Podobne posty
Komentarze
2Che che oficjalny artykuł z Lubuskiej... Rejon ul. Szczecińskiej i Złotego Smoka to teraz wielki plac budowy. Trwają tu prace związane z rozbudową węzła S3 i zmiany układu komunikacyjnego w obrębie tych ulic. Kierowcy muszą się liczyć z utrudnieniami w ruchu, ustawione są znaki informujące o niedog...
Che che oficjalny artykuł z Lubuskiej... Rejon ul. Szczecińskiej i Złotego Smoka to teraz wielki plac budowy. Trwają tu prace związane z rozbudową węzła S3 i zmiany układu komunikacyjnego w obrębie tych ulic. Kierowcy muszą się liczyć z utrudnieniami w ruchu, ustawione są znaki informujące o niedogodnościach na drodze. Do nietypowego zdarzenia doszło 16 maja rano. Kierowca mazdy z nieznanych powodów wjechał na piaszczysty, właśnie budowany i zamknięty dla ruchu odcinek drogi. Przejechał krótki odcinek i... zatrzymał się na wystającej pół metra nad poziom drogi studzience. Kierowcy nic się nie
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale jak kierowca tego dokonał? Dokładnie nie wiadomo. Wiadomo, że tylna część samochodu oparła się na studzience. Auto stało tak kilka godzin. Z pomocą przyszedł... wielki spychacz. Tył samochodu podwieszono na specjalnych pasach, uniesiono i przestawiono obok. Auto samo zjechało z placu budowy. Maz...
Ale jak kierowca tego dokonał? Dokładnie nie wiadomo. Wiadomo, że tylna część samochodu oparła się na studzience. Auto stało tak kilka godzin. Z pomocą przyszedł... wielki spychacz. Tył samochodu podwieszono na specjalnych pasach, uniesiono i przestawiono obok. Auto samo zjechało z placu budowy. Mazda miała uszkodzony zderzak i podwozie w tylnej części auta.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A tak na prawdę bez dziennikarskie ściemy sensacji?? Jak wjechał na ogrodzony teren budowy i w końcu jak wjechał na tą studzienkę zawisając tyłem, skoro przed i za studzienką nie ma śladów bieżnika jego opon... a elementy blacharskie były całe... nie jak gazeta piszę uszkodzone?!? Jeśli miał...
A tak na prawdę bez dziennikarskie ściemy sensacji?? Jak wjechał na ogrodzony teren budowy i w końcu jak wjechał na tą studzienkę zawisając tyłem, skoro przed i za studzienką nie ma śladów bieżnika jego opon... a elementy blacharskie były całe... nie jak gazeta piszę uszkodzone?!? Jeśli miał wjechać na studzienkę tyłem lub przodem z na tyle dużym impetem by na nią wskoczyć i zawisnąć... to zderzak i klapa, lub maska musiały by być mocno poobijane... Jak dla mnie to ktoś mu w tym "pomógł"... czyli karny K**** od kolegów z pracy lub od budowlańców...
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane