Podobne posty
Komentarze
3co tu jest nie tak? prędkość pomiaru, to średnia z ostatnich 100 metrów, to że auto zwalnia już nic mu nie da ;)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale to jest prędkość radiowozu a nie widocznego pojazduy !!! Videorejestrator nie mierzy w zadnym momencie prędkości pojazdu przed nim, tylko pobiera prędkość z radiowozu dlatego ten pomiar to kpina. Aby to choćby to uwarygodnić , zgodnie z instrukcja radiowóz powinien jechać w tej samej odległości...
Ale to jest prędkość radiowozu a nie widocznego pojazduy !!! Videorejestrator nie mierzy w zadnym momencie prędkości pojazdu przed nim, tylko pobiera prędkość z radiowozu dlatego ten pomiar to kpina. Aby to choćby to uwarygodnić , zgodnie z instrukcja radiowóz powinien jechać w tej samej odległości cały czas czego a co widać na filmie nie czyni. Pomijam fakt ze zachowanie tej samej odleglości jest niemal niemożliwe
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Teoretycznie żeby pomiar się odbył policyjny samochód musi zrównać się prędkością z nagrywanym. Widać, że w tym wypadku tak nie jest i coś tam nie halo z tym ich sprzętem.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Po prawej stronie w czerwonym okienku wyświetla się prędkość radiowozu w trakcie pomiaru. Po lewej u góry pokazuje się na koniec pomiaru "zmierzona prędkość".
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie zmierzona tylko ... średnią prędkość w oparciu o pomiar drogi przejechanej przez pojazd patrolowy w jednostce czasu. To jest srednia predkość radiowozu. Myślałem że sprawa Hołowczyca juz uświadomiła t oniektórym, ale chyba jeszcze wiele osob ma z tym problemy
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Cybulak w BMW zaczal zwalniac gdy zobaczyc 'podejrzany' samochod w lusterku. Moglo sie tak zdarzyc w momencie rozpoczecia pomiaru. Policja musi utrzymac ta sama predkosc podczas pomiaru wiec to ze sie zblizali do pojazdu to nic nie znaczy, a poza tym nie wiemy jak sie cala sprawa zakonczyla. Nie pas...
Cybulak w BMW zaczal zwalniac gdy zobaczyc 'podejrzany' samochod w lusterku. Moglo sie tak zdarzyc w momencie rozpoczecia pomiaru. Policja musi utrzymac ta sama predkosc podczas pomiaru wiec to ze sie zblizali do pojazdu to nic nie znaczy, a poza tym nie wiemy jak sie cala sprawa zakonczyla. Nie pasuje zawsze mozna isc do sadu. Wku.... Mnie wypisywanie taniej propagandy, to na police, to na markety itp.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane