Podobne posty
Komentarze
7Takie małe auto a nie potrafili go przenieść kilka metrów? Jakich połamańców oni tam do kopania rowów zatrudniają? Niech zatrudnią Polaków.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jakby z 10 takich baranów zaparkowało na chodniku ,a jakby przy przenoszeniu cos sie stało ,urwalo,porysowało to potem by było po cos to ruszał
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
zawsze przed rozpoczęciem prac ustawiane sa informacje iż nie można parkować w danych dniach samochodu pracuje przy tym i wiem jak często ludzie to olewają pracownik sobie poradzi tak czy siak a kierowca? no coz czekac jak się czytac nie chce.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W razie nagłej awarii węzła nie ma żadnych takich informacji
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pamiętam, jak u mnie kładli nowy asfalt. Od miesiąca wisiały tablice, że w dniach tym i tym nie parkować. A i tak wielka pańcia z BMW musiała się rozgościć. Więc przyjechała laweta i przestawili samochód 2 ulice dalej. Jakie było zdziwienie i panika 'hrabianki' gdy wróciła po południu, a tu samochod...
Pamiętam, jak u mnie kładli nowy asfalt. Od miesiąca wisiały tablice, że w dniach tym i tym nie parkować. A i tak wielka pańcia z BMW musiała się rozgościć. Więc przyjechała laweta i przestawili samochód 2 ulice dalej. Jakie było zdziwienie i panika 'hrabianki' gdy wróciła po południu, a tu samochodu brak :D
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wszystko zależne od tego, czy odpowiednio wcześniej wywiesili informację o pracach.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ktoś wrzucił a nie doczytał. Sytuacja z Holandii. Ludzie wyjechali na wakacje i nikt ich nie poinformował o pracach. Było w gazecie.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Miałem podobną sytuacje pojechałem do pracy i zaparkowałem samochód. Jak się okazało potem przyjechała ekipa naprawiać chodnik ale żadnych znaków o planowanych pracach nie było. Właściciel posesji przy której parkowałem znał mnie i telefonicznie powiadomił o problemie. Gdy przyszedłem akurat laweta...
Miałem podobną sytuacje pojechałem do pracy i zaparkowałem samochód. Jak się okazało potem przyjechała ekipa naprawiać chodnik ale żadnych znaków o planowanych pracach nie było. Właściciel posesji przy której parkowałem znał mnie i telefonicznie powiadomił o problemie. Gdy przyszedłem akurat laweta zaczynała się przygotowywać do odholowania. Oczywiście już wyliczyli mi koszty owej interwencji. Jednak wezwany patrol policji ładnie wyjaśnił kto miał rację :D
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane