Reklama

Komentarze

4
E
Ejkum-Kejkum 👑 Bóg Wiochy
9 lat temu

Pewnie zabierają dzieci Polakom tak samo jak innym nacjom. Zabierają menelstwu a nie zabierają ludziom którzy mają pookładane w głowie, maja dom lub mieszkanie, stalą pracę i nie są w konflikcie z prawem. Zdajcie sobie sprawę, że nie wyjechał z Polski sam kwiat, tylko całe tałatajstwo ze złodziejami...

Pewnie zabierają dzieci Polakom tak samo jak innym nacjom. Zabierają menelstwu a nie zabierają ludziom którzy mają pookładane w głowie, maja dom lub mieszkanie, stalą pracę i nie są w konflikcie z prawem. Zdajcie sobie sprawę, że nie wyjechał z Polski sam kwiat, tylko całe tałatajstwo ze złodziejami włącznie, żeby zarabiać w jakichś euro czy innych guldenach i cale życie przeliczać na złotówki, przy okazji śmiejąc się ze wszystkich co w Polsce zostali i żyją z dnia na dzień...

0

Zglos komentarz

K
krewky 👑 Bóg Wiochy
9 lat temu

Nie wiem jak jest w Holandii, ale znam parę rodzin w Niemczech które są nękane przez Jugendamt, a w skrajnych przypadkach też odebrano im dzieci. Nie są żadnymi patolami, to uczciwi, ciężko pracujący ludzie, niektórzy nawet dość majętni i ustawieni. Czasem wystarczy donos sąsiada, który zauważył jak...

Nie wiem jak jest w Holandii, ale znam parę rodzin w Niemczech które są nękane przez Jugendamt, a w skrajnych przypadkach też odebrano im dzieci. Nie są żadnymi patolami, to uczciwi, ciężko pracujący ludzie, niektórzy nawet dość majętni i ustawieni. Czasem wystarczy donos sąsiada, który zauważył jak rodzic dał klapsa dziecku i już jest pretekst do wywiadu środowiskowego przez jugendamt, czy w tej rodzinie panuje przemoc domowa. Bywały też przypadki, że np. dziecko poszło do szkoły bez kanapek i już jakiś nadgorliwy nauczyciel wypytywał czy rodzice go czasem nie zaniedbują.

0

Zglos komentarz

K
krewky 👑 Bóg Wiochy
9 lat temu

A chyba najgorzej jest w małżeństwach mieszanych, kiedy dochodzi do rozwodu. Dziecko często ma wtedy ograniczony kontakt z rodzicem pochodzenia innego niż niemieckie, podczas spotkań obecny jest pracownik socjalny, czasem nawet dokumentujący spotkanie kamerą, no i oczywiście zakaz porozumiewania się...

A chyba najgorzej jest w małżeństwach mieszanych, kiedy dochodzi do rozwodu. Dziecko często ma wtedy ograniczony kontakt z rodzicem pochodzenia innego niż niemieckie, podczas spotkań obecny jest pracownik socjalny, czasem nawet dokumentujący spotkanie kamerą, no i oczywiście zakaz porozumiewania się z dzieckiem w języku innym niż niemiecki. Nie jest to oczywiście regułą i nie w każdym przypadku ma miejsce takie skrajne postępowanie. Ale jednak takie rzeczy mają miejsce, nie tylko w Niemczech i to może przytrafić się dosłownie każdej rodzinie, bez względu na stan materialny.

0

Zglos komentarz

M
mikojan321 Czysta Moc
9 lat temu

Przecie tutaj zielona wsypa jest. Dorzucił wam PiS 500+, ale to i tak nie tyle co w Holandii.

0

Zglos komentarz

S
slowik11 🏆 Master
9 lat temu

Ciekawe dlaczego ciapatym nie odbierają dzieci bo to rasizm pewnie a białym to dbanie o dzieci.

0

Zglos komentarz

A
alinek 🎖️ Snajper
9 lat temu

to hasło "Holendrzy mnie biją" czy sprawdzony fakt, może więcej informacji!

0

Zglos komentarz