Podobne posty
Komentarze
8Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wiochą jest sprzedawanie popowodziowych aut, wyremontowanych na sztukę, tak aby jeszcze ze 3 miesiące poklekotały o własnych siłach. Zdarzało się tak przecież.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A gdzie tu mowa , że te auto będzie sprzedane za miesiąc w Polsce. To dopiero buractwo aby pomyśleć , zalane to do Polski
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tutaj akurat nie ma. Ale zdarzało się, że sprzedawano do Polski auta z Niemiec po powodzi.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@kawalrafala: mam znajomego co skupuje takie trupy za 30-50% ceny "zdrowego" egzemplarza. Ma kumpla na myjni samochodowej i gość tak oczyszcza mu komorę silnika i pierze wnętrze, że musiałbyś go rozebrać np. zdemontować słupki żeby cokolwiek zauważyć. A co dalej? W zasadzie to można zgadyw...
@kawalrafala: mam znajomego co skupuje takie trupy za 30-50% ceny "zdrowego" egzemplarza. Ma kumpla na myjni samochodowej i gość tak oczyszcza mu komorę silnika i pierze wnętrze, że musiałbyś go rozebrać np. zdemontować słupki żeby cokolwiek zauważyć. A co dalej? W zasadzie to można zgadywać czy zaśniedziałe płytki spowodują, że najpierw siądzie elektronika czy też auto najpierw się pokruszy od korozji w najgłębszych zakamarkach. Póki leszcz łapie to facet się cieszy.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak to już jest-to co kupujemy jest odzwierciedleniem bogactwa naszego społeczeństwa....W normalnym kraju auto 10-15letnie złomuje się,tu kupuje się...
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No to idź i to wytłumacz prostym ludziom. Przeciętny Polak to myśli, że Niemiec wypróżnia się w euro i dlatego za grosze wyzbywa się samochodu. Znam się trochę na rynku aut w DE. Jeżeli szukasz auta nigdy nie bitego, z ludzkim przebiegiem (a nie 400 tys. km po 5 latach) i w dobrej konfiguracji to za...
No to idź i to wytłumacz prostym ludziom. Przeciętny Polak to myśli, że Niemiec wypróżnia się w euro i dlatego za grosze wyzbywa się samochodu. Znam się trochę na rynku aut w DE. Jeżeli szukasz auta nigdy nie bitego, z ludzkim przebiegiem (a nie 400 tys. km po 5 latach) i w dobrej konfiguracji to zapłacisz za nie więcej niż w Polsce. Nawet ich krajowe marki typu BMW kosztują więcej, więc tylko geniusz nie domyśla się że skoro Niemiec liczy za utrzymany egzemplarz 100 tys. zł, a Polski handlarz wystawia pokrewny egzemplarz (rzekomo tip top) za 80 tys. zł to ktoś tu kogoś robi w wałka :)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
wiochą jest to że oni się z tego śmieją i mają takie prawo bo stać ich na dobre ubezpieczenia a w polsce to ludzie ratowaliby samochód z narażeniem życia... smutne
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niemiec płakał-chyba z radości że zamiast dopłacić za złomowanie to wepchnął frajerowi i jeszcze zarobił
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane