Podobne posty
Komentarze
23kiedyś to były czasy granie w gumę, klasy, berek w chowanego i wiele innych wakacje to były wakacje jak w południe się z domu wyszło to się na wieczór przychodziło brudnym zmęczonym ale za to cholernie szczęśliwym, czy dzisiejsze dzieci są szczęśliwe?mam nadzieje że tak.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dokładam robienie tratwy na stawku, zabawa w wojnę (karabiny z patyków), wypady na ogródki działkowe (jabłka w domu gniły, ale kwaśne z drzewka lepiej smakowały :p), korki z saletrą i numer z butelką od mleka na klamce :)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Za moich czasów (rocznik 1982) karą był zakaz wychodzenia na dwór. a teraz sam mam pięcioletniego syna i pół godziny proszę się zeby wyszedł ze mną na dwór w piłke pokopać.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jak? żaden de**l nie robił mi zdjeć bez pozwolenia w miejscu publicznym
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A potem będą się przy piwku chwalić ... STARYY ja się z 3 naraz lałem, CZAISZZZZ, jak nimi pozamiatałemmm, no jak jednemu przywaliłem to mu się kredki z tornistra wysypały. Ciekawi ludzi, w paca grypsrka lubi takich chłoptasiów ;-)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Łeee tam, jak byłem mały i nie chciałem wracać do domu, rodzice mówili mi że oni to na wsi robili, oporządzili wszystko i do domu spać musieli iść, po południu przed obiadem i po obiedzie mieli troche czasu na grę, albo w nidziele. Więc kwestia pokolenia, no i konflikt pokoleniowy, każdy uważa że w...
Łeee tam, jak byłem mały i nie chciałem wracać do domu, rodzice mówili mi że oni to na wsi robili, oporządzili wszystko i do domu spać musieli iść, po południu przed obiadem i po obiedzie mieli troche czasu na grę, albo w nidziele. Więc kwestia pokolenia, no i konflikt pokoleniowy, każdy uważa że w jego czasach było ciężej, a to kwestia postępu nauki i tyle.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Moje dzieciństwo: Bieganie po dachach garaży, po drzewach, zabawa "na trzepaku" i powrót do domu brudny i z zadrapaniami po 21:00 (w wakacje). Nie wiedziałem co to komputer i komórka :) Tzn. widziałem komórkę u wujka ale taką starą cegłówkę z wysuwaną antenką 5cm no ale to była pierwsza po...
Moje dzieciństwo: Bieganie po dachach garaży, po drzewach, zabawa "na trzepaku" i powrót do domu brudny i z zadrapaniami po 21:00 (w wakacje). Nie wiedziałem co to komputer i komórka :) Tzn. widziałem komórkę u wujka ale taką starą cegłówkę z wysuwaną antenką 5cm no ale to była pierwsza połowa lat "90 ;)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pamiętam siedzenie na ławce, granie w wykopanego na boisku to były czasy. A teraz nie dziwie sie że jest tyle gwałtów, 14 letnie dziewczynki chodzą z brzuszkiem naogląda sie tych pierdołów na necie gwiazdeczki, facebook, ach szkoda gadać ide na piwo:)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak ja wspominał dziecinstwo? Walka z niewidzialnymi smokami na kije, budowanie baz, podchody, chowany, goniany:-) Jednym słowem, dziękuje ci Boże ze za moich czasów nie było wypasionych komputerów, telefoonow, laptopów, tabletow :-)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Rower, spodnie potargane od łażenia po drzewach i płotach i dzieciaki mające czas na zabawę.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Podrapane łokcie i kolana,miliony siniaków,a dzisiaj nie wypada-nieładnie by wyglądało na słit foci
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zabawa w sklep, żużel z kapsli, namioty z koców pod blokiem, baza za osiedlem, zakopywanie skarbów w puszce, gra z zbijanego, ringo, zabawa w chowanego, spacer wieczorem po cmentarzu i opowiadanie o duchach, skakanie na skakance, przez gumę, odkrywanie świata (czyli podróż za osiedle), gra w klasy.....
Zabawa w sklep, żużel z kapsli, namioty z koców pod blokiem, baza za osiedlem, zakopywanie skarbów w puszce, gra z zbijanego, ringo, zabawa w chowanego, spacer wieczorem po cmentarzu i opowiadanie o duchach, skakanie na skakance, przez gumę, odkrywanie świata (czyli podróż za osiedle), gra w klasy...
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
aż mi się łezka w oku zakręciła na wspomnienie dzieciństwa. Ale nasze dzieciństwo to też pierwsze gierki elektroniczne, game-boy, video, gadżety . Wydaje mi się, że jesteśmy tym pokoleniem które miało możliwość zakosztowania i jednego i drugiego.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
hahaha spacer po cmentarzach? malgo chyba się widzieliśmy? przypadkiem nie spacerowaliśmy może razem?
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
U mnie jeszcze grało się w diabła na złotym łańcuchu, wieloryba i w krowę :D
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Szkolne dyskoteki, pierwsze miłości, kaseciaki i bumboxy, balonówki z kaczorem donaldem, wołanie mamy: choć żesz juz do domu bo kolacja dawno wystygła, spać bo jutro do szkoły nie wstaniesz, kolonie i łzy kiedy trzeba było z nich wracać do domu...
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
S*doms, jeśli to Ty wyskoczyłeś zza cmentarnego pomnika, to tak ;)) Wiesz, nasze osiedle powstało obok cmentarza, ale ładnie się wkomponowało wszystko w krajobraz, lubiliśmy chodzić na cmentarz, zwłaszcza 1 listopada. Atmosfera sprzyjała :)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja gralam z chlopakami,w pilke nozna,jedzilam z moja przyjciolka ,na rowerowe wycieczki,ktore sie roznie konczyly,czasem chcialabym ten czas cofnac,bylo super.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ja wspominam super ;)) przesiadywanie po szkole na dworze, jeżdżenie rowerami i zabawa w policjantów i złodziei z kumplami, w chowanego wieczorem aż po całej ulicy włącznie z polem zboża, granie w nogę, siatę albo na amidze ;)) mama wiecznie niemogąca mnie ściągnac na kolację do domu ;) guma donald,...
ja wspominam super ;)) przesiadywanie po szkole na dworze, jeżdżenie rowerami i zabawa w policjantów i złodziei z kumplami, w chowanego wieczorem aż po całej ulicy włącznie z polem zboża, granie w nogę, siatę albo na amidze ;)) mama wiecznie niemogąca mnie ściągnac na kolację do domu ;) guma donald, walkman i słuchanie s**ce girls :P
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
masz przynajmniej co wspominać sam miałem bardzo podobnie, dzisiejsze dzieci uważają po co biegać po tym dworze jak kot z pęcherzem wracać do domu brudnym jak św***a i zmęczonym jak pies skoro mają telefon laptopy tablety i mogą siedzieć sobie w ciepłym domu w pokoju, nie starajcie się tego wytłumac...
masz przynajmniej co wspominać sam miałem bardzo podobnie, dzisiejsze dzieci uważają po co biegać po tym dworze jak kot z pęcherzem wracać do domu brudnym jak św***a i zmęczonym jak pies skoro mają telefon laptopy tablety i mogą siedzieć sobie w ciepłym domu w pokoju, nie starajcie się tego wytłumaczyć, nie da się, trzeba to po prostu przeżyć tą magie dzieciństwa.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Suuzi Kochaniutka co do gumy Donald hehe jedyne moje wspomnienie to jest takie, że była ona lepsza od dentysty. Twarda jak nieszczęście i super wyrywała ruszające się mleczaki ;)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A ja w pierwszej klasie, dorwałam się do dziennika i we wrześniu sama się oceniłam...miałam same piony na zakończenie roku ;) i znowu wpie*dol dostałam.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Macanie koleżanek w piwnicy,wąchanie kleju za garażami.Dopalanie kiepów i szaberki po okolicznych działkach
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A to gagatek ! :D
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Kapitan Planeta" i "Wojownicze żółwie ninja".:)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ooo! To były bajki! Jeszcze lepsze Muminki i ta straszna Buka po której każde dziecko miało lęki nocne ;) no i "Himen" krzyczący z mieczem "Mocy przybywaj!!!"
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Miałam fajnego kolegę, tylko nie wiem czemu mu zawsze oko podbiłam,,,a jak jego starzy interweniowali, to pod stołem siedziałam, z obitą przez ojca d**ą ;))
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
straszenie o rok mlodszej kuzynki ,ze u babci w spizarce siedzi diabel i wezmie ja ,kiedy nie podzieli sie ze mna cukierkiem..;-P
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja młodszą o trzy lata sąsiadkę, która niedawno się wprowadziła, straszyłam że mam bombę w ręce. Nie wiem jaki miałam w tym cel, i nie wiem dlaczego zawsze w to wierzyła ;)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A sąsiadka nie została terrorystką - może jednak miałam pozytywny wpływ na jej przyszłość ;)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dzień w którym dozorca nie przyprowadził mnie za ucho do mamy był dniem straconym :}
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
chyba cwerdziu z pigalaka cię alf przyprowadzał nawalonego na metę.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mocno beczałeś jak ci trollowskie konto narciarza usuwali ciole?
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane