Podobne posty
Komentarze
1Spoko wina kierowcy punciaka, lecz powiem że sam jeżdżę motocyklem i takie sytuacje się zdarzają. Wjeżdżając na skrzyżowanie o ile ktoś woli zachować spokój niż próbować pokazać że się ma pierwszeństwo, stabilizuje się prędkość obserwuje punkty kolizyjne , a najlepiej podczepić się pod samochud jadą...
Spoko wina kierowcy punciaka, lecz powiem że sam jeżdżę motocyklem i takie sytuacje się zdarzają. Wjeżdżając na skrzyżowanie o ile ktoś woli zachować spokój niż próbować pokazać że się ma pierwszeństwo, stabilizuje się prędkość obserwuje punkty kolizyjne , a najlepiej podczepić się pod samochud jadący w kierunku tym samym co my. Tu to ja nie wiem co motocyklista robił że nie dostrzegł i nie przewidział tej sytuacji. Ale jeśli lubi zbierać sprzęt z podłogi i powykręcane nogi to ok miał pierwszeństwo i prawo jechać jak kukła.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane