Podobne posty
Komentarze
5Przecież można ubezpieczyć sam samochód bez nr rej. Potem się podaje tylko nr rej. stały, tak samo można pobrać tablice tymczasowe jak już się zdecyduje na konkretny pojazd.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pewnie, że można. Ale nikomu się nie chce, bo po co? Jakoś to będzie.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
OC a dopuszczenie samochodu do ruchu to dwie rozne sprawy. Co ci po oc jak samochod nie jest nigdzie zarejestrowany i nie masz prawa sie nim poruszac. Bajki handlarzy ze mozna do domu dojechac sa smieszne. Rownie dobrze mozesz do domu dojechac bez oleju w silniku ale czy zaryzykujesz?
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czy aby na pewno masz rację? Samochód ubezpieczony jest ważniejszy niż ten z tablicami a bez ważnego OC. WIN z auta jest najważniejszy. Bez tablic można dojechać bez oleju jak acan napisałeś nie, ale i beż ważnego oc zaryzykujesz?
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Masz rację, ale jak sam widzisz, de**le z gimnazjum mają swoje zdanie! W wielu komentarzach jest dowód, że gimbaza nie rozróżnia ubezpieczenia OC od rejestracji auta! Samochód który nie jest zarejestrowany nie jest dopuszczony do ruchu i nie powinien znajdować się na drodze, a posiadanie ubezpieczen...
Masz rację, ale jak sam widzisz, de**le z gimnazjum mają swoje zdanie! W wielu komentarzach jest dowód, że gimbaza nie rozróżnia ubezpieczenia OC od rejestracji auta! Samochód który nie jest zarejestrowany nie jest dopuszczony do ruchu i nie powinien znajdować się na drodze, a posiadanie ubezpieczenia, dowolnego, nic w temacie uczestniczenia w ruchu nie zmienia!
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ludzie muszą kombinować, bo nasz piękny kraj nie przewiduje ani tablic komisowych, ani krótkoterminowych właśnie do takich sytuacji, chyba jako jedyni w unii musimy rzeźbić w gównie. Może o tym machnąć reportaż, niż o tym jak sobie ludzie radzą. Brałem w Danii tablice krótkoterminowe, trwało ze sześ...
Ludzie muszą kombinować, bo nasz piękny kraj nie przewiduje ani tablic komisowych, ani krótkoterminowych właśnie do takich sytuacji, chyba jako jedyni w unii musimy rzeźbić w gównie. Może o tym machnąć reportaż, niż o tym jak sobie ludzie radzą. Brałem w Danii tablice krótkoterminowe, trwało ze sześć minut, bo nadano mi jakiś numer, z tym numerem następnym razem ma być krócej. Wiocha to nasz urząd komunikacji.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dokladnie. Czy dany pojazd od chwili dziewiczej sprzedzazy w salonie po zlomowanie nie moze miec jednych tablic tak jak ma jeden nr VIN? Jak juz to nie mozna na granicy kupic czegos w formie winiety z ubezpieczeniem np na 3 dni? Jaka kicha-jakie granice? Zyjemy w Europie bez granic.Macie unijne prze...
Dokladnie. Czy dany pojazd od chwili dziewiczej sprzedzazy w salonie po zlomowanie nie moze miec jednych tablic tak jak ma jeden nr VIN? Jak juz to nie mozna na granicy kupic czegos w formie winiety z ubezpieczeniem np na 3 dni? Jaka kicha-jakie granice? Zyjemy w Europie bez granic.Macie unijne przepisy w UE o ksztalcie bananow czy ilosciach sekow w desce,to wystarczy chwila by stworzyc jednolite przepisy komunikacyjne.To jest problem stworzony i pielegnowany specjalnie dla urzednikow bo urzednik skad dostaje kase ?Kim jest urzednik i jego rodzina? Elektoratem?
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ci od tego filmu to de**le na maksa.Jako jedyny kraj w Europie nie posiadamy tablic krótkoterminowych więc jak ma klient odjechać pod pachę zabrać i na tramwaj??większych afer w Polsce nie ma tylko głupotami się zajmujecie??/
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja kupuję mniej więcej co 2 lata nowego merca z salonu a nie jakieś bitą szpachlę wypierdzianą po Turasie.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane