Nic już mnie nie zdziwi
przez
MRONE
— 12 lat temu
Pogrzeb po polsku: Emeryci i renciści zbierają się wokół umarłego i przez wiele dni i nocy śpiewają mu piosenki, aż ten nieraz od tego spuchnie(szczególnie w lato). Wtedy ktoś płaci całą swoją pensję panu w śmiesznej czapce, żeby ten machając rękami oraz szczotką na kiju, powyganiał wszystkich z cha...
Pogrzeb po polsku: Emeryci i renciści zbierają się wokół umarłego i przez wiele dni i nocy śpiewają mu piosenki, aż ten nieraz od tego spuchnie(szczególnie w lato). Wtedy ktoś płaci całą swoją pensję panu w śmiesznej czapce, żeby ten machając rękami oraz szczotką na kiju, powyganiał wszystkich z chałupy i zabrał zmarłego z dala od jękliwych staruszków, najlepiej pod dźwiękoszczelną ziemię.
Zgłoszenie zostało wysłane