Podobne posty
Komentarze
14Tzw woda z bziukawy. Oj opilo sie jej w gorace dni i nikomu ne przeszadzalo ze ze szlanki po nie wiadomo jakiej liczbie osob. To byly czasy
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
dobra byla
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mama mi opowiadała że często zamiast szklanki był słoiczek po musztardzie :D
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W barze, który odwiedzaliśmy w czasie długie drogi do internatu, popielniczki były z puszek po rybach, a piwo w półlitrowych słoikach.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Późne zdjęcie, bo woda z sokiem za 4 zeta. Jak zaczynałem, to byla po 1 zł, a 50 gr bez soku :)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czasami były nawet dwa rodzaje soku: żółty i czerwony. Mówiono tez na to "gróźliczanka", ponieważ uważano że pijąc z tych ledwo opłukanych szklanek można zarazić sie gruźlicą :)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
mam 50-siątke,pamiętam że była tańsza,chyba po 1 zecie,mocny gaz,zimna i cudowny smak.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
pamiętam to!!! i nikt się nie bał , że złapie jakiegoś " syfa"
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane