Podobne posty
Komentarze
14Ja pierd...le sędzie jak to ogłaszał musiał być nieźle ućpany bo nikt o zdrwoym i nie zamroczonym umyśle czegoś takiego by nie wymyślił.... Polskie prawo chore prawo....
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
zakłócanie ciszy nocnej... pewnie i policja była, pewnie bez rezultatu i pewnie 2raz była....... a poniżej podstawa prawna! Art. 51. § 1. Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym,podlega k...
zakłócanie ciszy nocnej... pewnie i policja była, pewnie bez rezultatu i pewnie 2raz była....... a poniżej podstawa prawna! Art. 51. § 1. Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym,podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. § 2. Jeżeli czyn określony w § 1 ma charakter chuligański lub sprawca dopuszcza się go, będąc pod wpływem alkoholu,podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. § 3. Podżeganie i pomocnictwo są karalne.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie pieprzcie glupot kto nie mial takich id**tow na gorze za sasiadow ten nie wie co to znaczy .
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
niby śmieszne ale sam mam p*erdolniętego sąsiada który prawie co noc robi przemeblowanie.. wiem jak niektórzy kr***ni potrafią s*ierdolić noc !
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To zapewne finał dłuższej akcji. Zwykle za pierwszym razem Policja poucza, dopiero po kolejnym razie zgłasza sprawę do sądu. Kto nie miał de**li nad głową ten nie zrozumie.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja miałam nad sobą pracujące studentki. Weekendy to był koszmar, a że ściany w bloku słabe i nie wygłuszone, mimowolnie uczestniczyłam w nocnych spotkaniach ze znajomymi panienek. Rąbanie obcasami, krzyki, przyśpiewki, wycieczki po korytarzu, domofony przez pół nocy... Po interwencji, właściciel mie...
Ja miałam nad sobą pracujące studentki. Weekendy to był koszmar, a że ściany w bloku słabe i nie wygłuszone, mimowolnie uczestniczyłam w nocnych spotkaniach ze znajomymi panienek. Rąbanie obcasami, krzyki, przyśpiewki, wycieczki po korytarzu, domofony przez pół nocy... Po interwencji, właściciel mieszkania zagroził, że wypowie im umowę, od tego czasu był spokój.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Droga autorko wrzuty - a skąd mamy wiedzieć jak było naprawdę? Wiocha to nie miejsce na żale - jaki to niesprawiedliwy wyrok wydał sędzia. Podejrzewam, że bez winy nie jesteś i bezpodstawnie by takiego wyroku nie wydał. Śpij w nocy, a nie ludziom tupiesz nad głowami.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To mieszkaj pode mną, a ja ubiorę drewniaki i Ci zrobię taniec irlandzki. Codziennie o 6tej rano. Dodawajcie wiochę buraczki...
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To jest tylko wyrok nakazowy. Nie godząc sie z nim, oddajesz sprawę do sądu grodzkiego. Ja, moje dzieci i pies też głośno tupiemy, złośliwie kaszlemy i kładziemy głośniki odwrócone w stronę podłogi, aby dręczyć biedna sąsiadkę. Dostałam 6 wyroków nakazowych, w których byłam winna zarzucanych mi czyn...
To jest tylko wyrok nakazowy. Nie godząc sie z nim, oddajesz sprawę do sądu grodzkiego. Ja, moje dzieci i pies też głośno tupiemy, złośliwie kaszlemy i kładziemy głośniki odwrócone w stronę podłogi, aby dręczyć biedna sąsiadkę. Dostałam 6 wyroków nakazowych, w których byłam winna zarzucanych mi czynów. Sądownie zaś zostałam oczyszczona, ze wszystkich zarzutów sześciokrotnie. A o sąsiadce powinnam pisać w czasie przeszłym, bo ktoś "na górze" zlitował się w końcu nad nią i zabrał ją do krainy "wiecznej ciszy"
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I zapomniałam jeszcze o jednym. Istnieje coś takiego pod tym paragrafem (51k.k.)jak cisza nocna i... uwaga... spokój dzienny. Każdy id***a może Cie oskarżyć o to, że np. za głośno tupałeś na klatce schodowej, wracając z pracy o 16tej (też taką sprawę miałam, a nie chodzę ani w trepach, ani na szpilk...
I zapomniałam jeszcze o jednym. Istnieje coś takiego pod tym paragrafem (51k.k.)jak cisza nocna i... uwaga... spokój dzienny. Każdy id***a może Cie oskarżyć o to, że np. za głośno tupałeś na klatce schodowej, wracając z pracy o 16tej (też taką sprawę miałam, a nie chodzę ani w trepach, ani na szpilkach)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A JA CHRAPIĘ!!! ZAMKNIJCIE MNIE Z PEDOFILAMI BĘDĘ IM UPRZYKRZAĆ ŻYCIE... A DO TEGO PI****Ę... CICHO ALE ALE.....WSZYSCY WIEDZĄ ŻE TO JA :)))))
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przecież za ten wyrok to było by po sąsiadach. Wyjście rano do pracy zostawienie grajka podkręconego na maxa i niech spada jak ciszy nocnej nie ma....
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ale ludzie zapominają ze nie mieszkają w prywatnych domach tylko w blokach z cienkimi ścianami...sama non stop słysze rozmowy sąsiadow co mnie irytuje
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Waliłbyś mi dzień w dzień, lub skakał, lub tupał o 3ciej nad ranem, to ja zrobiłbym to samo z Twoją głową. Sąsiad był na prawdę grzeczny, że skończyło się to w sądzie, więc się ciesz. To orzeczenie to nie wiocha, bo wiochą jest Twoje zachowanie, jeśli to nie fake tylko prawda.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane