Podobne posty
Komentarze
6żywe kultury bakterii
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja tam nie widzę roboty bakterii - znając życie ser podpuszczkowy, ale widzę surowiec na penicylinę
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A może to sprzedawca źle ser składował a ty strugając "wiocho" cwaniaka firmę oczerniasz?
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
eee, przecież data ważności jest ok, to znaczy, że to świeże jest, można jeść
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W imieniu kilogramów wiedzy, które musi zgromadzić technolog żywności zwracam się z prośbą o zamknięcie ryja przez wieśniaków komentujących tą wrzutę. Robicie z nauki g**j na polu.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jakbyście szanowni specjaliści znali trochę mikrobiologię,toksykologię i biochemię, to byście wiedzieli, że pleśnie potrzebują tlenu. Tlen bierze się z powietrza. Przeciętny id***a zrozumie, że wziął się z powietrza przez np. USZKODZENIE opakowania. Zilustrowana pleśń należy do rodzaju Aspergillus...
Jakbyście szanowni specjaliści znali trochę mikrobiologię,toksykologię i biochemię, to byście wiedzieli, że pleśnie potrzebują tlenu. Tlen bierze się z powietrza. Przeciętny id***a zrozumie, że wziął się z powietrza przez np. USZKODZENIE opakowania. Zilustrowana pleśń należy do rodzaju Aspergillus i nie ma NIC wspólnego z penicyliną (blokerem tworzenia ściany komórkowej bakterii). Wiedza boli wśród dyletantów z pola. BOŻE !!!!!! całe szczęście, że zawodowcy odpowiedzialni za jakość żywności nie są po podstawówce.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zgodzę się z Tobą, na zdrowy rozsądek, mając trochę wiedzy praktycznej, a w końcu - ze zwykłego, domowego doświadczenia, wiemy, kiedy powstaje nam pleśń. Widziałam to nie raz w supermarketach, z reguły takie produkty są usuwane. Widocznie ktoś tak intensywnie przebierał w serach, że uszkodził opakow...
Zgodzę się z Tobą, na zdrowy rozsądek, mając trochę wiedzy praktycznej, a w końcu - ze zwykłego, domowego doświadczenia, wiemy, kiedy powstaje nam pleśń. Widziałam to nie raz w supermarketach, z reguły takie produkty są usuwane. Widocznie ktoś tak intensywnie przebierał w serach, że uszkodził opakowanie. To samo tyczy się np jogurtów albo śmietan w opakowaniach z miękkim wiczkiem, podatnym na uszkodzenia. To nie wiocha, to się zdarza a wstawiający widocznie robił swoje pierwsze, samodzielne zakupy...
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane