Podobne posty
Komentarze
3A czy klient musi coś kupić aby być klientem? Przecież klientem nazywa się też kogoś kto już wszedł do restauracji ale jeszcze się zastanawia i nie dokonał zakupu. Co to za kultura restauracji, która za klientów ma tylko tych którzy wychodzą a nie już tych którzy wchodzą. Gdybym zobaczył takie coś t...
A czy klient musi coś kupić aby być klientem? Przecież klientem nazywa się też kogoś kto już wszedł do restauracji ale jeszcze się zastanawia i nie dokonał zakupu. Co to za kultura restauracji, która za klientów ma tylko tych którzy wychodzą a nie już tych którzy wchodzą. Gdybym zobaczył takie coś to bym od razu wyszedł bo widać po tym ze nie mają mnie za klienta tylko za jakiegoś żura. A co gdyby tak bardzo mi się chciało lać ze pierwsze co chce zrobić po wejściu do restauracji to odlać się. A dopiero potem coś zjeść? To miałbym zapłacić bo nie jestem jeszcze klientem według nich?
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Są dwie strony medalu podejrzewam, że jesteś laikiem w tych sprawach. Teraz wyobraź sobie że masz bar przy ruchliwej drodze i cały czas zatrzymuje się wycieczka autobusowa i wszyscy idą tylko siku. wiesz co ludzie robią: kradną mydło, urywaj klamki, zlewy ect co drugi coś napisze. Delikatnie mówiąc...
Są dwie strony medalu podejrzewam, że jesteś laikiem w tych sprawach. Teraz wyobraź sobie że masz bar przy ruchliwej drodze i cały czas zatrzymuje się wycieczka autobusowa i wszyscy idą tylko siku. wiesz co ludzie robią: kradną mydło, urywaj klamki, zlewy ect co drugi coś napisze. Delikatnie mówiąc leją i robią jak się patrzy. Teraz ty masz to wszystko posprzątać (sanepid) dbać i wyłożyć swoje pieniądze na zniszczenia i wodę około 6pln za m3
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wiochą dla mnie jest rażący błąd ortograficzny, a nie treść. Jakbyś popracował chwilę w jakimkolwiek lokalu gastronomicznym i zobaczył ilu ludzi wchodzi tylko po to, by skorzystać z darmowego WC - być może zmieniłbyś zdanie. Klient to osoba, która nabyła towar lub usługę, a nie osoba, która wejdzie,...
Wiochą dla mnie jest rażący błąd ortograficzny, a nie treść. Jakbyś popracował chwilę w jakimkolwiek lokalu gastronomicznym i zobaczył ilu ludzi wchodzi tylko po to, by skorzystać z darmowego WC - być może zmieniłbyś zdanie. Klient to osoba, która nabyła towar lub usługę, a nie osoba, która wejdzie, popatrzy i wyjdzie. Można przecież zamówić pizzę, zapłacić i pójść skorzystać z toalety. Mnie byłoby wstyd wejść do lokalu i w pierwszej kolejności pobiec do kibla.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie klijent, tylko klijęt. Autor najwyraźniej czytać nie umie, a innych chce poprawiać...
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane