Podobne posty
Komentarze
10A potem się dziwicie prawaki czemu małe sklepiki bankrutują a duże niemieckie supermarkety prosperują. Bo małe sklepiki wprowadzają właśnie takie głupie swoje zasady. O tym ze klient to ich pan nie wiedzą. A po za tym wszystko o 50% drożej.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak pewnie, bo najlepiej jechać pracować do Niemca, wrócić do domu i zrobić zakupy u Niemca :) Głupi mamy naród, oczywiscie pomijając kwestie, że osoba która wywiesza takie kartki w sklepie nie powinna handlowac, bo się do tego najwidoczniej nie nadaje
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
VACARIUS jaki Ty jesteś tępy pustak, żebyś Ty wiedział jak to wszystko naprawdę działa, kto płaci podatki a kto nie... żal mi Ciebie
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Papierosy w wielobranżowym lub spożywczo-przemysłowym to praktycznie najbardziej chodliwy towar. Takie obligowanie klienta znacznie zwiększa obroty. Niektórzy dobiorą cokolwiek, żeby kiepa zapalić. Ale urząd ochrony konkurencji i konsumentów robiąc kontrolę oduczyłby takiego rozumowania.
Papierosy w wielobranżowym lub spożywczo-przemysłowym to praktycznie najbardziej chodliwy towar. Takie obligowanie klienta znacznie zwiększa obroty. Niektórzy dobiorą cokolwiek, żeby kiepa zapalić. Ale urząd ochrony konkurencji i konsumentów robiąc kontrolę oduczyłby takiego rozumowania.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Hahaha to mi sie podoba,biedaki jadą na Soline po drodze kupuja konserwy w Biedabronce i maja pretensje jak im fajek braknie .Marża na fajkach to ok 3% nikt normalny nie powinien handlować tym gównem.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja handluję typowo tym "gównem" na targach. Być może nie jestem normalny. Marża u mnie waha się od 5 do 8 %. Obrót dzienny waha się od 6 tyś do 15 tyś. Nie znasz się na temacie lemingu to po co się wypowiadasz.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Fajkami handluje się głównie jako zapychacz. Ktoś idzie do sklepu bo są tam fajki i kupi przy okazji czekolade np. Tak to wygląda w większości małych sklepów. Oczywiście są wyjątki, miejsca w których robi się na tyle duży obrót że mała marża nie stanowi problemu + marża jest ciutę większa przez zamó...
Fajkami handluje się głównie jako zapychacz. Ktoś idzie do sklepu bo są tam fajki i kupi przy okazji czekolade np. Tak to wygląda w większości małych sklepów. Oczywiście są wyjątki, miejsca w których robi się na tyle duży obrót że mała marża nie stanowi problemu + marża jest ciutę większa przez zamówienia hurtowe, oraz umowy z firmami tytoniowymi.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak ktoś pisze że ma 15 tys dziennie na fajkach, to albo sprzedaje je hurtowniom w wielkim mieście, albo ma sieć cpn'ów, albo niekoniecznie je z hurtowni kupuje.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Problem jak zwykle powstał przez chore komunistyczne prawo. W swoim sklepie nie możesz sobie ustanowić ceny produktu który chcesz sprzedać, państwo ci takową narzuca, a że narzuca absurdalnie niską( 3%-7% marży, z której odprowadzasz 23%vatu i 19% dochodowego) to ludzie próbują omijać jak się da. To...
Problem jak zwykle powstał przez chore komunistyczne prawo. W swoim sklepie nie możesz sobie ustanowić ceny produktu który chcesz sprzedać, państwo ci takową narzuca, a że narzuca absurdalnie niską( 3%-7% marży, z której odprowadzasz 23%vatu i 19% dochodowego) to ludzie próbują omijać jak się da. To prawo w połączeniu z niewolnictwem pod tytułem przymus sprzedawania ludziom od dowolnej kwoty kartą powoduje że do zakupionych przez kogoś papierosów w niektórych przypadkach należy dopłacić. Banku nie interesuje co sprzedaliśmy ale jaką kwotę i od tego potrąca procent, tak samo firma od terminala.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Trudno winić sprzedawców. Marża na paczce fajek to jakieś 5gr. Tyle "zarabia" sklep sprzedając paczkę, w która musi zainwestować 12zł by znalazła się w sklepie. Trudno winić sklep, że chce cokolwiek zarobić. A teraz pytanie, skoro producent zarabia 2zł, sprzedawca i hurtownik po parę grosz...
Trudno winić sprzedawców. Marża na paczce fajek to jakieś 5gr. Tyle "zarabia" sklep sprzedając paczkę, w która musi zainwestować 12zł by znalazła się w sklepie. Trudno winić sklep, że chce cokolwiek zarobić. A teraz pytanie, skoro producent zarabia 2zł, sprzedawca i hurtownik po parę groszy, to kto bierze resztę?
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane