Reklama

Komentarze

7
V
vacarius 👑 Bóg Wiochy
11 lat temu

Takie małe auto a nie potrafili go przenieść kilka metrów? Jakich połamańców oni tam do kopania rowów zatrudniają? Niech zatrudnią Polaków.

0

Zglos komentarz

K
krist6 🎯 Wyjadacz
11 lat temu

jakby z 10 takich baranów zaparkowało na chodniku ,a jakby przy przenoszeniu cos sie stało ,urwalo,porysowało to potem by było po cos to ruszał

0

Zglos komentarz

[
[Usunięty użytkownik]
11 lat temu

zawsze przed rozpoczęciem prac ustawiane sa informacje iż nie można parkować w danych dniach samochodu pracuje przy tym i wiem jak często ludzie to olewają pracownik sobie poradzi tak czy siak a kierowca? no coz czekac jak się czytac nie chce.

0

Zglos komentarz

P
pogromgimbusow 👑 Bóg Wiochy
11 lat temu

W razie nagłej awarii węzła nie ma żadnych takich informacji

0

Zglos komentarz

F
FireCrow 🏆 Master
11 lat temu

Pamiętam, jak u mnie kładli nowy asfalt. Od miesiąca wisiały tablice, że w dniach tym i tym nie parkować. A i tak wielka pańcia z BMW musiała się rozgościć. Więc przyjechała laweta i przestawili samochód 2 ulice dalej. Jakie było zdziwienie i panika 'hrabianki' gdy wróciła po południu, a tu samochod...

Pamiętam, jak u mnie kładli nowy asfalt. Od miesiąca wisiały tablice, że w dniach tym i tym nie parkować. A i tak wielka pańcia z BMW musiała się rozgościć. Więc przyjechała laweta i przestawili samochód 2 ulice dalej. Jakie było zdziwienie i panika 'hrabianki' gdy wróciła po południu, a tu samochodu brak :D

0

Zglos komentarz

K
krist6 🎯 Wyjadacz
11 lat temu

chyba kierowca na wilkiego KARNEGO K*TASA bo zaparkował na chodniku

0

Zglos komentarz

M
manamanam 🏆 Master
11 lat temu

Wszystko zależne od tego, czy odpowiednio wcześniej wywiesili informację o pracach.

0

Zglos komentarz

S
sandwich71 🏹 Łowca
11 lat temu

Ktoś wrzucił a nie doczytał. Sytuacja z Holandii. Ludzie wyjechali na wakacje i nikt ich nie poinformował o pracach. Było w gazecie.

0

Zglos komentarz

B
Brst 🏹 Łowca
11 lat temu

Miałem podobną sytuacje pojechałem do pracy i zaparkowałem samochód. Jak się okazało potem przyjechała ekipa naprawiać chodnik ale żadnych znaków o planowanych pracach nie było. Właściciel posesji przy której parkowałem znał mnie i telefonicznie powiadomił o problemie. Gdy przyszedłem akurat laweta...

Miałem podobną sytuacje pojechałem do pracy i zaparkowałem samochód. Jak się okazało potem przyjechała ekipa naprawiać chodnik ale żadnych znaków o planowanych pracach nie było. Właściciel posesji przy której parkowałem znał mnie i telefonicznie powiadomił o problemie. Gdy przyszedłem akurat laweta zaczynała się przygotowywać do odholowania. Oczywiście już wyliczyli mi koszty owej interwencji. Jednak wezwany patrol policji ładnie wyjaśnił kto miał rację :D

0

Zglos komentarz