Podobne posty
Komentarze
13Nieszczęścia chodzą parami. Nie dość, że gość ma (według danych ADAC i TUV) najbardziej awaryjny samochód dostępny na rynkach UE (Kia Carnival) to jeszcze serwis stałego klienta robi w bambuko. Z deszczu pod rynnę.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie dość, że ma problem z serwisem to jeszcze z ortografią "tarcze" chyba że ma ich wiele..
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
OGONEK SIĘ ODLEPIŁ
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I zawsze sie jakis bystrzak trafi ,ktory zamiast widziec problem w danym temacie szuka dziury w doopie. Ten ogonek od E zmienil treesc zdania? Czegos nie zrozumiales mongole?
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mógł pogadać z jakimś kierownikiem czy coś, a nie rozbić taką antyreklamę. Trafił im się nieuczciwy pracownik, a obrywa się całej firmie.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Miałem podobny przypadek,zostawiłem samochód do wymiany oleju,filtra czyli przeglądu obowiązkowego w ASO aby gwarancja była ważna. Oczywiście nic nie wymienili ale skasowali kasę. Zeby nie było anty-reklamy chodzi o nieuczciwych pracowników ASO sprzedawców i zarazem serwisantów firmy fiat
Miałem podobny przypadek,zostawiłem samochód do wymiany oleju,filtra czyli przeglądu obowiązkowego w ASO aby gwarancja była ważna. Oczywiście nic nie wymienili ale skasowali kasę. Zeby nie było anty-reklamy chodzi o nieuczciwych pracowników ASO sprzedawców i zarazem serwisantów firmy fiat
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Miałem znajomego pracującego salonie Forda, prosty chłopak. Dziennie przytulał 2 - 3 oleje, bo po prostu ich nie wymieniał, zapisując w karcie, że był wymieniony. Podejrzewam, że to dosyć popularna praktyka w nie jednym serwisie. Ja pojechałemdo VW na wymianę klocków, po pół roku znów zaczęły piszc...
Miałem znajomego pracującego salonie Forda, prosty chłopak. Dziennie przytulał 2 - 3 oleje, bo po prostu ich nie wymieniał, zapisując w karcie, że był wymieniony. Podejrzewam, że to dosyć popularna praktyka w nie jednym serwisie. Ja pojechałemdo VW na wymianę klocków, po pół roku znów zaczęły piszczeć, aż zdarłem tarcze. Czyja wina? HGW, zapłaciłem za tarcze 300 PLN. Serwisy gwarancyjne i pogwarancyjne w autoryzowanym serwisie są po to, żeby dymać właścicieli aut. Z pierdołami się tam po prostu nie jedzie, tylko grubsze sprawy się tam załatwia, jeżeli wiemy, że Pan Mieciu sobie z tym nie pora
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dlatego trafić na dobrego i uczciwego fachowca ,to jak wygrać w LOTKA ! Na szczescie mam takiego ,znalazłem i moje autko w końcu jezdzi ,tez mialem takich pseudo fachowców ,którzy zamiast coś robić i skasować za poprawnie wykonaną robotę ,kasowali za coś czego nie zrobili !
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Prawidłowa reakcja.Na reklamacji pewnie by się bujał ze dwa lata i nic by nie wywalczył,a serwis dalej by funkcjonował. Brawo !!!
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przy tak awaryjnych modelach i tak dopływ frajerów mają w serwisie zapewniony choćby pan w.Stanisław oplakatował Pałac Kultury
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
niestety to jest norma w serwisach , wymieniają dobre części na nowe a potem te jeszcze raz sprzedają jedyny sposób żądać starych przy wymianie
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jesteś w serwisie, on zużytych części mają kontenery... Jeśli byłbyś bardzo zdeterminowany żeby dostawać do zwrotu stare części to musiałbyś je przez wymianą znakować w ukrytych miejscach i robić im zdjęcia jako dowody.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
kto takim rzęchem jeździ do serwisu? Pewnie sprzęgło jest droższe od całego auta
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane