nie bierzesz tej roboty. proste? jeśli pracujesz dla biura któro wzięło zlecenie, to albo robisz je dobrze, albo wylatujesz. kiedy ja się na Davies'ie właśnie opieram, a ty czytać nie umiesz, znów dowodzisz. w porównaniu z dzisiejszą? no dość prymitywna, fizyka jednak trochę poszła do przodu, tro...

to nie bierzesz tej roboty. proste? jeśli pracujesz dla biura któro wzięło zlecenie, to albo robisz je dobrze, albo wylatujesz. kiedy ja się na Davies'ie właśnie opieram, a ty czytać nie umiesz, znów dowodzisz. w porównaniu z dzisiejszą? no dość prymitywna, fizyka jednak trochę poszła do przodu, trochę jakbyś Darwinem w oryginale operowała w odniesieniu do współczesnej biologii... dylematy dylematami, a robota robotą: jak masz dylemat, to ją zmień albo zaciśnij zęby i rób, za co ci płacą. tertium non datur, bo to nieuczciwe wobec zleceniodawcy- tut. pacjenta.

0

Zglos komentarz

A
Anonim
8 lat temu

zapewne też nie wiesz, że niektórzy architekci specjalizują się w projektowaniu tego, a inni owego, i poza te typy budynków niechętnie wychodzą, bo konstrukcja i ukłąd funkcjonalny domu jednorodzinnego różni się diametralnie od hali przemysłowej, a nikomu nie chce się nagle przerzucać, dla ilustracj...

zapewne też nie wiesz, że niektórzy architekci specjalizują się w projektowaniu tego, a inni owego, i poza te typy budynków niechętnie wychodzą, bo konstrukcja i ukłąd funkcjonalny domu jednorodzinnego różni się diametralnie od hali przemysłowej, a nikomu nie chce się nagle przerzucać, dla ilustracji, z okulistyki na pediatrię, więc budowniczy kościołów zazwyczaj robi je seriami. żałosna jest ta twoja ignorancja, niezdolność zmiany zdania pod wpływem argumentacji, już nawet nie mojej, a WHO np, nie wiesz, że alkoholik praktycznie cały czas jest na bani, a prawo nie pozwala na sprzedaż pijanym.

0

Zglos komentarz

A
Anonim
8 lat temu

sama napisałaś: gdyby wyjechała... ale już nie pamiętasz... pojęcia nie masz o temacie, ale się udzielasz... ciekawe, masz dzieci? jest ciekawy fakt biologiczny na ten temat z neurologicznej parafii :)

0

Zglos komentarz