Podobne posty
Komentarze
7Oj nie bo jeszcze zmądrzejesz i już nie będzie ci po drodze z kościołem
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A dzieci, które od niemowlaka rodzice zapisują na lekcje pływania i nurkowania już nie cierpią?
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Sie czepiasz dedek... Ja tam dyskutuje nawet z ppejsem a tamten to kont ma kilkadziesiąt :)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kiedyś tak było. Jezus nie brał niepełnoletnich uczniów. Ale potem religią zajęli się pedofile i zaczęli brać dzieci na nauki.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie tak do końca,są też pełnoletni którym obydwie te rzeczy szkodzą
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Jezus nie brał niepełnoletnich uczniów." E tam. A św. Jan to miał ile lat? Zresztą nawet apostołowie chrzcili en ma*se całe domy, razem z dziećmi.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Vacarius, ty masz wyjątkowy dar do autokompromitacji. Poczytaj sobie Mk 10, 13-16. Czy naprawdę bycie antyklerykałem kompletnie zwalnia z czytania i myślenia? Przecież to jest kompletna żenada.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mnie nie przeszkadza, że jest antyklerykałem. Irytuje mnie, że jest leniwym ignorantem.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To akurat prawosławni. Ale tak, jak ferdek niżej pisze - całkowitym bezsensem jest indoktrynowanie od urodzenia. Jak ktoś sam skuma, co to jest religia i stwierdzi, że to dla niego fajne - to mu nic w tym nie przeszkodzi. Ale to będzie przynajmniej świadomy wybór, nie działanie z przyzwyczajenia - b...
To akurat prawosławni. Ale tak, jak ferdek niżej pisze - całkowitym bezsensem jest indoktrynowanie od urodzenia. Jak ktoś sam skuma, co to jest religia i stwierdzi, że to dla niego fajne - to mu nic w tym nie przeszkodzi. Ale to będzie przynajmniej świadomy wybór, nie działanie z przyzwyczajenia - bo jak już jestem ochrzczony, to wypada. Jezus został przez św Jana ochrzczony jako dorosły facet, sam chrzcił dorosłych, nie bobasy.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To samo "indoktrynowanie" odnosisz też do innych elementów wychowania? Na przykład nie mówisz dzieciom, że źle jest kłamać - bo to przecież też indoktrynacja. Jak podrosną, to niech same zdecydują, czy chcą kłamać, czy nie. No i broń Boże nie wolno dzieciom mówić, jakiej są płci. To jest i...
To samo "indoktrynowanie" odnosisz też do innych elementów wychowania? Na przykład nie mówisz dzieciom, że źle jest kłamać - bo to przecież też indoktrynacja. Jak podrosną, to niech same zdecydują, czy chcą kłamać, czy nie. No i broń Boże nie wolno dzieciom mówić, jakiej są płci. To jest indoktrynacja i dyskryminacja. Jak podrosną, niech sobie zdecydują, nie?
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
widzę że niektórzy nie zrozumieli tego co napisałem,(nie)dobre odnosi się do chrztu a dobre do tego że młody "chce być wolny" (broni się).
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dziecko pewnie do końca życia będzie nosić brzemię tych brutalnych zdarzeń z dzieciństwa. Przecież każdy dorosły ateista do dziś pamięta swój chrzest i to jak wtedy cierpiał. I w dodatku do końca życia przez ten czyn musi być wierzącym i chodzić do kościoła co niedziela. Barbarzyństwo.
Dziecko pewnie do końca życia będzie nosić brzemię tych brutalnych zdarzeń z dzieciństwa. Przecież każdy dorosły ateista do dziś pamięta swój chrzest i to jak wtedy cierpiał. I w dodatku do końca życia przez ten czyn musi być wierzącym i chodzić do kościoła co niedziela. Barbarzyństwo.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Będzie się musiał męczyć, żeby opuścić oficjalnie organizację, w której jest mimo swojej woli. Z mojego dzisiejszego punktu widzenia miałbym miał uraz do rodziców gdyby mnie ochrzcili, całe szczęście, ze pochodzę z ateuszowej rodziny :D
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Myślę że dla ateisty coś takiego jak apostazja jest niepotrzebna, skoro nie wierzę i nie akceptuje kościoła, o dlaczego ma być dla mnie ważne coś takiego jak chrzest? Ja się nie poddałam apostazji bo w moim odniesieniu ja do żadnego kościoła nie należę i nie wyrażałam zgody na to. Rozumiem, że żyjem...
Myślę że dla ateisty coś takiego jak apostazja jest niepotrzebna, skoro nie wierzę i nie akceptuje kościoła, o dlaczego ma być dla mnie ważne coś takiego jak chrzest? Ja się nie poddałam apostazji bo w moim odniesieniu ja do żadnego kościoła nie należę i nie wyrażałam zgody na to. Rozumiem, że żyjemy w takiej kulturze i nie mam rodzicom za złe że mnie ochrzcili. Ale dla mnie to nie jest ważne i nie potrzebuje załatwiania ton papierów, bo ja w żadnym kościele nie jestem.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A co przeszkadza gejparada skoro w niej nie uczestniczę... A co przeszkadza rafalala skoro nie dobiera się mi do tyłka... A co przeszkadza złodziejstwo Amber Gold skoro mi nie ukradli...
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja bym się czuł nieswojo, gdyby kk bezczelnie uważał, ze do nich należę, mimo, ze nie chcę mieć z ta organizacją absolutnie nic wspólnego. Czułbym wręcz jakby ciążyło na mnie jakieś brzemię. Niby krzywda by mi się nie stała ale ciążyłoby to mi psychicznie.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A ja ma to w du**e co oni sobie uważają. Co mnie to obchodzi? Przychodzi ksiądz po kolędzie a ja mu mówię, że nie przyjmę bo wódkę z szatanem piję. Chyba ważne jest to co ja uważam a nie jakiś kler? Jurku, czemu Ty zawsze takie durne porównania dajesz? Nie chcesz chrzcić swojego dziecka to nie chrzc...
A ja ma to w du**e co oni sobie uważają. Co mnie to obchodzi? Przychodzi ksiądz po kolędzie a ja mu mówię, że nie przyjmę bo wódkę z szatanem piję. Chyba ważne jest to co ja uważam a nie jakiś kler? Jurku, czemu Ty zawsze takie durne porównania dajesz? Nie chcesz chrzcić swojego dziecka to nie chrzcij, ale to rodzice "rządzą" dziećmi do ich pełnoletności i ci rodzice swoje dziecko chcieli ochrzcić więc z łaski swojej odwal się od nich. Zaraz napiszesz, czy masz się odwalić jak widzisz, że ktoś bije dziecko. Nie wtedy nie masz się odwalić, bo wtedy ktoś robi dziecku krzywdę z namysłem
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a ty żadnej krzywdy nie ma, bo kazde dziecko by płakało jak obcy by je wziął na ręce i moczył wodą.Nic dzieciaka nie boli i za 2 minuty zapomni , że tam w ogóle był.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale potem będzie miał paskudną świadomość, ze w takim czymś uczestniczył.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mentor, Złego pali samo wypowiedzenie słowa "Jezus". Akurat nie masz się czym chwalić że nie byłeś ochrzczony, raczej wstydzić. XXI wiek a ten jak jakiś poganin.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Luska, chrzest jest znakiem przymierza człowieka z Bogiem. Dla antyklerykalnych ateistów to jest bardzo ważny znak, ponieważ oni nie tylko uznają, że Bóg nie istnieje, ale w dodatku bardzo go nie lubią, więc takie znaki są dla nich czymś straszliwie obciążającym psychikę. Nie ma nic gorszego niż zna...
Luska, chrzest jest znakiem przymierza człowieka z Bogiem. Dla antyklerykalnych ateistów to jest bardzo ważny znak, ponieważ oni nie tylko uznają, że Bóg nie istnieje, ale w dodatku bardzo go nie lubią, więc takie znaki są dla nich czymś straszliwie obciążającym psychikę. Nie ma nic gorszego niż znak przymierza z czymś, co nie istnieje - pali do końca życia gorącym piętnem.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wyobraź sobie, że na takiego antyklerykalnego ateistę cyganka rzuca urok - to jakiś koszmar, nie? Co on ma zrobić? Wierzący się przeżegna, sen mara, Bóg wiara, i po sprawie. Ale antyklerykał? Do końca życia musi się męczyć pod ciężarem takiego uroku. Z chrztem to samo.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Widzisz Meloman,uroki cyganki nie powodują,że jestem zapisany w jej księgach statystycznych.W tej chwili moje dane w ich księgach szczerze mi zwisają.Jedyne co mnie denerwuje to fakt,że głoszą ilość katolików po ilości ochrzczonych.Wymieniając te miliony w Polsce,liczą i mnie.Znając jednak instytucj...
Widzisz Meloman,uroki cyganki nie powodują,że jestem zapisany w jej księgach statystycznych.W tej chwili moje dane w ich księgach szczerze mi zwisają.Jedyne co mnie denerwuje to fakt,że głoszą ilość katolików po ilości ochrzczonych.Wymieniając te miliony w Polsce,liczą i mnie.Znając jednak instytucję kościoła,będą próbowali te statystyki spieniężyć wprowadzając np. podatek z automatu od wszystkich, albo inny przekręt,a wtedy będzie zadyma.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Stary.kocur, moja rada jest jedna: Wiedza, wiedza i jeszcze raz wiedza. Dowiedz się, w jaki sposób księża płacą podatki, to przestaniesz bajdurzyć. Wysokość podatku zależy od ilości mieszkańców parafii (nie wiernych czy ochrzczonych).
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jestem kolejny raz załamany poziomem wiedzy kieszonkowych antyklerykałów. Ludzie, czy wy, zanim zaczniecie coś pisać, nie możecie choćby spróbować czegokolwiek dowiedzieć się o temacie, w którym będziecie się wypowiadać. Teraz rozumiem, dlaczego "ateista" jest często synonimem bezczelnego...
Jestem kolejny raz załamany poziomem wiedzy kieszonkowych antyklerykałów. Ludzie, czy wy, zanim zaczniecie coś pisać, nie możecie choćby spróbować czegokolwiek dowiedzieć się o temacie, w którym będziecie się wypowiadać. Teraz rozumiem, dlaczego "ateista" jest często synonimem bezczelnego nieuctwa i intelektualnego lenistwa. Wiem, że to stereotyp, ale niestety bardzo często się potwierdza.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Choćby to powinno ci przeszkadzać, że do momentu, do kiedy zdecydowanie im nie powiesz, że nie jesteś członkiem tego zrzeszenia - to owo zrzeszenia nadal uważa cię za jednego ze swoich członków i liczy na pewne zobowiązania wobec nich. Ty możesz uważać, że nie należysz do KK - ale KK uważa inaczej....
Choćby to powinno ci przeszkadzać, że do momentu, do kiedy zdecydowanie im nie powiesz, że nie jesteś członkiem tego zrzeszenia - to owo zrzeszenia nadal uważa cię za jednego ze swoich członków i liczy na pewne zobowiązania wobec nich. Ty możesz uważać, że nie należysz do KK - ale KK uważa inaczej. To tak, jak z wypisaniem dziecka z religii - dopóki nie dasz pisemnej informacji, że dziecko wypisujesz - to dziecko będzie prowadzone na religię.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Do kiedy byłam zameldowana w domu moich rodziców (mimo, że opuściłam go w wieku 19 lat), to w tej małe mieścinie przez 10 kolejnych lat ksiądz wciskał im kartki do spowiedzi dla mnie. Mimo, że już wcześniej przestałam chodzić do kościoła, mimo, że potem się wyprowadziłam i raczej nieczęsto u rodzicó...
Do kiedy byłam zameldowana w domu moich rodziców (mimo, że opuściłam go w wieku 19 lat), to w tej małe mieścinie przez 10 kolejnych lat ksiądz wciskał im kartki do spowiedzi dla mnie. Mimo, że już wcześniej przestałam chodzić do kościoła, mimo, że potem się wyprowadziłam i raczej nieczęsto u rodziców bywałam - to dla księdza nadal byłam parafianką, no bo nie było pisemnej rezygnacji.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Każda wspólnota tak postępuje. Dopóki jasno nie powiesz, że występujesz, to uważają cię za swoją. Dopóki nie zrezygnujesz z obywatelstwa polskiego - jesteś obywatelką Polski. Dopóki nie powiesz przyjaciołom, że zrywasz znajomość, uważają cię za przyjaciółkę i liczą na zobowiązania. Dopóki nie powies...
Każda wspólnota tak postępuje. Dopóki jasno nie powiesz, że występujesz, to uważają cię za swoją. Dopóki nie zrezygnujesz z obywatelstwa polskiego - jesteś obywatelką Polski. Dopóki nie powiesz przyjaciołom, że zrywasz znajomość, uważają cię za przyjaciółkę i liczą na zobowiązania. Dopóki nie powiesz mężowi, że się z nim rozwodzisz, to uważa cię za swoją żonę. Co w tym dziwnego?
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ty chyba nigdy nie byłeś w żadnym związku, skoro uważasz, że aż do momentu uprawomocnienia się rozwodu mąż/żona będzie uważał/a żonę/męża za współmałżonka. Tak jest w polskim prawie, ale już w relacjach międzyludzkich jest inaczej. Chodzi o to, że jak raczyłeś zauważyć, "przyjaciołom" wys...
Ty chyba nigdy nie byłeś w żadnym związku, skoro uważasz, że aż do momentu uprawomocnienia się rozwodu mąż/żona będzie uważał/a żonę/męża za współmałżonka. Tak jest w polskim prawie, ale już w relacjach międzyludzkich jest inaczej. Chodzi o to, że jak raczyłeś zauważyć, "przyjaciołom" wystarczy powiedzieć i po prostu ich unikać, aby zrozumieli, że to koniec - a w KK nie wystarczy 10 lat nie pojawić się w kościele i powiedzieć księdzu, że tak już pozostanie - trzeba przejść całą procedurę apostazji, żeby łaskawie zrozumieli, że to koniec nieudanego związku.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Sprawa obywatelstwa nie powinna się tu w ogóle pojawić, bo to całkowicie inna kwestia. Obywatelstwo polskie odziedziczyłam po rodzicach, którzy z dziada pradziada są Polakami, urodziłam się na terytorium Polski - siłą rzeczy mam obywatelstwo polskie. Zostało mi ono nadane za sam fakt urodzenia z pol...
Sprawa obywatelstwa nie powinna się tu w ogóle pojawić, bo to całkowicie inna kwestia. Obywatelstwo polskie odziedziczyłam po rodzicach, którzy z dziada pradziada są Polakami, urodziłam się na terytorium Polski - siłą rzeczy mam obywatelstwo polskie. Zostało mi ono nadane za sam fakt urodzenia z polskich rodziców i w Polsce. A do KK ktoś musiał mnie specjalnie zapisać, złożyć pisemny wniosek. Jest spora różnica.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zieluna, proszę, czytaj. Ja napisałem: "Dopóki nie powiesz mężowi, że się z nim rozwodzisz, to uważa cię za swoją żonę". A ty napisałaś: "Ty chyba nigdy nie byłeś w żadnym związku, skoro uważasz, że aż do momentu uprawomocnienia się rozwodu mąż/żona będzie uważał/a żonę/męża za współm...
Zieluna, proszę, czytaj. Ja napisałem: "Dopóki nie powiesz mężowi, że się z nim rozwodzisz, to uważa cię za swoją żonę". A ty napisałaś: "Ty chyba nigdy nie byłeś w żadnym związku, skoro uważasz, że aż do momentu uprawomocnienia się rozwodu mąż/żona będzie uważał/a żonę/męża za współmałżonka". Nie pisałem nic o żadnym uprawomocnieniu.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Z tobą się strasznie trudno dyskutuje, bo ty czytasz nie to, co jest napisane, tylko co sobie chcesz wyczytać.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Poza tym do Urzędu Stanu Cywilnego też trzeba cię było specjalnie zapisać, nie? Jest instytucja, są dokumenty, tak to zawsze działa. Dopóki nie ma wpisu w USC, nie wiadomo, czy jesteś obywatelką Polski.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
KK dużo za mnie podatku nie płaci. Statystyczny proboszcz płaci obecnie 344 a wikary 259 zł, w przeliczeniu to około 25gr od głowy kwartalnie. Czyli zeta rocznie, to drobiazg w porównaniu do wszelkich zwolnień i dotacji jakie może uzyskać.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kawalefrajera, ale ty pierdzielisz. Właśnie, XXI wiek, a ludzie tacy jak ty wierzą dalej w zabobony. Ba, niektórzy nawet dalej twierdzą, że kk ma jakiś związek z Bogiem, to już jest w ogóle śmiechu warte. Słowo Jezus mnie nie boli, muszę cię rozczarować. No i jeszcze wyskakujesz z tym "złym&quo...
Kawalefrajera, ale ty pierdzielisz. Właśnie, XXI wiek, a ludzie tacy jak ty wierzą dalej w zabobony. Ba, niektórzy nawet dalej twierdzą, że kk ma jakiś związek z Bogiem, to już jest w ogóle śmiechu warte. Słowo Jezus mnie nie boli, muszę cię rozczarować. No i jeszcze wyskakujesz z tym "złym", każdy niekatolik jest zły, tak? Jeżeli masz takie płytkie wyobrażenie świata to proszę cię, nie wchodź więcej ze mną w dyskusje. Tyle głupot zmieścić w niecałych 2 liniach komentarza- to trzeba mieć talent.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie zmienia to faktu, że jednak za ciebie płaci. A ile może uzyskać ze "zwolnień i dotacji"? I o jakich konkretnie zwolnieniach i dotacjach mówimy? (Ale generalnie to mi się podoba - zaczynasz czytać. Piszę to całkiem serio)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ustawa o stosunku Państwa do Kościoła katolickiego zwalnia kościelne osoby prawne od opodatkowania i od świadczeń na fundusz gminny oraz fundusz miejski z tytułu posiadanej nieruchomości o ile są one przeznaczone na kult religijny lub cele edukacyjne (szkoły, seminaria). Zwolnione są również: klaszt...
Ustawa o stosunku Państwa do Kościoła katolickiego zwalnia kościelne osoby prawne od opodatkowania i od świadczeń na fundusz gminny oraz fundusz miejski z tytułu posiadanej nieruchomości o ile są one przeznaczone na kult religijny lub cele edukacyjne (szkoły, seminaria). Zwolnione są również: klasztory, kurie i zabytki. Wiele jest takich przepisów, które rozmnożyły się od 28 lipca 1993, czyli daty podpisania konkordatu.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Meloman, może i masz rację z wypisywaniem się z instytucji, problem w tym, ze zwykle, sam decydujesz, czy najpierw do jakiejś wstąpić, a w przypadku wstępowania do kk robi to za ciebie rodzina, gdy jesteś niczego nieświadomy. I to jest problem. A gdyby cyganka rzuciła na mnie urok to bym się raczej...
Meloman, może i masz rację z wypisywaniem się z instytucji, problem w tym, ze zwykle, sam decydujesz, czy najpierw do jakiejś wstąpić, a w przypadku wstępowania do kk robi to za ciebie rodzina, gdy jesteś niczego nieświadomy. I to jest problem. A gdyby cyganka rzuciła na mnie urok to bym się raczej wielce nie przejął, bo to mnie do absolutnie niczego nie zobowiązuje. Mi chodzi tutaj o formalności.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mendzior, "Zły", zwłaszcza z wielkiej litery pisane to synonim szatana, nie miałem na myśli Ciebie. Według mojej oceny jesteś id**tą, ale nie oceniam Cię w kategoriach dobry/zły bo to na szczęście nie moja działka. Ty uważasz że wierzyć głupiec wierzy w Boga, ja uważam że głupiec w Niego n...
Mendzior, "Zły", zwłaszcza z wielkiej litery pisane to synonim szatana, nie miałem na myśli Ciebie. Według mojej oceny jesteś id**tą, ale nie oceniam Cię w kategoriach dobry/zły bo to na szczęście nie moja działka. Ty uważasz że wierzyć głupiec wierzy w Boga, ja uważam że głupiec w Niego nie wierzy, więc dyskusja na ten temat nie ma sensu. Polecam zapoznać się z udokumentowanymi przypadkami egzorcyzmów, może uświadomienie sobie istnienia Zła przyczyni się do przekonania, że Dobro istnieje.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mendzior, "Zły", zwłaszcza z wielkiej litery pisane to synonim szatana, nie miałem na myśli Ciebie. Według mojej oceny jesteś id**tą, ale nie oceniam Cię w kategoriach dobry/zły bo to na szczęście nie moja działka. Ty uważasz że głupiec wierzy w Boga, ja uważam że głupiec w Niego nie wierz...
Mendzior, "Zły", zwłaszcza z wielkiej litery pisane to synonim szatana, nie miałem na myśli Ciebie. Według mojej oceny jesteś id**tą, ale nie oceniam Cię w kategoriach dobry/zły bo to na szczęście nie moja działka. Ty uważasz że głupiec wierzy w Boga, ja uważam że głupiec w Niego nie wierzy, więc dyskusja na ten temat nie ma sensu. Polecam zapoznać się z udokumentowanymi przypadkami egzorcyzmów, może uświadomienie sobie istnienia Zła przyczyni się do przekonania, że Dobro istnieje.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mintor, a do czego zobowiązuje Cię chrzest? Bo mnie do niczego, tak samo jak w przypadku cyganki. Jedno i drugie jest na takim samym poziomie. Dlatego coś takiego jak chrzest nie ma żadnego wpływu na moje życie i nie rozumiem o jakim piętnie i jakim paleniu piszecie. Mnie nic nie pali :D
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Meloman, nie czytam teraz, tylko wiem od dawna. Sprawdziłem tylko obecne stawki. Uważam więc, że należy wypisać tych niepraktykujących, niewidzianych od lat w kościele, nieprzyjmujących księdza. Dyskusyjny może być czas absencji 5-10 lat? Po umownym czasie skreślić i juz jest złotówka w kieszeni na...
Meloman, nie czytam teraz, tylko wiem od dawna. Sprawdziłem tylko obecne stawki. Uważam więc, że należy wypisać tych niepraktykujących, niewidzianych od lat w kościele, nieprzyjmujących księdza. Dyskusyjny może być czas absencji 5-10 lat? Po umownym czasie skreślić i juz jest złotówka w kieszeni na inny zbożny cel. A tu apostazja, równa oszczędności jest drogą przez mękę. Czemu? To mnie bardzo zastanawia, skoro 10mln niechodzących to -10mln z kieszeni?
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Lucyno, imię "Jezus" jest straszne dla demonów, skoro Ciebie nic nie pali to znaczy że nie jesteś demonem:) i nie ja jestem od oceniania czy ktoś jest dobry czy zły, i to że ktoś wierzy nie gwarantuje mu otwarcia bram raju po śmierci. Ale i tak prędzej czy później przekonamy się jak jest n...
Lucyno, imię "Jezus" jest straszne dla demonów, skoro Ciebie nic nie pali to znaczy że nie jesteś demonem:) i nie ja jestem od oceniania czy ktoś jest dobry czy zły, i to że ktoś wierzy nie gwarantuje mu otwarcia bram raju po śmierci. Ale i tak prędzej czy później przekonamy się jak jest naprawdę.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Oczywiście, ze dobro i zło istnieją, ale nie ma to żadnego związku z jakimiś metafizycznymi bytami typu bóg i szatan. Dlatego jedno i drugie napisałem z małej. Jedno i drugie jest w człowieku i to on wybiera którą ścieżką pójdzie. I nie nazywam wierzących głupcami (są głupi i mądrzy wierzący i głu...
Oczywiście, ze dobro i zło istnieją, ale nie ma to żadnego związku z jakimiś metafizycznymi bytami typu bóg i szatan. Dlatego jedno i drugie napisałem z małej. Jedno i drugie jest w człowieku i to on wybiera którą ścieżką pójdzie. I nie nazywam wierzących głupcami (są głupi i mądrzy wierzący i głupi i mądrzy ateiści), po prostu moim zdaniem to niepotrzebny zabobon, ale jeżeli ktoś sobie wierzyć chce, to nie widzę w tym niczego złego o ile nikomu czegoś nie narzuca. A chrzest narzuca nieświadomemu niczego dziecku wstąpienie do wspólnoty kk.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A już się bałam że jakiś szatan ze mnie. Mintor, ale jaką przynależność? Byłam chrzczona, miałam komunię, i mimo tych wydarzeń, nie czuję bym przynależała do kościoła. Nie czuje się naznaczona, napiętnowana. Mnie to kompletnie nie interesuje. Nie ma to żadnego znaczenia, ponieważ JA tego nie uznaję....
A już się bałam że jakiś szatan ze mnie. Mintor, ale jaką przynależność? Byłam chrzczona, miałam komunię, i mimo tych wydarzeń, nie czuję bym przynależała do kościoła. Nie czuje się naznaczona, napiętnowana. Mnie to kompletnie nie interesuje. Nie ma to żadnego znaczenia, ponieważ JA tego nie uznaję. Nie chcesz, ni chrzcij swoich dzieci, ale jeśli Ci ludzie na zdjęciu chcieli, to mają do tego prawo, bo to ich dziecko i oni za nie decydują. To chyba normalne, że dopóki dziecko nie jest wstanie samodzielnie podejmować decyzji robią to za niego rodzice.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak, ale myślę, że decyzje takie jak chrzest powinny być podejmowane przez człowieka już po osiągnięciu pełnoletniości. Ty nie uważasz się za członkinię kk ale kk uważa Ciebie za swoja członkinię. Nie ma to żadnego wielkiego znaczenia i jeżeli Ty się z tym dobrze czujesz, to w porządku. Ale ja bym s...
Tak, ale myślę, że decyzje takie jak chrzest powinny być podejmowane przez człowieka już po osiągnięciu pełnoletniości. Ty nie uważasz się za członkinię kk ale kk uważa Ciebie za swoja członkinię. Nie ma to żadnego wielkiego znaczenia i jeżeli Ty się z tym dobrze czujesz, to w porządku. Ale ja bym się nie czuł i bym dążył do wystąpienia ze wspólnoty kk, ale na szczęście nie muszę.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mendor, podobnie mówi New Age. O tym że dobro i zło jest w nas i wystarczy medytować, doskonalić się duchowo, odnaleźć duchowego przewodnika który będzie prowadził przez życie... I wszystko ładnie i pięknie. Grzech Ewy polegał na tym, że chciała być taka jak Bóg, uległa pokusie niewiary w Jego słowo...
Mendor, podobnie mówi New Age. O tym że dobro i zło jest w nas i wystarczy medytować, doskonalić się duchowo, odnaleźć duchowego przewodnika który będzie prowadził przez życie... I wszystko ładnie i pięknie. Grzech Ewy polegał na tym, że chciała być taka jak Bóg, uległa pokusie niewiary w Jego słowo. Powiedział wąż, że jeśli zje zakazany owoc posiądzie możliwość poznania złego i dobrego, a Bóg jest zazdrosny i nie chce by ktoś prócz Niego miał taką wiedzę, bo nie będzie potrzebny. Widzę że nie tylko Ewa uległa tej pokusie, Ciebie również wąż przekabacił. A skąd wiesz co jest dobre a co złe?
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mendzior, to jeszcze nic. Ja nie zawierałem żadnej umowy z KRRiT a każą mi płacić (jeśli nie teraz to w najbliższym czasie tak będzie), nie oglądam TV i nie mam anteny, dekodera ani nic z tych rzeczy. Mam radio ale leży gdzieś w pudełku bo nie używałem. I nie można się z tego wypisać. Takie problemy...
Mendzior, to jeszcze nic. Ja nie zawierałem żadnej umowy z KRRiT a każą mi płacić (jeśli nie teraz to w najbliższym czasie tak będzie), nie oglądam TV i nie mam anteny, dekodera ani nic z tych rzeczy. Mam radio ale leży gdzieś w pudełku bo nie używałem. I nie można się z tego wypisać. Takie problemy są gorsze niż przynależność do Kościoła, bo tutaj nikt Cię nie zmusza do niczego i robisz jak chcesz. Lepiej przyjmij chrzest, bo jesteś w połowie zwierzęciem:)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To prawda, takie problemy są gorsze, mają większy wpływ na życie i jest to niesprawiedliwe, zgadzam się. Ale co to ma do rzeczy? Jedno i drugie jest moim zdaniem niewłaściwe. Uważam się za dość moralnego człowieka a nad pytaniem co jest dobre a złe sam sobie zadaj. Bo gadanie, że jestem zwierzęciem,...
To prawda, takie problemy są gorsze, mają większy wpływ na życie i jest to niesprawiedliwe, zgadzam się. Ale co to ma do rzeczy? Jedno i drugie jest moim zdaniem niewłaściwe. Uważam się za dość moralnego człowieka a nad pytaniem co jest dobre a złe sam sobie zadaj. Bo gadanie, że jestem zwierzęciem, bo nie jestem ochrzczony są po prostu żenujące i obraźliwe. Nie czynisz w ten sposób dobra. Narzucasz mi swoje poglądy, co jest złe.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A ja chciałam od pierwszej klasy podstawówki uczyć się jęz. angielskiego zamiast rosyjskiego, ale niestety ktoś inny zdecydował za mnie, że będę się uczyć rosyjskiego. Miałam z tego powodu taką traumę ;D że wyparłam znajomość rosyjskiego z mojego umysłu i nie pamiętam już kompletnie niczego, czego s...
A ja chciałam od pierwszej klasy podstawówki uczyć się jęz. angielskiego zamiast rosyjskiego, ale niestety ktoś inny zdecydował za mnie, że będę się uczyć rosyjskiego. Miałam z tego powodu taką traumę ;D że wyparłam znajomość rosyjskiego z mojego umysłu i nie pamiętam już kompletnie niczego, czego się nauczyłam przez te lata ;D
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mintor, no przecież Luska ci rozsądnie napisała: chrzest tak samo cię zobowiązuje, jak urok cyganki. Kościół, cię uważa za członka, tak jak cyganka za zauroczonego - i co z tego? Czy to cokolwiek zmienia? Może ta cyganka też sobie prowadzi jakiś tam swój rejestr uroków? Może ma twoją laleczkę wudu?...
Mintor, no przecież Luska ci rozsądnie napisała: chrzest tak samo cię zobowiązuje, jak urok cyganki. Kościół, cię uważa za członka, tak jak cyganka za zauroczonego - i co z tego? Czy to cokolwiek zmienia? Może ta cyganka też sobie prowadzi jakiś tam swój rejestr uroków? Może ma twoją laleczkę wudu? Czy to ma jakiekolwiek znaczenie?
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Natomiast bardzo pouczające dla mnie (i mam nadzieję, że dla innych też) jest to, że ja mam kompletnie inny światopogląd niż Luska, a jednocześnie bardzo często się z nią zgadzam. To dosyć optymistyczne.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Meloman, dla innych ma, dla innych nie. Na szczęście mnie ten problem nie dotyczy. A skoro ten chrzest nie ma żadnego znaczenia to po chooy ktokolwiek swoje dzieci chrzci?
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mintor, trochę ogólniej: wszystkie wspólnoty, które obejmują pewien rytuał przejścia, tak właśnie działają. Nie wszystko jest oparte na zasadzie dwustronnej umowy. Obywatelstwa polskiego możesz się zrzec, ale czy możesz się zrzec bycia Polakiem - to już dyskusyjne. Podobnie jak trudno się zrzec, na...
Mintor, trochę ogólniej: wszystkie wspólnoty, które obejmują pewien rytuał przejścia, tak właśnie działają. Nie wszystko jest oparte na zasadzie dwustronnej umowy. Obywatelstwa polskiego możesz się zrzec, ale czy możesz się zrzec bycia Polakiem - to już dyskusyjne. Podobnie jak trudno się zrzec, na przykład, bycia magistrem. Przeszedłeś jakieś rytuał przejścia, świadomie lub nie (w przypadku polskości - rodzice nauczyli cię mówić po polsku) i ta wspólnota uważa cię za swojego.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mintor, jest tak, jak z każdym rytuałem: chrzest ma znaczenie dla tych, którzy chcą, żeby miał jakieś znaczenie.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mentor, z uporem maniaka powtarzasz że problem chrztu nie dotyczy Ciebie... Szukasz poparcia czy co? Widzę że jednak uwiera Cię ateistyczne zbydlęcenie, skoro tyle razy to powtarzasz a nikt nie napisał: "WOW, nie ochrzczony, jakie to super, zazdroszczę". Biegusiem do kościoła naprawiać bez...
Mentor, z uporem maniaka powtarzasz że problem chrztu nie dotyczy Ciebie... Szukasz poparcia czy co? Widzę że jednak uwiera Cię ateistyczne zbydlęcenie, skoro tyle razy to powtarzasz a nikt nie napisał: "WOW, nie ochrzczony, jakie to super, zazdroszczę". Biegusiem do kościoła naprawiać bezmyślne błędy rodziców a nie pajacujesz na wioszce szukając pocieszenia wśród innych półzwierząt.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane