Podobne posty
Komentarze
11"Nie mogła" piszemy osobno, przecinki też by się przydały. Ale nauczyciel już wie z kim ma do czynienia.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Według mnie to wymówka, jak ja miałem kiedyś rękę w gipsie to pisałem drugą na klawiaturze i drukowałem taką "prace domową", jak nie to można poprosić kogoś z rodziny o ile jest możliwość. Jak widać jest uwaga z 2011r. nie chce mi się wierzyć, że rodzina nie ma komputera, bądź do niego dos...
Według mnie to wymówka, jak ja miałem kiedyś rękę w gipsie to pisałem drugą na klawiaturze i drukowałem taką "prace domową", jak nie to można poprosić kogoś z rodziny o ile jest możliwość. Jak widać jest uwaga z 2011r. nie chce mi się wierzyć, że rodzina nie ma komputera, bądź do niego dostępu nawet w szkole, bibliotece itp. na dobrą sprawę dla chcącego nic trudnego, w końcu to ręka jest złamana i wg mnie to nie jest wymówką, żeby nic nie robić, no chyba, że córka od pasa w góre cała w gipsie… ale wątpie.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Córka dyktuje, mama pisze w zeszycie. W adnotacji pod spodem wytłumaczyć, dlaczego córka nie mogła osobiście napisać.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jasiu, kto napisał "pana Tadeusza"? - Ja nie napisałem. - Jutro przyjdziesz z ojcem. - Prosze pana, ja sie go pytam kto napisał Pana Tadeusza, a on odpowiada ze to nie on. - No wie pani, ja nie widziałem żeby on coś takiego w domu pisał. Nauczycielka zrezygnowana wraca do domu, spotyka po...
Jasiu, kto napisał "pana Tadeusza"? - Ja nie napisałem. - Jutro przyjdziesz z ojcem. - Prosze pana, ja sie go pytam kto napisał Pana Tadeusza, a on odpowiada ze to nie on. - No wie pani, ja nie widziałem żeby on coś takiego w domu pisał. Nauczycielka zrezygnowana wraca do domu, spotyka po drodze dzielnicowego, ten widzi po niej że coś jest nie tak, pyta co sie stało? Ona mu wszystko opowiedziała. Na co on: Spokojnie... dojdziemy. Na drugi dzień ją spotyka i mówi: No widzi pani przyznali się, Jasio dyktował a ojciec pisał.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie wiem starsi Wiochowicze, ale 10 lat temu złamana ręka nie przeszkadzała mi w tym.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie ma rzeczy niemożliwych. Znajomy kiedy miał złamaną prawą rękę, to nauczył się pisać lewą.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To chyba było dwadzieścia lat temu. Dzisiaj na lenistwo lekarz wypisze zaświadczenie.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie głupi nauczyciel tylko głupi uczeń, rodzic, ałtorzyna i wszyscy klikający łapki w górę. Gardzę wami.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Sami pilni uczniowie tu siedzą hahahah - smiac mi się z was chce - "kujoniki"
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przecież widać jak wół,że pisała to ta sama osoba co powyżej w zeszycie...
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane