Podobne posty
Komentarze
11Ta sama unia wydała wojnę wyrzucaniu jedzenia. Jak za komuny. Bohatersko walczą z problemami które sami stworzyli.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zakaz wyrzucania dobrego jedzenia nie ma nic wspólnego z nakazem usuwania dziadostwa nie nadajacego sie do spożycia
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No sorry, przecież to wielodniowy syf spod krajalnic, jedzenie marketowych "wedlin" nie jest mądre, a co dopiero takich starych scinek... Zwierzęta (psy, koty) wcale nie powinny jeść tego, bo zawiera ogrom soli, azotynow i innych zwiazkow ktore im szkodzą. Co najlepsze - sklep potrafi...
No sorry, przecież to wielodniowy syf spod krajalnic, jedzenie marketowych "wedlin" nie jest mądre, a co dopiero takich starych scinek... Zwierzęta (psy, koty) wcale nie powinny jeść tego, bo zawiera ogrom soli, azotynow i innych zwiazkow ktore im szkodzą. Co najlepsze - sklep potrafi sobie za taką torbe zgnilizny policzyć tyle, ze ze spokojem starczyłoby na spory kawałek świeżej kiełbasy. Bardzo dobrze, ze ktos wreszcie sie zajmie tym procederem trucia ludzi, byleby tylko kasa napływała
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie chcesz nie kupuj. Wg ciebie ostatnie plasterki z takiej wędliny też długo leżą i nie powinny być sprzedawane? Może tylko do połowy powinni sprzedawać? Jeżeli unia coś takiego chce wprowadzić to tylko po to aby koncerny więcej zarobiły. Wędliny będą produkowane bez zaokrglonych końców. Tzn będą j...
Nie chcesz nie kupuj. Wg ciebie ostatnie plasterki z takiej wędliny też długo leżą i nie powinny być sprzedawane? Może tylko do połowy powinni sprzedawać? Jeżeli unia coś takiego chce wprowadzić to tylko po to aby koncerny więcej zarobiły. Wędliny będą produkowane bez zaokrglonych końców. Tzn będą je ścinać i przetwarzać na inne "wędliny". Biedniejsi ludzie na tym stracą bo kupić coś i tak muszą a "ścinki" będą zmielon, zmieszane z wypełniaczami i podane po normalnej cenie.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gazetny, ja pracowałem w markecie, gdzie sprzedawano te resztki... I dlatego właśnie napisałem ten komentarz. Wali mnie ze to minusujecie - ale gdy tylko ktos czytajac to pomysli chwile i nie kupi tego g**ju bede bardzo szczesliwy
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Z pewnością zdrowszy. Lepiej kupic trochę mniej dobrej wedliny ktora zje ze smakiem, zamiast brzydzic sie grzebiąc w tej paczce i wyciagajac oslizgłe kawałki a potem narzekac na ból brzucha, biegunki itd. No chyba, ze ty hołdujesz zasadzie "byle co, byle dużo było" - w takim razie nie m...
Z pewnością zdrowszy. Lepiej kupic trochę mniej dobrej wedliny ktora zje ze smakiem, zamiast brzydzic sie grzebiąc w tej paczce i wyciagajac oslizgłe kawałki a potem narzekac na ból brzucha, biegunki itd. No chyba, ze ty hołdujesz zasadzie "byle co, byle dużo było" - w takim razie nie ma sensu cie przekonywać i życzyć smacznego? Nie, zdrowia.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Piyoter, ja też kiedyś pracowałam na dziale wędlin. w dawnych dobrych czasach, kiedy Unia nie robiła wszędzie bałaganu. zawsze było korytko wypełnione okrawkami i nie wiem, jak w twoim markecie, ale w moim "okrawki" były zawsze świeże. epizod z ladami mam dawno za sobą, ale czesto odwiedza...
Piyoter, ja też kiedyś pracowałam na dziale wędlin. w dawnych dobrych czasach, kiedy Unia nie robiła wszędzie bałaganu. zawsze było korytko wypełnione okrawkami i nie wiem, jak w twoim markecie, ale w moim "okrawki" były zawsze świeże. epizod z ladami mam dawno za sobą, ale czesto odwiedzam markety i widzę, jak ludzie zabijają się o przeceniony towar - "dupki" z wędlin idą już nie do wspólnego korytka, a na przecenę. i zabijają się o to nie tylko emeryci. to jest pełnowartościowy towar.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jeżeli sprzedawane są "oślizgłe kawałki" to trzeba to na tychmiast oddać. Zdarza się czasem znaleźć w markecie szczelnie zapakowany chleb z pleśnią w środku po normalnej cenie i to wcale nie oznacza, że trzeba go kupić i zjeść.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak to jest, jak ktoś coś palnie, a nie rozumie istoty sprawy. Kiedyś wg polskich przepisów, również nie wolno było sprzedawać tzw. "okrawków". Chodzi o to, że w sklepie są wędliny z różnych firm, z różnych dostaw o różnych terminach przydatności do spożycia. I o ile nad produktami czuwa s...
Tak to jest, jak ktoś coś palnie, a nie rozumie istoty sprawy. Kiedyś wg polskich przepisów, również nie wolno było sprzedawać tzw. "okrawków". Chodzi o to, że w sklepie są wędliny z różnych firm, z różnych dostaw o różnych terminach przydatności do spożycia. I o ile nad produktami czuwa sprzedawca/kierownik sklepu i ma obowiązek posiadania kart dostawy danego produktu, to nad tymi "okrawkami", gdzie nie wiadomo ile, z jakiej partii i czego się znajduje, nikt nie jest w stanie zapanować i może się zdarzyć tak, że są okrawki wędliny, którą normalnie tydzień temu wyrzucono, b
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No zwierzęta nie powinny jeść wędlin. Czy to świeżych czy innych. Za dużo soli. Ale wyrzucanie nie zepsutej żywności to przestępstwo. Wiele osób bezdomnych, imigrantów, mogłoby spokojnie przeżyć. Ale skoro ja Polak tego nie zjem to nikt tego nie zje!!! - lepiej na śmietnik!!!
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
no a potem różne unijne organizacje będą nam przypominały, że na świecie marnuje się tyle jedzenia... FU*CK EU!!!
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zawsze pozostaje najeść się nadzieją jest najzdrowsza a nie jakieś odpadki i ścinki :-) :-) :-)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nietolerancja, gazetny - ale pierwszy raz widzę, ze tak zaciekle bronicie zachodnich koncernów jak Tesco, Carrefour czy Kaufland - bo tam takie scinki probuja wypchnąc biednemu Polakowi, by ich straty były jak najmniejsze i by nawet na takich odpadach zarobić... Brawo wy.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"My, jako sanepid, od dawna nie tolerujemy takiego stanu rzeczy - mówi Artur Zamorski z rzeszowskiego sanepidu. - Po pierwsze, nie jesteśmy za tym, żeby choć kilogram jedzenia się zmarnował, ale z drugiej strony musi to być jedzenie bezpieczne dla konsumenta. W przypadku ścinków, które pochodzą...
"My, jako sanepid, od dawna nie tolerujemy takiego stanu rzeczy - mówi Artur Zamorski z rzeszowskiego sanepidu. - Po pierwsze, nie jesteśmy za tym, żeby choć kilogram jedzenia się zmarnował, ale z drugiej strony musi to być jedzenie bezpieczne dla konsumenta. W przypadku ścinków, które pochodzą z różnego rodzaju wędlin, nie wiemy, czy ich okres przydatności do spożycia minął, czy nie. To jest odpad, nie ma więc powodu, żeby go sprzedawać. -
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
- Poza tym taki produkt nie jest znowu taki tani, bo kilogram ścinków kosztuje 6 - 8 zł. Za taką cenę można kupić choćby kiełbasę czy kaszankę. My z tym handlem walczymy od lat, ale był ogromny opór społeczny. Może to się teraz zmieni." - nowiny24.pl
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bez UE, Polska byla by na poziomie ekonomicznym i spolecznym, obecnej Ukrainy....
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane