Podobne posty
Komentarze
27,,Smakosze''nie mają problemów z alkoholem tylko z pieniędzmi na alkohol.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
alkohol to wspaniały eliksir młodości: wystarczy że wypijesz dwie szklaneczki i znowu chodzisz na raczkach i gaworzysz :P
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Problemem nie jest to, czy ktoś pije alkohol, tylko jak się po nim zachowuje
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wszystko jest dla ludzi, tylko dla ludzi myślących, znających umiar. Jak ktoś jest de**l i bez przerwy chleje aż po ścianach chodzi, przez co traci rodzinę, znajomych, pracę i wszystko inne, to jest to tylko i wyłącznie jego wina, a nie alkoholu. W nadmiarze niemal wszystko może zaszkodzić.
Wszystko jest dla ludzi, tylko dla ludzi myślących, znających umiar. Jak ktoś jest de**l i bez przerwy chleje aż po ścianach chodzi, przez co traci rodzinę, znajomych, pracę i wszystko inne, to jest to tylko i wyłącznie jego wina, a nie alkoholu. W nadmiarze niemal wszystko może zaszkodzić.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Szanowny autorze demota niniejszego. Czy wiesz, że kłopoty związane z pracą, rodziną kredytami i innymi problemami życiowymi są częstą przyczyną nadużywania alkoholu?
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Drink czy dwa po wk**w..cym dniu potrafi ukoić nerwy. Nie potrzeba faszerować się lekami na uspokojenie.Wszystko w nadmiarze szkodzi-nawet sex.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Takie złote myśli są bardziej gó*****e niż samo gó**o.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pierwsze słyszę żeby można było rozwiązywać komórki wątrobowe albo rozwiązać rodzinę. Jakiś bełkot. Ktoś chciał błysnąć ale nie do końca się udało. Ideę rozumiem.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Problem jest najczesciej dziedziczny. Ojciec alkoholik, matka to i nastepne pokolenie. Degeneracja rodzin "toksycznych" postepuje. Kiedys takie jednostki sie kastrowalo, dzis maja prawo sie rozmnarzac.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jasne , przynajmiej zatwardzenia nie będziesz miał i nie będziesz miał pustej czachy
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Alkohol nie rozwiązuje żadnych problemów. Ale z drugiej strony mleko też nie...
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mleko może pomóc uzupełnić niedobory wapnia. Jeśli jest go za mało to problem:)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Uogólnianie. Ja lubię się od czasu do czasu "zresetować". Pozwala mi to zachować zdrowie psychiczne - taki tłumik. Każdy go potrzebuje. Jeden znajduje go w sporcie, inny w wierze, a jeszcze inny się napije raz na jakiś czas i miło spędzi czas z przyjaciółmi.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
prawda, dodam że alkohol jest dla mądrych ludzi bo mądry człowiek+alkohol = mądry pijany człowiek a de**l+alkohol = ... chyba każdy wie co?
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Alkohol nie jest odpowiedzialny za problemy, rozpady zwiazkow itd.tylko ludzie ktorzy go zlopia bez opamietania. Wszystko jest dla ludzi, tylko madrych. Jak jestes glupkiem lepiej nie pij...a i ziola tez nie pal, bo znam takich co i od tego sa "uzaleznieni"
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tylko jeśli chodzi o alkohol to nie ma ludzi mądrych prędzej czy pózniej jest on wstanie połamać każdego. Wtedy gdy człowiek pokapuje się, że jest coś nie tak bywa zazwyczaj już zapóżno. Mój kolega mawiał, że z piciem jest jak z wchodzeniem na szczyt góry trzeba sie kapnąc kiedy się jest na nim, bo...
Tylko jeśli chodzi o alkohol to nie ma ludzi mądrych prędzej czy pózniej jest on wstanie połamać każdego. Wtedy gdy człowiek pokapuje się, że jest coś nie tak bywa zazwyczaj już zapóżno. Mój kolega mawiał, że z piciem jest jak z wchodzeniem na szczyt góry trzeba sie kapnąc kiedy się jest na nim, bo ożniej to już tylko przepaść.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Święte słowa bula76. Jedni są bardziej podatni na uzależnienie a inni mniej i nie ma tu znaczenia wykształcenie czy inteligencja. Jeśli ktoś potrafi kontrolowac swoje picie to nie ma powodu do zmartwień. Pozostali niech nawet nie próbują bo jeśli nawet na chwilę im się uda to będzie to tylko równia...
Święte słowa bula76. Jedni są bardziej podatni na uzależnienie a inni mniej i nie ma tu znaczenia wykształcenie czy inteligencja. Jeśli ktoś potrafi kontrolowac swoje picie to nie ma powodu do zmartwień. Pozostali niech nawet nie próbują bo jeśli nawet na chwilę im się uda to będzie to tylko równia pochyła.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niestety sie nie zgodze. NIe mam juz 15 lat, moi znajomi i przyjaciele sa w wiekszosci o wiele starsi z uwagi na to ze i moje rodzenstwo jest duzo ode mnie starsze, wszyscy lubimy od czasu, do czasu sie napic. Zadarza sie, ze nawet czesciej. Nikt nie lezy w krzakach zarzygany, ot wypije sie pare dri...
Niestety sie nie zgodze. NIe mam juz 15 lat, moi znajomi i przyjaciele sa w wiekszosci o wiele starsi z uwagi na to ze i moje rodzenstwo jest duzo ode mnie starsze, wszyscy lubimy od czasu, do czasu sie napic. Zadarza sie, ze nawet czesciej. Nikt nie lezy w krzakach zarzygany, ot wypije sie pare drinkow. Nadal uwazam ze problem maja ludzie glupi, no i slabi. Bo jesli ma sie rodzine, dzieci a mimo to chla sie gorzale na umor, to dla mnie jest sie skonczonym durniem i zdania nie zmienie. Oznacza to, ze alkohol jest wazniejszy od najblizszych i ten co sie stoczyl najzwyczjniej na to zaluzyl.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Alkoholizm jest chorobą a choroba nie rozróżnia czy ktoś jest głupi czy mądry. Gwarantuję, że leżenie zarzyganym w krzakach nie definiuje czy ktoś jest alkoholikiem czy nie. Co więcej takie sporadyczne upodlenie siebie samego poprzez upicie się do nieprzytomności to jedno z najmniejszych nieszczęść...
Alkoholizm jest chorobą a choroba nie rozróżnia czy ktoś jest głupi czy mądry. Gwarantuję, że leżenie zarzyganym w krzakach nie definiuje czy ktoś jest alkoholikiem czy nie. Co więcej takie sporadyczne upodlenie siebie samego poprzez upicie się do nieprzytomności to jedno z najmniejszych nieszczęść jakie spotyka alkoholika i jego rodzinę.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Do LenyK oczywiście masz prawo do swojego zdania, które szanuje aby poprzeć moje zadanie podam przykład mojego kolegi, który jest chirurgiem z doktoratem i habilitacją więc raczej nie zalicza się do gimnazjalistów. Uwierz mi że są dni kiedy nie chciałabyś znaleść się u niego na stole.
Do LenyK oczywiście masz prawo do swojego zdania, które szanuje aby poprzeć moje zadanie podam przykład mojego kolegi, który jest chirurgiem z doktoratem i habilitacją więc raczej nie zalicza się do gimnazjalistów. Uwierz mi że są dni kiedy nie chciałabyś znaleść się u niego na stole.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane