Podobne posty
Komentarze
5Beznadziejne te kwiatki,nie będzie gorzałki...no chyba że się bardziej postarasz i pobiegniesz do złotnika.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Schabowe??? wolę golonkę,,,,to jednak się nie przelecisz do złotnika???? :(ehhhhhhh dzisiaj na kolację placki ziemniaczane,,,wiem że się cieszysz,,,koffam cię
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A placki ziemniaczane bardzo lubię,golonkę również-a schabowy koniecznie z gnatem
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wygląda głupio ale... jeśli ktoś zadałby sobie trud, nasmażył mi kotletów sojowych i powbijał na patyki i wręczył w porze obiadowej to ucieszyła bym się bardziej niż z kwiatów :)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kto żre 'kotlety' sojowe oprócz nawiedzonych vege?.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nawiedzeni to są bretarianie, którzy żywią się energią słoneczną. Podobno jakiś mnich (Prahlad Jani), udowodnił, że się da. Ale w naszym klimacie to nie przejdzie. Potrzebujemy żarełka, najlepiej tłustego;)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
średnio wysmażony stek taki z 500 g i lampka czerwonego wina:) a trawożercy niech wp*erdalają swoją soję. :)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Świadomi wege unikają soi, chyba że w postaci sfermentowanej jak tempeh czy miso, bo soja jest niezbyt zdrowa i ciężkostrawna. Więcej spożywają jej mięsożercy jako najczęstszy wypełniacz dodawany do wędlin, pasztetów itd. Ja takiego kotlecika bym przyjęła w prezencie dla odmiany, bo soi w tej formie...
Świadomi wege unikają soi, chyba że w postaci sfermentowanej jak tempeh czy miso, bo soja jest niezbyt zdrowa i ciężkostrawna. Więcej spożywają jej mięsożercy jako najczęstszy wypełniacz dodawany do wędlin, pasztetów itd. Ja takiego kotlecika bym przyjęła w prezencie dla odmiany, bo soi w tej formie nie jadłam od lat.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dagmik, wędlina wędlinie nie równa to po pierwsze, po drugie mięsożercy też jedzą florę dla utrzymania zbilansowanej diety a po trzecie nie ma nic bardziej orgiastycznego niż średnio wysmażony stek, z którego maleńkim strumyczkiem wycieka posoka :)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niezaprawione soją i setką różnych E wędliny to teraz rzadkość. Nie jem mięsa głównie ze względów etycznych więc się powstrzymuję od takich orgii, kiedyś gdy jadłam mięso to była jedna z moich ulubionych potraw... Teraz woń padliny jest mi wstrętna ale na prawdę świeża wołowina tylko krwią pachnie i...
Niezaprawione soją i setką różnych E wędliny to teraz rzadkość. Nie jem mięsa głównie ze względów etycznych więc się powstrzymuję od takich orgii, kiedyś gdy jadłam mięso to była jedna z moich ulubionych potraw... Teraz woń padliny jest mi wstrętna ale na prawdę świeża wołowina tylko krwią pachnie i trochę kusi.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane