Podobne posty
Pytanie na koniec tygodnia. Każdy myślący człowiek👍
Info dla nietęgich umysłowo
Strach przed powrotem "patrioty" PiSu...
...paszli won PIS-owcy
Na 100% O niebo lepszym z pełną kulturą osobistą
To największe zło, jakie Polsce się przytrafiło
Komentarze
33!!!!!!"dla państwa najtańsza( czytaj: najlepsza) jest rodzina bez dzieci" - herr Donald TuSSk bo "Polacy muszą być tak biedni, by sami chcieli dobrowolnie jechać na roboty do Niemiec, bez łapanek"Generalny Gubernator nazistowskich Niemiec Hans Frank.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Na moim przykładzie: śniadania spożywane bardzo wczesnym rankiem nie smakują tak jak jedzone o godz. 9-10. Rano pijam tylko herbatę z cytryną. Co do najwyżej ocenionego komentarza, to prawda, dzieciaki na "śniadanie" jedzą chipsy, batoniki, drożdżówki. A jest tak dlatego, że szkoły umożliw...
Na moim przykładzie: śniadania spożywane bardzo wczesnym rankiem nie smakują tak jak jedzone o godz. 9-10. Rano pijam tylko herbatę z cytryną. Co do najwyżej ocenionego komentarza, to prawda, dzieciaki na "śniadanie" jedzą chipsy, batoniki, drożdżówki. A jest tak dlatego, że szkoły umożliwiły wejście tych słodkich przekąsek do szkolnych sklepików. W tym przypadku każde dziecko wybierze batonika zamiast bułki z sałatą i wędliną.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
powinien byc zakaz sprzedawania syfu w szkolach. ja pamietam czasy gdy w szkole byly stolowki i prawdziwe obiady, w zyciu takich dobrych zup nie jadlam jak w szkole. nie wiem jak jest teraz ale ogolnie zakazalabym sprzedazy slodyczy w szkolach.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W szkole mojego syna podawane są też normalne obiady, są smaczne, i do stołówki ustawia się sznurek dzieciaków. Ale...piętro wyżej jest właśnie sklepik ze słodkościami i tam również co przerwę jest kolejka. Póki co nikt głośno nie mówi o tym, aby takie sklepiki pozbawić słodkości. Powiem jeszcze coś...
W szkole mojego syna podawane są też normalne obiady, są smaczne, i do stołówki ustawia się sznurek dzieciaków. Ale...piętro wyżej jest właśnie sklepik ze słodkościami i tam również co przerwę jest kolejka. Póki co nikt głośno nie mówi o tym, aby takie sklepiki pozbawić słodkości. Powiem jeszcze coś, szkoła rozdaje małe porcje warzyw, owoców i mleko.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
no i prawidlowo.co do slodyczy, problem otylosci wsrod dzieci jeszcze nie jest taki wielki zeby o tym mowic, poza tym mamy taka mentalnosc ze wydaje nam sie normalne ze dzieci jedza slodycze tylko dlatego ze sa dziecmi, z doroslymi juz inaczej sie na to patrzy. moja kolezanka ma otylego synka i obur...
no i prawidlowo.co do slodyczy, problem otylosci wsrod dzieci jeszcze nie jest taki wielki zeby o tym mowic, poza tym mamy taka mentalnosc ze wydaje nam sie normalne ze dzieci jedza slodycze tylko dlatego ze sa dziecmi, z doroslymi juz inaczej sie na to patrzy. moja kolezanka ma otylego synka i oburzyla sie gdy lekarka powiedziala zeby dziecku slodyczy nie dawac "no jak to dziecko ma nie jesc cukierkow?!". kochane mamusie hehe
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
25 lat temu jak chodziłem do podstawówki też był sklepik szkolny były wafelki drożdżówki batoniki pawełki. Słodyczy na miarę tamtych czasów od groma tylko dzieci były inne.Wolałem zjeść śniadanie a kieszonkowe wydać na gumę turbo bo zbierałem historyjki jak większość chłopaków w tamtych latach.Jaki...
25 lat temu jak chodziłem do podstawówki też był sklepik szkolny były wafelki drożdżówki batoniki pawełki. Słodyczy na miarę tamtych czasów od groma tylko dzieci były inne.Wolałem zjeść śniadanie a kieszonkowe wydać na gumę turbo bo zbierałem historyjki jak większość chłopaków w tamtych latach.Jaki dzieciak dzisiaj zbiera historyjki?nie przesadzajmy z tymi zakazami pod każdą szkołą jest jakiś spożywczak gdzie dzieciak może uzupełnić braki cukru:)lepiej żeby zrobił to w szkolnym kiosku niż miałby go jeszcze samochód pierd..olnąć w drodze po batona na drugą stronę ulicy.Karmcie dzieci przed cdn
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
cd.wyjściem do szkoły. To w plecaku to ma być drugie śniadanie a jak nie będzie kanapek w plecaku to jak dzieciak w połowie zajęć po wuefie opie..oli jakąś drożdżówkę to mu na pewno nie zaszkodzi.Z problemu głodu przechodzicie do problemu otyłości przecież to jakiś absurd.Wyślijcie dzieciaka na jaki...
cd.wyjściem do szkoły. To w plecaku to ma być drugie śniadanie a jak nie będzie kanapek w plecaku to jak dzieciak w połowie zajęć po wuefie opie..oli jakąś drożdżówkę to mu na pewno nie zaszkodzi.Z problemu głodu przechodzicie do problemu otyłości przecież to jakiś absurd.Wyślijcie dzieciaka na jakieś dodatkowe zajęcia typu judo karate czy basen odłączcie swojego małego mongoła od minekrafta,zajmijcie się swoimi pociechami po lekcjach ojciec niech ruszy d**ę z kanapy i z synem w gałę pogra.Nie macie czasu nawet z nimi zjeść i tu się problem zaczyna i kończy.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Są przypadki i przypadki... Jedni nie jedzą bo nie chcą akurat jeść! A inni nie jedzą bo często nie mają co... Więc niech pani Pitera zacznie myśleć bardziej szerokim pasmem niżeli tym co dzieje się wokoło niej. Bo to temat typu- że u jednych jedzenie się wyrzuca, a inni je podnoszą, aby zjeść.
Są przypadki i przypadki... Jedni nie jedzą bo nie chcą akurat jeść! A inni nie jedzą bo często nie mają co... Więc niech pani Pitera zacznie myśleć bardziej szerokim pasmem niżeli tym co dzieje się wokoło niej. Bo to temat typu- że u jednych jedzenie się wyrzuca, a inni je podnoszą, aby zjeść.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
co za pustok ja pi****le
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Lubię jak się jakaś tępa dzida z rządu wypowiada o dzieciach, których nigdy na oczy nie widziała i rodzicach, z którymi nigdy nie zamieniła słowa. Dla mnie dzień, w którym "rządzący" nie mają czegoś "mądrego" do powiedzenia w sprawie, o której dopiero usłyszeli lub w ogóle nic o...
Lubię jak się jakaś tępa dzida z rządu wypowiada o dzieciach, których nigdy na oczy nie widziała i rodzicach, z którymi nigdy nie zamieniła słowa. Dla mnie dzień, w którym "rządzący" nie mają czegoś "mądrego" do powiedzenia w sprawie, o której dopiero usłyszeli lub w ogóle nic o niej nie wiedzą, to dzień stracony.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A mnie nie stać na takie sniadania dla dziecka. Ledwo na obiad i ubranie starczy. Szach - Mat dziwo... :(
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gdyby mnie było stać, to też bym dał na nawet i piąte śniadanie, gdyby takie było. Cóż poradzić... Polska.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie stać cię na kanapkę z pasztetem dla dzieciaka?to przykre.Może z internetu zrezygnuj. Zamiast pisać pierdoły byś miał dla dzieciaka na kanapki na cały miesiąc.Nie róbcie z siebie ofiar ludzie bo się rzygać chce.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak w Polsce nie ma kultury jedzenia śniadań według tej pustej pindzi a ludzie pracują za 1200 zł na miesiąc bo robią to dla pasji! Kto tych pustaków wybiera do tego skupiska de**li na Wiejskiej???
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
dzieci wychodzą z domu bez śniadania , bo co trzecią rodzinę na to śniadanie nie stać!!!!!
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
w mojej klasie w liceum 3/4 dziewczyn (około) mówiło że nie jadają śniadań.... a było ich 28... większość to markowe ciuchy, drogie telefony... te biedniejsze jadały śniadania... a przynajmniej tak mówiły... Bieda biedą, ale to stwierdzenie jest prawdą. Mieszkam na wsi, biednej wsi. Owszem nie raz...
w mojej klasie w liceum 3/4 dziewczyn (około) mówiło że nie jadają śniadań.... a było ich 28... większość to markowe ciuchy, drogie telefony... te biedniejsze jadały śniadania... a przynajmniej tak mówiły... Bieda biedą, ale to stwierdzenie jest prawdą. Mieszkam na wsi, biednej wsi. Owszem nie raz jest tak ze dzieci jadają byle jak i dieta nie jest zbilansowana odpowiednio (bo biały chleb i mortadela są średnio odżywcze) ale ja osobiście nie znałem nigdy dzieci które by faktycznie nie miały co jeść, a podkreślam mieszkałem w środowisku w którym była bieda -> objawiała się głównie kiepskimi
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ciag dalszy poprzedniego komentarza -> głównie kiepskimi ciuchami. A później wpiep...li cipsy za pare złotych albo batoniki..... to skąd te witaminy miały być i jak one miały nie mdleć.... Oczywiście problem niedożywionych dzieci trzeba rozwiązywać , ale zdecydowanie oprócz ładowania kasy w żywie...
ciag dalszy poprzedniego komentarza -> głównie kiepskimi ciuchami. A później wpiep...li cipsy za pare złotych albo batoniki..... to skąd te witaminy miały być i jak one miały nie mdleć.... Oczywiście problem niedożywionych dzieci trzeba rozwiązywać , ale zdecydowanie oprócz ładowania kasy w żywienie trzeba kampanii społecznych...
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
niby koorwa o ktorej rano by te dziecko mialo wstawac z wyra zeby zjesc sniadanie przed wyjsciem do szkoly, nie mowiac juz o zjedzeniu go (na spokojnie a nie łykajac jak maly bocian) z ktoryms z rodzicow? rodzic do pracy na 6, albo lepiej na nocnej zmianie zapiernicza a lekcje zaczynaja sie o ktorej...
niby koorwa o ktorej rano by te dziecko mialo wstawac z wyra zeby zjesc sniadanie przed wyjsciem do szkoly, nie mowiac juz o zjedzeniu go (na spokojnie a nie łykajac jak maly bocian) z ktoryms z rodzicow? rodzic do pracy na 6, albo lepiej na nocnej zmianie zapiernicza a lekcje zaczynaja sie o ktorej, 7:45-8? tak, nie ma u nas kultury jadania sniadań, jak obiadow i kolacji, bo domownicy przecietnej rodziny w Polsce sie po prostu mijaja w ciagu tygodnia, tylko spia pod jednym dachem.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I do tego bary szybkiej obsługi, które zastępują nam domowy obiad. Aha, a w McDonalads też serwują śniadania. Kultura jedzenia 3-4 posiłków w ciągu dnia została wyparta przez całodzienne spędzanie czasu w pracy, na uczelni, w szkole. Stąd szybkie wyskakiwanie na hamburgera, czy kupowanie przez dziec...
I do tego bary szybkiej obsługi, które zastępują nam domowy obiad. Aha, a w McDonalads też serwują śniadania. Kultura jedzenia 3-4 posiłków w ciągu dnia została wyparta przez całodzienne spędzanie czasu w pracy, na uczelni, w szkole. Stąd szybkie wyskakiwanie na hamburgera, czy kupowanie przez dzieciaki drożdżówek i batoników w szkole.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ja wstaje o 5 rano zeby zjesc sniadanie przed praca gdy mam na 7 rano do roboty. nie pamietam kiedy ostatni raz wyszlam z domu bez sniadania. przygotowanie zajmuje mi okolo 30 sekund - jedzenie 10 minut, i w droge. wszystko mozna jesli sie chce.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@bezpieczna123 Dzieci też budzisz do szkoły o 5 rano, żeby spokojnie zjadły śniadanie z Tobą?
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
preciez to MOJ absurd sprzed roku -byl na glownej.Adminku HALO tu Ziemia !
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ona jest upośledzona.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja nie nosiłem śniadania, bo rodzicie nie robili. A nawet gdyby robili to i tak bym nie zjadł. Często koledzy którym rodzicie robili śniadanie wywalali kanapki do kosza. I bardzo dobrze ze nie nauczyłem wytrzymać torcie głodu. Przynajmniej nie muszę teraz żreć co dwie godziny. Gdy ktoś mówi ze zgł...
Ja nie nosiłem śniadania, bo rodzicie nie robili. A nawet gdyby robili to i tak bym nie zjadł. Często koledzy którym rodzicie robili śniadanie wywalali kanapki do kosza. I bardzo dobrze ze nie nauczyłem wytrzymać torcie głodu. Przynajmniej nie muszę teraz żreć co dwie godziny. Gdy ktoś mówi ze zgłodniał po 2 godzinach pracy to dla mnie to jest śmieszne i żałosne. Ja bez siadania idę do roboty robię 10 godzin pije tylko kawę i głodny nie jestem. A siły do pracy mam więcej od tych którzy żrą.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mam 31 lat i śniadanie przed wyjściem z domu jadłem hm... może jeden raz. Nie wiem nawet jak to możliwe, że człowiek wstaje i jest od razu głodny. Muszę trochę funkcjonować na nogach i dopiero koło 10, czasami 11 (zależy czy wcześniej piłem kawę) jestem w stanie coś wcisnąć. Ale moja kobieta bez zje...
Mam 31 lat i śniadanie przed wyjściem z domu jadłem hm... może jeden raz. Nie wiem nawet jak to możliwe, że człowiek wstaje i jest od razu głodny. Muszę trochę funkcjonować na nogach i dopiero koło 10, czasami 11 (zależy czy wcześniej piłem kawę) jestem w stanie coś wcisnąć. Ale moja kobieta bez zjedzenia choćby kawałka chleba z domu nie wyjdzie. Każdy jest inny i ma inne potrzeby żywieniowe. A to czy kogoś stać na ten chleb na śniadanie to już zupełnie odmienna kwestia...
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja tam też niczego na czczo nie wepchne..
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Te buraki dobrze wiedzą że w Polsce bieda aż piszczy i niech nie pieprzą o jakiejkolwiek kulturze bo sami jej nie mają
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
tekst wkurza - ale mnie się wydaje, że tak naprawdę wkurza, ponieważ obnaża wstydliwą i leniwą prawdę o nas (i nie tylko, bo problem jest szerszy); w dzisiejszych czasach pośpiechu mało komu chce się wstać pół godziny wcześniej, żeby przygotować śniadanie dla rodziny ... tak wynika z moich obserwacj...
tekst wkurza - ale mnie się wydaje, że tak naprawdę wkurza, ponieważ obnaża wstydliwą i leniwą prawdę o nas (i nie tylko, bo problem jest szerszy); w dzisiejszych czasach pośpiechu mało komu chce się wstać pół godziny wcześniej, żeby przygotować śniadanie dla rodziny ... tak wynika z moich obserwacji (także często na drugie śniadanie zjadają sam syf); prawda w oczy kole...
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a może k***a starym się nie chce przygotować śniadania? Bo nie wieżę że kogoś nie stać na jedną bułkę z dżemem czy serkiem topionym.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
pieslukasz: a ja nie wieRZę że nie stać cię na słownik ortograficzny.....
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A ja wam powiem taką anegdote - moja kolezanka codziennie robi córce jakies fajne drugie sniadanie a to salatke a to fikusne kanapki wszystko zdrowe - a mała zazwyczaj przynosi to z powrotem bo sie wstydzi bo wiekszosc dzieci wpier.dziela na przerwach czipsy i slodycze - ciekwe skd maja na to pienia...
A ja wam powiem taką anegdote - moja kolezanka codziennie robi córce jakies fajne drugie sniadanie a to salatke a to fikusne kanapki wszystko zdrowe - a mała zazwyczaj przynosi to z powrotem bo sie wstydzi bo wiekszosc dzieci wpier.dziela na przerwach czipsy i slodycze - ciekwe skd maja na to pieniadze jak nie od rodzicow co to zamist zrobic kanapke wola dac 5 zl bo latwiej - w polsce jest niestety bardzo niska kultura jedzenia - je sie byle jak byle gdzie byle co.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ja ci powiem lepszą rodzice kupują takie bułeczki w marketach z mrożonych półproduktów niby świeżo upieczone a w tym jest więcej dziadostwa niż w tych czipsach(smażone ziemniaki)dzieci potrzebują mnóstwo węglowodanów bo żyją intensywniej niż nam wszystkim się wydaje.Dzieci dopiero poznają smaki robi...
ja ci powiem lepszą rodzice kupują takie bułeczki w marketach z mrożonych półproduktów niby świeżo upieczone a w tym jest więcej dziadostwa niż w tych czipsach(smażone ziemniaki)dzieci potrzebują mnóstwo węglowodanów bo żyją intensywniej niż nam wszystkim się wydaje.Dzieci dopiero poznają smaki robienie dziecku żarcia z zieleniną mija się z celem 90% dzieci nie lubi koperku na ziemniakach a on ku//wa zawsze jest na stołówce w szkole w piątek śledź dzieci kur..wa nie lubią śledzi.Dzieci poznają smaki najchętniej jadły by naleśniki pierogi i kotleta to nie nawyki to natura one potrzebują węglowo
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@dryga, jeśli rodzice jedzą zdrowo a dziecko od małego zjada naturalne, zdrowe produkty to żadnych problemów z zieleniną nie ma! Ubóstwo żywieniowe (nie mówię o finansowym) przeciętnego człowieka ma niestety odbicie w Twoim komentarzu.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"a mała zazwyczaj przynosi to z powrotem bo się wstydzi bo większość dzieci wpierdziela na przerwach czipsy i słodycze - ciekawe skąd maja na to pieniądze jak nie od rodziców co to zamiast zrobić kanapkę wolą dać 5 zł bo łatwiej" no właśnie ot to tutaj chodzi,Julce łatwiej powiedzieć że je...
"a mała zazwyczaj przynosi to z powrotem bo się wstydzi bo większość dzieci wpierdziela na przerwach czipsy i słodycze - ciekawe skąd maja na to pieniądze jak nie od rodziców co to zamiast zrobić kanapkę wolą dać 5 zł bo łatwiej" no właśnie ot to tutaj chodzi,Julce łatwiej powiedzieć że jest niska kultura niż wprost "rodzice są biedni"
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dagmik jestem technologiem żywienia wiem co mówię,garstka koperku na ziemniakach nie zmieni diety dziecka na zdrową tylko zniechęci do jedzenia,takie są dzieci.Ludzie układający jadłospisy w szkołach albo nie mieli dzieci albo są złośliwi .Naturalne zdrowe produkty to droga dagmik zjadają ubogie( fi...
Dagmik jestem technologiem żywienia wiem co mówię,garstka koperku na ziemniakach nie zmieni diety dziecka na zdrową tylko zniechęci do jedzenia,takie są dzieci.Ludzie układający jadłospisy w szkołach albo nie mieli dzieci albo są złośliwi .Naturalne zdrowe produkty to droga dagmik zjadają ubogie( finansowo) dzieci z terenów wiejskich uprawiające własne działki.Naprawdę zdrowa dieta to nie tylko pełna miska sałaty. Dobra domowa pizza z cebulą marchwią i groszkiem to też niezła dawka zdrowego pożywienia.Dzieci muszą czerpać radość z jedzenia wtedy są zdrowe i szczęśliwe.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ziemniaki, kotlety i biała mąka jako żywność najlepsza dla dzieci w przeciwieństwie do zieleniny to absurd, niezależnie od Twojego zawodu. Warzywa, w tym zielone należy podawać jak najczęściej. Źródła węglowodanów i białka mogą byc znacznie bogatsze niż te o których mówisz a dzieci potrzebują więcej...
Ziemniaki, kotlety i biała mąka jako żywność najlepsza dla dzieci w przeciwieństwie do zieleniny to absurd, niezależnie od Twojego zawodu. Warzywa, w tym zielone należy podawać jak najczęściej. Źródła węglowodanów i białka mogą byc znacznie bogatsze niż te o których mówisz a dzieci potrzebują więcej węglowodanów i tłuszczów niż białka. Uboga w zdrowie i smaki dieta dziecka - ziemniaki, mięso, słodycze, chipsy, cukrowe jogurciki i serki przekłada się na jeszcze "biedniejszą" dietę nastolatków a potem schorowanych dorosłych.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
oj dogmik chyba nie masz dzieci. Wiesz co się dzieje z dziećmi które są jak mówisz zdrowo odżywiane przez rodziców za plecami swoich opiekunów żrą słodycze garściami.Ja obserwuje swoje od maleńkości nawet nie wiesz jaki byłem szczęśliwy jak mój młodszy syn zajadał się rybami w wieku pięciu lat nagle...
oj dogmik chyba nie masz dzieci. Wiesz co się dzieje z dziećmi które są jak mówisz zdrowo odżywiane przez rodziców za plecami swoich opiekunów żrą słodycze garściami.Ja obserwuje swoje od maleńkości nawet nie wiesz jaki byłem szczęśliwy jak mój młodszy syn zajadał się rybami w wieku pięciu lat nagle jeb nie je ryb teraz ma 9 ciężko go namówić na cokolwiek co ma płetwy naleśniki teraz są jego daniem przewodnim staram mu się w nich przemycić co mogę zdrowego.Dla mnie najważniejsze że dziecko jest najedzone. Syte dziecko nie ma ochoty na czipsy czy batony.Dyskusja dotyczy tego dlaczego dzieci są
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
cdn głodne a nie co jedzą.A nie jedzą śniadań bo mamusie zaspakajają swoje potrzeby zdrowego jedzonka rąbiąc dzieciom kanapki które według nich są zdrowe 90% ciemnego pieczywa kupowanego w marketach to pieczywo pszenne barwione bo taka moda na ciemne trzeba czytać drobny druczek.Chleb z samej mąki ż...
cdn głodne a nie co jedzą.A nie jedzą śniadań bo mamusie zaspakajają swoje potrzeby zdrowego jedzonka rąbiąc dzieciom kanapki które według nich są zdrowe 90% ciemnego pieczywa kupowanego w marketach to pieczywo pszenne barwione bo taka moda na ciemne trzeba czytać drobny druczek.Chleb z samej mąki żytniej rozlatuje się w rękach a zarazem jest nie atrakcyjny dla mamusi.Śniadanko ląduje w koszu a dziecko jest głodne albo zaspokaja głód batonem.Takie są dzieci.Kotlet ziemniak oczywiście nie w parz są lepszym źródłem węglowodanów niż baton.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie zapominajcie, że Dagmik poza byciem wojującą feministką jest jeszcze fanatyczną wegetarianką i zwalcza jedzenie mięsa. Na szczęście są jeszcze tacy jak Ja co lubią średnio wysmażonego steka w ziarnach czarnego pieprzu.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mój młody zawsze jadł śniadanie przed wyjściem z domu.Żona dbała o to od małego szkraba.Do szkoły nie brał,bo nie było gdzie zjeść,brak stołówki,brak ciepłej wody,żeby łapy przed jedzeniem umyć.A co do smaku,zmienia się z wiekiem.Mały dosłownie żarł jajka,nagle przestał,teraz nienawidzi,ale je ryby,...
Mój młody zawsze jadł śniadanie przed wyjściem z domu.Żona dbała o to od małego szkraba.Do szkoły nie brał,bo nie było gdzie zjeść,brak stołówki,brak ciepłej wody,żeby łapy przed jedzeniem umyć.A co do smaku,zmienia się z wiekiem.Mały dosłownie żarł jajka,nagle przestał,teraz nienawidzi,ale je ryby,wędzone,smażone.Kiedyś rzygał na sam widok.Mieszkamy koło gimnazjum,gó*****ze wywalają kanapki do kubłów,a żrą co sklepik oferuje.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
niestety Bonifacy ale masz sporo racji. Też jak Młodego odbieram to widzę, że kanapki po ziemi się walają a sklepiki żyją jak pączki w maśle sprzedając chipsy i inne śm***ie.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dryga, Chleb z mąki żytniej na zakwasie nie rozlatuje się ani się nie kruszy, pieczony szybko, masowo, na drożdżach wzorem pszennej waty i owszem (tylko co to ma do żywienia dzieci?), chleby barwione karmelem kupują osoby, którym smakują a nie takie, które dbają o zdrowie - bo do tego potrzebna jest...
Dryga, Chleb z mąki żytniej na zakwasie nie rozlatuje się ani się nie kruszy, pieczony szybko, masowo, na drożdżach wzorem pszennej waty i owszem (tylko co to ma do żywienia dzieci?), chleby barwione karmelem kupują osoby, którym smakują a nie takie, które dbają o zdrowie - bo do tego potrzebna jest wiedza. Żywienie dziecka w świecie tak chamsko wciskającym goowno zamiast jedzenia jest trudne ale możliwe - choćby dbając o to, żeby dziecko było najedzone w domu jak mówisz, wyrabiając zdrowe nawyki i smaki już od momentu "mleka matki" - dieta dziecka jest odbiciem diety rodziców.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie wiem Foytaz, co ma mój wegetarianizm do rzeczy, nigdy nie narzucałam nikomu swoich poglądów, nie są fanatyczne i nie wspominałam o nich w ogóle, bo żywić dziecko można zdrowo i z mięsem i bez (zakładając, że kupuje się zdrowe mięso, co nie jest łatwe oraz nie podaje się go w nadmiarze).
Nie wiem Foytaz, co ma mój wegetarianizm do rzeczy, nigdy nie narzucałam nikomu swoich poglądów, nie są fanatyczne i nie wspominałam o nich w ogóle, bo żywić dziecko można zdrowo i z mięsem i bez (zakładając, że kupuje się zdrowe mięso, co nie jest łatwe oraz nie podaje się go w nadmiarze).
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dagmik, zdrowe to należy kupować wszystko z warzywami i owocami włącznie. Więc o ile nie masz własnego sadu i ogrodu warzywnego to tej pewności mieć nie będziesz. Ja mięso staram się o ile czas mi pozwala kupować u zaprzyjaźnionego rolnika spod Rzeszowa czyli ponad 300km od miejsca gdzie mieszkam al...
Dagmik, zdrowe to należy kupować wszystko z warzywami i owocami włącznie. Więc o ile nie masz własnego sadu i ogrodu warzywnego to tej pewności mieć nie będziesz. Ja mięso staram się o ile czas mi pozwala kupować u zaprzyjaźnionego rolnika spod Rzeszowa czyli ponad 300km od miejsca gdzie mieszkam ale jak dostaje 'cynk' to jadę i kupuję na zapas. A z tym Twoim wege i femi to zawsze będę pisał, żeby Cię podrażnić. :D
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dzieci jedza tak jak je rodzice naucza. Jak po odstawieniu mleka pierwsze sie podaje owoce to beda zawsze za slodskim a jesli warzywa to bedzie je bardziej ciagnelo w te smaki.Dzieci nie robia zakupow wiec nie decyduja o tym co jedza, zawsze to bedzie decyzja rodzica, a ze ulega dziecku bo ono lubi...
Dzieci jedza tak jak je rodzice naucza. Jak po odstawieniu mleka pierwsze sie podaje owoce to beda zawsze za slodskim a jesli warzywa to bedzie je bardziej ciagnelo w te smaki.Dzieci nie robia zakupow wiec nie decyduja o tym co jedza, zawsze to bedzie decyzja rodzica, a ze ulega dziecku bo ono lubi syf to niech nie mowi ze dzieci takie sa - ja mowie ze rodzice tacy sa - wygodni i leniwi.W Polsce mamy piekne tradycje kulinarne, przykro patrzec jak zanikaja bo sie ludzie nachlac nie moga tymi snickersami, kebabami, chipsami, i calym tym syfem ktory sie do nas wysyla.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
foytaz fanatyzm kulinarny przemawia przez ciebie i jeszcze sie tym chwalisz.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a czymże ten mój 'fanatyzm' się objawia???
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
tym samym czym wg ciebie fanatyzm dagmik, czyli mowieniem co sie lubi jesc. wg tego kazdy jest fanatykiem kulinarnym nie tylko dagmik. co maja twoje steki z pieprzem do zywienia dziecijedz trzy razy dziennie, najlepiej po dwa. tylko pieprz sobie daruj bo to roslina:)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
widzisz i jednym prostym postem uwydatniłem wasze faszystowskie zapędy żywieniowe. Ja nigdy nigdzie nie napisałem, że nie jadam warzyw i owoców za to wy z zapałem wartym lepszej sprawy udowadniacie wszem i wobec, że jedzenie mięsa jest złe a priori moralnie i żywieniowo oraz, że można je zastąpić pe...
widzisz i jednym prostym postem uwydatniłem wasze faszystowskie zapędy żywieniowe. Ja nigdy nigdzie nie napisałem, że nie jadam warzyw i owoców za to wy z zapałem wartym lepszej sprawy udowadniacie wszem i wobec, że jedzenie mięsa jest złe a priori moralnie i żywieniowo oraz, że można je zastąpić pełnowartościowym posiłkiem roślinnym. Spoko, skoro wam tak pasuje to mnie to nie interesuje ale wymagam wzajemności w stosunku do moim poglądów żywieniowych, w których zielenina jest uzupełnieniem posiłków a nie ich głównym składnikiem.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
niczego nie uwydatniles poza swoim podejsciem do innych diet. jesli ty napiszesz co lubisz jesc to jest ok, ale jesli ktos inny napisze ze je co innego niz ty to juz fanatyzm? tylko w twoim swiecie. juz pomijajac ze nikt tu nie przytaczal zadnych argumentow ktore podajesz. argumenty kazdy ma swoje,...
niczego nie uwydatniles poza swoim podejsciem do innych diet. jesli ty napiszesz co lubisz jesc to jest ok, ale jesli ktos inny napisze ze je co innego niz ty to juz fanatyzm? tylko w twoim swiecie. juz pomijajac ze nikt tu nie przytaczal zadnych argumentow ktore podajesz. argumenty kazdy ma swoje, bo z roznych powodow wybiera sie swoja diete, o ile sie ma taki luksus ze mozna sobie wybierac - z fanatyzmem to nie ma nic wspolnego. ja tam ci nie zabraniam stekow. tak jak mowie 3 razy dziennie minimum:)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ostatnio widzialam ciekawa transformacje zywieniowa, wlasnie z takiego typowego miecho-macho na przykladnego wegetarianina, kolega ktorego nie widzialam od 3 lat w miedzyczasie przeszedl taka przemiane bo lekarze postawili na nim krzyzyk i kazali na smierc czekac bo mial kilkanascie guzow na plucach...
ostatnio widzialam ciekawa transformacje zywieniowa, wlasnie z takiego typowego miecho-macho na przykladnego wegetarianina, kolega ktorego nie widzialam od 3 lat w miedzyczasie przeszedl taka przemiane bo lekarze postawili na nim krzyzyk i kazali na smierc czekac bo mial kilkanascie guzow na plucach. od dwoch lat wg doktorow powinien ziemie gryzc. gryzie zielenine, odkwasil sie zostal tylko jeden guz,a lekarze prosza go aby wzial udzial w nowej metodzie leczenia. zaden fanatyk, choc zna na pamiec wiekszosc ksiazek o zywieniu ktore ja musze do szkoly trawic. niektorzy robia to dla siebie.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
tak, takie historie lubię najbardziej kiedy za pomocą wege ktoś pokonał sarkomę :D Też miałem taką znajomą, u której zdiagnozowano we wczesnym stadium sarkomę kości i rozpisano terapię, która gwarantowała 5 letnie przeżycie od jej zakończenia czyli w sumie 8-9 lat życia. Wyśmiała onkologów i oddała...
tak, takie historie lubię najbardziej kiedy za pomocą wege ktoś pokonał sarkomę :D Też miałem taką znajomą, u której zdiagnozowano we wczesnym stadium sarkomę kości i rozpisano terapię, która gwarantowała 5 letnie przeżycie od jej zakończenia czyli w sumie 8-9 lat życia. Wyśmiała onkologów i oddała się pod opiekę jakiegoś guru z Indii, który za pomocą wegetarianizmu, ziołolecznictwa i medytacji miał ją uzdrowić. Było to 10 lat temu. Od 9 rok w rok odwiedzam ją 1 listopada w jej M1 na cmentarzu w Tychach.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to juz by trzeba guru pytac co aplikowal pacjentce i jakie ma pojecie o raku, moj kolega jest caly czas pod opieka onkologow - grigora zona sie nim zajmuje i chwali sobie jego zawziecie i wyniki. nie wiem na ile istotne dla niego podejscie innych, prawdopodobnie wcale. nie da sie uogolnic takich prz...
to juz by trzeba guru pytac co aplikowal pacjentce i jakie ma pojecie o raku, moj kolega jest caly czas pod opieka onkologow - grigora zona sie nim zajmuje i chwali sobie jego zawziecie i wyniki. nie wiem na ile istotne dla niego podejscie innych, prawdopodobnie wcale. nie da sie uogolnic takich przypadkow i oglosic ze pietruszka leczy raka, wiadomo to bylo by srogie uproszczenie. ja osobiscie wierze naukowcom a nie hindusom. a naukowcy juz dawno dowiedli do czego prowadzi zakwaszenie i skad sie bierze. w takich sprawach nie ma miejsca na wiare.wszystko jest kwestia wyboru.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
co do samych bialek to jeszcze za malo o nich wiemy, na dobra sprawe w organizmie masz 20 tys roznych bialek a nauka ogarnela tylko 5 tys, wiec raczej trudno rozsadzac czy zwierzece czy roslinne lepsze jesli mamy tak malo wiedzy na ich temat.mozna by ewentualnie sobie porownywac wyniki badan krwi,...
co do samych bialek to jeszcze za malo o nich wiemy, na dobra sprawe w organizmie masz 20 tys roznych bialek a nauka ogarnela tylko 5 tys, wiec raczej trudno rozsadzac czy zwierzece czy roslinne lepsze jesli mamy tak malo wiedzy na ich temat.mozna by ewentualnie sobie porownywac wyniki badan krwi, albuminy itd i zycze kazdemu zeby mial tak dobre jak ja:) choc od dawna przestalam sie zastanawiac nad talezem czy jest bialko czy nie, odruchowo biore bez kalkulatora.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Foytaz, faktycznie potrafisz mnie podrażnić :) ale moderator usunął mi komentarz nt chleba żytniego skierowany do @dryga Najwyraźniej jest coś bardzo nieprzyzwoitego w twierdzeniu, że dobrze przygotowany chleb na zakwasie się nie kruszy, rozpadanie jest spowodowane skracaniem procesu i dodawaniem dr...
Foytaz, faktycznie potrafisz mnie podrażnić :) ale moderator usunął mi komentarz nt chleba żytniego skierowany do @dryga Najwyraźniej jest coś bardzo nieprzyzwoitego w twierdzeniu, że dobrze przygotowany chleb na zakwasie się nie kruszy, rozpadanie jest spowodowane skracaniem procesu i dodawaniem drożdży. O mięsie pisałam, bo trudniej dostać zdrowe - jak w przypadku każdego produktu szybko psującego się, wymagającego stosowania silnych konserwantów.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co z Wami ludzie. Ona ma rację. Zamiast śniadania rodzice daję po 5 zł. na pączki albo drożdżówki . Te głodne dzieci to totalna bzdura. Wszyscy wiedzą tylko nikt nie widział
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
widzialam w swietokrzyskiem jakies 8 lat temu. dzieci mowily ze rano dostaja kubek goracej wody bo herbaty w domu nie ma od dawna, pierwszy posilek to ten w szkole na przerwie obiadowej - obiady fundowane byly przez szkole/lub osrodek opieki. po lekcjach dzieci dostawaly resztki w litrowe sloiki by...
widzialam w swietokrzyskiem jakies 8 lat temu. dzieci mowily ze rano dostaja kubek goracej wody bo herbaty w domu nie ma od dawna, pierwszy posilek to ten w szkole na przerwie obiadowej - obiady fundowane byly przez szkole/lub osrodek opieki. po lekcjach dzieci dostawaly resztki w litrowe sloiki by zabrac do domu. rodzina, 5 dzieci, rodzice bezrobotni. pamietam ich dobrze, bo mimo takiej biedy swietnie sie uczyly, nie mialy komputerow, ipodow, playstation i innych cudow - ksiazki za to uwielbialy bo tylko to mialy.przykro bylo na to patrzec ale mam nadzieje ze teraz im lepiej.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Sięgają dna
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nigdy nie jadłem i nie jadam przed wyjściem z domu. i przestańcie już o tych głodnych dzieciach, bo to problem z rodzicami raczej.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pitera to chyba najgłupsza pani polityk jaka obecnie jest w rządzie.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przecież zanim czarne zło wyjechało poznawali się niemal codziennie.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja nie nosiłem śniadania, bo rodzicie nie robili. A nawet gdyby robili to i tak bym nie zjadł. Często koledzy którym rodzicie robili śniadanie wywalali kanapki do kosza. I bardzo dobrze ze nauczyłem się wytrzymać torcie głodu. Przynajmniej nie muszę teraz żreć co dwie godziny. Gdy ktoś mówi ze zgłod...
Ja nie nosiłem śniadania, bo rodzicie nie robili. A nawet gdyby robili to i tak bym nie zjadł. Często koledzy którym rodzicie robili śniadanie wywalali kanapki do kosza. I bardzo dobrze ze nauczyłem się wytrzymać torcie głodu. Przynajmniej nie muszę teraz żreć co dwie godziny. Gdy ktoś mówi ze zgłodniał po 2 godzinach pracy to dla mnie to jest śmieszne i żałosne. Ja bez siadania idę do roboty robię 10 godzin pije tylko kawę i głodny nie jestem. A siły do pracy mam więcej od tych którzy żrą. Ogólnie to nie lubię gdy ktoś widzi jak jem bo to jest okazywanie słabości. Silny facet wytrzyma 48 go
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
vaci ... ja też od dziś solidaryzuje się z Tobą .. nie będę jadł 10 godzin ;)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W komandosach nie jedzą po 48 godzin i jeszcze muszą być wypełni sprawni. Kilka razy sobie zrobiłem taką próbę i 48 godzin wytrzymałem. Dlatego śmieszą mnie ludzie którzy ciągle muszą pchać coś do swojego ryja. Po 10 godzinach głodówki człowiek czuje się świetnie. Jestem w pełni sprawny, procesy tra...
W komandosach nie jedzą po 48 godzin i jeszcze muszą być wypełni sprawni. Kilka razy sobie zrobiłem taką próbę i 48 godzin wytrzymałem. Dlatego śmieszą mnie ludzie którzy ciągle muszą pchać coś do swojego ryja. Po 10 godzinach głodówki człowiek czuje się świetnie. Jestem w pełni sprawny, procesy trawienia odbierają energię. Twierdzicie ze 10 godzin to głodówka a potem będziecie wyglądać jak amerykanie.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
vaci - anoreksja Ci zagraża ... bulimia, ja np jak nie zjem w pracy to jest tak wkur.wiony, że szefa raz opierd.liłem, że mi ma przynosić bułkę i od jakiegoś czasu on nie je tylko mi przynosi ;) ale ja pracuje fizycznie, muszę mieć energię, a ona bierze się z jedzenia. Aktorstwo jest męczące ...
vaci - anoreksja Ci zagraża ... bulimia, ja np jak nie zjem w pracy to jest tak wkur.wiony, że szefa raz opierd.liłem, że mi ma przynosić bułkę i od jakiegoś czasu on nie je tylko mi przynosi ;) ale ja pracuje fizycznie, muszę mieć energię, a ona bierze się z jedzenia. Aktorstwo jest męczące ...
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
vacarius, czyli dla ciebie jedzenie to czynność intymna i do tego niegodna faceta? To ja jakiś dziwny jestem, bo jak zapierniczam na dźwigarach, albo szykuje szalunek pod ściany oporowe to głodny jestem jak skur.. Wszyscy korzystamy z przerwy na obiad, bo inaczej ktoś by padł i zalali by go betonem...
vacarius, czyli dla ciebie jedzenie to czynność intymna i do tego niegodna faceta? To ja jakiś dziwny jestem, bo jak zapierniczam na dźwigarach, albo szykuje szalunek pod ściany oporowe to głodny jestem jak skur.. Wszyscy korzystamy z przerwy na obiad, bo inaczej ktoś by padł i zalali by go betonem jak jednego Turka. Tylko tabliczka pamiątkowa po nim została.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
od tego nie jedzenia nie ogarniałeś potem przyry widzę bo inaczej byś wiedział że zdrowe śniadanie zwiększa wydajność Twojego organizmu między innymi mózgu a to w szkole jest potrzebne
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
vacarius co tam komandosi! Jezus wytrzymal 40 dni - probuj i ty!hehe:) jak ktos musi jesc po 2 godzinach od posilku to znaczy ze cos z posilkiem bylo nie tak - brak skladnikow odzywczych.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane